Puszek na biegunke. Nasila sie badz zmiejsza, medykamenty od weterynarza slabo dziaja

Do tego ma futro dosc dlugie, do ktorego sie owo gowno przyczepia. Potem kot laduje mi sie do lozka, a konkretnie na poduszke. Dzis dodatkowo wytarl sobie pupe o dywam. W kilku miejscach.
Dzis rano mi sie przelalo. Juz chyba wolalabym by mialczal, tak jak na poczatku. Ratuje go tylko to, ze to taki slodziak... Ale prawde mowiac... nie dziwie sie ludziom, ktorzy po bezskutecznych probach leczenia biegunki, usyspiaja pupila. Tak sie nie da zyc

Dziekuje za uwage