Dodaj do ulubionych

Kot-bandzior - poradźcie coś :/

15.06.11, 14:43
Przyszedł parę miesięcy temu na amory, spodobało mu się i został uncertain Porozganiał już większość mojego podwórkowego stadka, teraz dręczy 2 roczne kotki, które jeszcze zostały. Muszę się go natychmiast pozbyć, no ale chciałabym w miarę humanitarnie. Wszyscy doradzają mi kastrację - ok, to proste, ale co dalej? Nie wiem, czy złagodnieje na tyle, że pozostałe przestaną się go bać, wolałabym go przeflancować na inne terytorium. I tu proszę o podpowiedź - jakieś miejsce, gdzie miałby dostęp do karmy i nie miał możliwości dręczenia innych kotów. Przed dużymi kocurami czuje respekt, terroryzuje kotki i młode kocurki.
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Kot-bandzior - poradźcie coś :/ 15.06.11, 14:48
      Kastracja. Złagodnieje bo mu hormony przestaną podpowiadać, że ma tłuc każdego kto jest mniejszy i się nawinie pod łapę.
      spryskiwać wodą przed atakiem. musisz wyczuć moment jak zacznie się czaić itp. żeby wyeliminować pobudzenie.
      • echtom Re: Kot-bandzior - poradźcie coś :/ 15.06.11, 15:01
        > musisz wyczuć moment jak zacznie się czaić itp.

        Tak, tylko w nocy nie ma mnie na podwórku, a w dzień też nie zawsze.
        • sadosia75 Re: Kot-bandzior - poradźcie coś :/ 15.06.11, 15:33
          Mój bląd przepraszam. jakoś wywnioskowałam, że masz go w domu.
          • kr_ka_11 Re: Kot-bandzior - poradźcie coś :/ 16.06.11, 12:01
            wykastrować, złagodnieje na bank.
            • morgen_stern Re: Kot-bandzior - poradźcie coś :/ 16.06.11, 12:10
              Tak sobie pomyślałam... Zobaczcie, jaki wspaniały byłby sposób na ludzkich bandziorów, no doprawdy, niektórym by się przydało tongue_out
    • echtom Zwrot akcji 16.06.11, 14:35
      Mam już dla kota nową miejscówkę oraz załatwioną kastrację i klatkę-łapkę. I nawet wlazł dziś do tej klatki, ale z niej zwiał uncertain Drugi raz się nie nabierze. I w związku z tym pytanie - czy ktoś podawał dzikiemu kotu środek uspokajający/nasenny, żeby go złowić? Jeśli tak, to co i w jakiej dawce?
      • sadosia75 Re: Zwrot akcji 16.06.11, 16:44
        Jeśli o uspakajacze chodzi to ja odradzam sedalin. z kolei Hydroxyzinum jest lekiem w miare bezpiecznym ( o ile można tak powiedzieć o tego typu lekach ) dawkę ustal z wetem. zapakuj w tuńczyka.
        Jak ten zbir mały z klatki uciekł smile to dopiero zagadka jak dla mnie wink
        • echtom Re: Zwrot akcji 16.06.11, 22:54
          > Jak ten zbir mały z klatki uciekł smile to dopiero zagadka jak dla mnie wink

          Nie mały, tylko wielki i silny smile Szamotał się w klatce i uchylił drzwiczki, po czym spylił szczeliną, nim łapiąca go dziewczyna zdążyła przytrzasnąć. Nie pokazał się do wieczora, ale do jutra pewnie ochłonie i wróci suspicious
          • sadosia75 Re: Zwrot akcji 17.06.11, 11:18
            Echtom to na pewno był kot kot? czy może puma jakaś? big_grin
            Wielki i silny no to na pewno puma albo lew tylko mu grzywę ktoś poobcinał smile
            • echtom Re: Zwrot akcji 17.06.11, 12:47
              Puma i lew ważą chyba więcej niż 6-7 kilo? smile
              • sadosia75 Re: Zwrot akcji 17.06.11, 12:53
                No to wytłumaczenie jest tylko jedno. Biorąć pod uwagę fakt, że kot taki waleczny to musi czuć się pumą albo lwem i stąd ta jego waleczność smile
                Albo to mini puma albo mini lew smile
                Mam trzyłapkę w domu która zamienia się w walcząca pumę jak trzeba jechać do weta.
                I 30 kg psa, który na sam widok kliniki zamienia się w trzęsący się niewidzialny ( wg. psa ) glut strachu smile
                Więc metamorfoza w lwa bądź pumę jest jak najbardziej możliwa smile
                • echtom Re: Zwrot akcji 17.06.11, 14:27
                  > Mam trzyłapkę w domu która zamienia się w walcząca pumę jak trzeba jechać do weta.

                  Coś w tym jest - mój łagodny trzyłapek rozorał mi rękę do łokcia, gdy pakowałam go niedawno do transportera smile
    • kontik_71 Re: Kot-bandzior - poradźcie coś :/ 17.06.11, 11:27
      Mnie czeka podobna akcja.. mam w sasiedztwie dziskiego, wielkiego, potetnego, sikajacego, bijacego sie, terroryzujacego wszystkich rudzielca.. tez postaram sie zlapac go na klatke i wykastrowac. mam nadzieje, ze zmieni sie potem w potulnego baranka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka