Dodaj do ulubionych

Koci domek na podwórku

28.12.10, 15:51
Zaczęło się. Koty polubily nowy domek. Teraz pora na amory. Wczoraj taki jeden grubszy, o którym myślałam że jest paniusią okazal się Romeem. ROMEO ROBIL PROPOZYCJE SEKSUALNE MOIM KICIOM, A ONE NIE MÓWIŁY NIE!

Wiem, mam łapać, sterylizować. Tylko jak się do tego zabrać. Z pracy wracam o 17. W domu cztery koty z wymaganiami. Muszę się zorganizować. Sąsiedzi życzliwi, chętnie dadzą na drugi domek, ale sprzątanie, sterylizacja to już czeka na mnie i na Kusamę (wraca jeszcze później.
Pani Canis obiecala pomoc. nIe wiem jak to ugryźć.
Obserwuj wątek
    • 0ffka Re: Koci domek na podwórku 29.12.10, 16:44
      Jak sobie radzisz ze sterylką kociejów?
      • wiesia.and.company Re: Koci domek na podwórku 29.12.10, 21:16
        Mrumru, jak rozumiem, chodziłoby o kogoś, kto by złapał tego kocia-amoroso? Czy pani Canis dałaby klatkę, czy po prostu kogoś do odłowienia? Na razie może warto podawać kotkom Proverę, żeby doraźnie zabezpieczyć przed ciążą nim nastąpią bardziej radykalne rozwiązania?
        • mrumru81 Re: Koci domek na podwórku 30.12.10, 10:05
          Wiesiu, niekoniecznie złapał. Możę raczej powiedział od czego zacząć.

          Romeo już zniknął, przyszdł wczoraj kolejny, bysior biało-szary.
          Od czegoś trzeba zacząć...

          Proverę dostają, ale to nie działa. Te kocice które chcą urodzić rezygnują z posiłków, wracają z brzuszkiem, potem znikają, wracają z pięcioma drepcącymi maluszkami. ITD...

          MOŻE KTOŚ NA FORUM TO PRZERABIAŁ?
          KOGO ŁAPAĆ, CZY TERAZ, CZY ZA CHWILĘ?
          JEDNA KICIA WYGLĄDA MI NA BIAŁACZKĘ. i CO WTEDY?
          • 0ffka Re: Koci domek na podwórku 30.12.10, 16:17
            Mrumru, ale od Canis masz już klatkę? Musisz ją postawić z jedzeniem w środku i niestety czekać na CHYBIŁ TRAFIŁ, który łakomczuch tam pierwszy wejdzie i da się złapać na jedzonko!
            Wtedy prędko z takim uwięzionym delikwentem w klatce udać się do lecznicy (pewnie na Białobrzeską?).
            Niestety trudno jest złapać konkretnego kota do takiej klatki.
            A propos białaczki powiesz co i jak wetowi, tj swoje przypuszczenia.
            Zrobią jej test i będziecie wiedzieli na czym stoicie.
            • 0ffka Re: Koci domek na podwórku 30.12.10, 16:22
              Mrumru najważniejsze to wysterylizować samiczki wolno-bytujące.
              • kusama Re: Koci domek na podwórku 30.12.10, 21:29
                Witaj, o! to właśnie jest moment właściwego naprowadzania. Jak rozumiem proponujesz żeby w pierwszej kolejności sterylizować panny. A ja sobie wyobrażałam, że należy zacząć od kawalerów, żeby nie ganiali "po wsi". (?)
                Włos mi się jeży, mamy tu z 11 kotek... dzizassss.......
                • 0ffka Re: Koci domek na podwórku 30.12.10, 22:05
                  Zaczekajmy co powiedzą Wiesia i Barbara. Myślę że one najlepiej doradzą na forum.
                  Mrumru zasięgnij też w "realu" opinii dziewczyn z Canis! One mają te sprawy w jednym paluszku.
                  • mrumru81 Re: Koci domek na podwórku 31.12.10, 10:53
                    Czekamy, co powiedzą...
                    Może lepiej zacząć od panów.

                    Wczoraj Kacap miał dziurę na plecach i łysinę.
                    Może od amorów? Jak ich wyłapać??????????????
                    Kacap pójdzie do kliniki, a tu zaraz Romeo zgłosi się do pań kocich.

                    Dziewczynki są milsze.
                    • wadera3 Re: Koci domek na podwórku 31.12.10, 11:12
                      Jednak lepiej zacząć od kocic(a i tak co się złapie, to loteria), bo im więcej wysterylizowanych kocic, tym mniej nowych kociaków.
                      Ja na swojej działce potrafiłam wytypować kocicę i cierpliwie "kierować" łapanką, aż złapała mi się konkretna, ale to na własnej działce w ciszy i bez widowni. Choć nie było to też łatwe.
                      Ale od momentu wyłapania kilku kocic, i ze dwóch kocurów, znacznie mi tych kotów ubyło.
                      Wiem, że jeden "zapładniacz" poszedł sobie jak mu posprzątałam kocice sprzed nosa, a bardzo był jurny i żałuję, że nie udało mi się go capnąć.
                      Ważne, to w ogóle zacząć, potem jakoś idzie i można sobie powoli tym sterować.
                      • 0ffka Re: Koci domek na podwórku 31.12.10, 19:09
                        Dziewczyny z Canis także raczej będą zwracały głównie uwagę na kociczki.
                        • wiesia.and.company Re: Koci domek na podwórku 02.01.11, 19:49
                          Mrumru! Ja nie jestem tutaj najwłaściwszą osobą, bo nie mam aż takiego praktycznego doświaczenia, uczyłam się tylko od kotów na Filtrowej.
                          Powiedziałabym tak: kotki są bardziej odpowiedzialne i pilnują się terenu, gdzie są karmione. Czyli raczej to one są terytorialne. Łatwiej je zlokalizować, chyba że zostaną przepędzone przez jakieś wędrujące kocury (a kocury częściej mają ochotę na amory, u kotek mróz reguluje chęć prokreacji). Natomiast kocury potrafią się przenosić z miejsca na miejsce, szukając różnych podniet, goniąc namolnie za dziewczynami potrafią przepędzić je w zupełnie inne tereny. Czyli ja bym teraz capnęła kocury - sprawa dosyć szybka. Kiedy kocury będą spokojniejsze, to wtedy przyjdzie czas na kotki, bo one niepłoszone będą przychodzić do misek, zresztą ich okres rehabilitacji jest dłuższy a w okresie mrozów szwy mogą się dłużej goić. Więc dlatego: kocury na pierwszy ogień, kotki spokojniej, bo one w tym trudnym okresie nie chcą się rozmnażać (to nie ludzie, co mogą zawsze i w każdym momencie, tutaj natura reguluje czas rozrodu).
                          • 0ffka Re: Koci domek na podwórku 02.01.11, 19:59
                            Ja dodam że wśród kotów wolnobytujących kocury wykastrowane mają dość krótki przebieg życia, zaś kocice wysterylizowane cieszą się nim do późnej starości.
                            • mrumru81 Re: Koci domek na podwórku 03.01.11, 08:43
                              Slyszałam o tym, że wysterylizowany kocur długo nie pociągnie na wolności. Nie ma wyjścia, czy nam się uda złapać? Kociczki kwitną ze szczęscia w domku, bawią się zaczepiają. Kocury jak burzowe chmury, a tu jeszcze Kacap ma dziurę w boku.

                              Ruszam do walki smile
                              • mrumru81 Re: Koci domek na podwórku 04.01.11, 10:42
                                Nowa rewelacja. Koty przynoszą zabite gołębie i kładą między miseczkami, przy domku. Kusama mówi, że dokładają się do gospodarstwa. To może być źle przyjętę przez karmicielki gołębi. Na razie tylko dwa. wczoraj wieczorem i dzisiaj rano - ciepły gołąbek. Koty uśmiechają się do mnie, to od nas, prosimy, częstuj się.

                                Kochane
                                • 0ffka Re: Koci domek na podwórku 04.01.11, 11:06
                                  Trzymam kciuki za udane łowy smile Kocury łatwiej znoszą kastrację. Niewysterylizowane też krócej żyją od kocić... heh... tak to już natura wojownika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka