mrumru81
21.06.11, 21:03
Zadzwonił pan chętny na Fonsika. Ma już młodego kota. Dom z ogrodem. Poprosiłam, żeby przyszdł zobaczyć (wiem, że się zakocha) i dalej się namówimy. Czy mam dać mu kota po kastracji, czy dać wcześniej i wycofać na kastrację? Trochę mi skunks podśmierduje. Kto ma jakąś mądrą umowę adopcyjną, POPROSZĘ!
Sama z siebie powiedziałam, że Fonsio jest narwany i z tego ogrodu może od razu drapnąć. I że Fonsio musiałby długo posiedzieć w domu, żeby poczuł się zameldowany. Tyle wymyśliłam.
Żeby tylko kota nie zmarnować!