barba50 Re: Kocia białaczka 14.04.11, 21:11 Bardzo mi przykro Mru przepraszam, że nie odpowiedziałam na maila, wyjeżdżałam, dopiero wróciłam z Krakowa. Odpowiedz Link
mrumru81 To nie jest białaczka, zrobiono test!!! 15.04.11, 18:13 Mam SUPER WIADOMOŚĆ! To nie jest białaczka, zrobiono test. Ja jestem poszkodowana psychicznie, po historii z Jadzią Wszystkie objawy, na oko zgadzały się z Jadzią. Nie mogłam małpy złapać, a ona zachodziła mi drogę na podwórku i lamentowała. Wczoraj złapałam, ja a raczej szlachetny JoKot Jest w przychodni i będzie ciachnięta. Przeglądali paszczę, coś wyrwali. Czekają na powrot apetytu i będzię sterylka. Wybaczcie starej wariatce od kotów, tak się cieszę Krew i nerki ok Odpowiedz Link
0ffka Re: To nie jest białaczka, zrobiono test!!! 15.04.11, 19:47 Ogromnie cieszę się Super wiadomość!!! Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: To nie jest białaczka, zrobiono test!!! 15.04.11, 20:02 Kamien z serca mi spadl, luupppp, slyszalas? Odpowiedz Link
marzena_gabi Re: To nie jest białaczka, zrobiono test!!! 16.04.11, 18:43 to cudowne wieści Odpowiedz Link
mrumru81 Re: To nie jest białaczka, zrobiono test!!! 18.04.11, 09:15 Kicia miała usunięte kilka ząbków. Nie je. Przełożyłam ją na Nowoursynowską, jest w szpitaliku, zabiorę do domu. Zdaje się, e będę miała kolejnego kota Odpowiedz Link
mrumru81 Leokadia :) 19.04.11, 11:06 c.d. Siedzi w pracowni, w pięknej klatce JoKotów. Nie je, nie pije. Pozwala wycierać pyszczek i nosek wacikami w rumianku i siemieniu. Ma budkę (typu naleśnik) moich kotów. Dostała dwutygodniowy antybiotyk, przeciwbóla. Zdemolowała wczoraj drugą lecznicę, czyli Nowoursynowską. Moja ulubiona dr BB zbadała ją wmimo to, pytała, czego chcę od tego zdrowego kota. Krew dobra, test na zaraze kocią dobre. Ale...nie je, nie pije, zatyka się nos-troszeczkę. Coś przeszkadza w gardle, przełyku...Mam u siebie czwartego kota. Nie wypuszczę na dwór, bo coś jej dolega jeżeli nie je i nie pije. Do sterylki też się nie nadaje - teraz. Charakter ma trudny, rozdrapała dwie lecznice. Ja, po starej znajomości mogę czyścić nos i paszczę. Wlewam strzykawką wodę, siemię, rosołek, rozbełtany paszet z kociej puszki. Przyjmuje uprzejmie ale i niechętnie. Moje trzy koty dosyć obojętne. Filo jest najlepszy, lubi wszystkich. Z sympatią zagląda. Położył się obok tej pięknej klaty z nową koleżanką. Ziutek-egoistka nasyczała. Ale zaraz pognała do kuchni na śniadanie potem na balkon ptaszki liczyć. Mrunia nawet nie podeszła. Nowa jest taka sama jak moje, buraska. Podobna jest do Fila, z twarzy Wracam z pracy i za strzykawkę. Picie, mycie namawianie do jedzenia. Leokadia czeka, to taki mały Katon. Ona ocenia i to surowo fotoforum.gazeta.pl/5,2,mrumru81.html Odpowiedz Link