Jak pomóc

13.10.11, 11:32
Jestem teraz w sanatorium w Rymanowie i jak to zwykle bywa w takich miejscach przychodzą tutaj kociaki. Nagminnie pojawia się mały kotek, którego zaczęłam dokarmiać, wczoraj zrobiłam mu domek ( co prawda tylko z pudełka kartonowego, ale okleiłam je taśmą, wyłożyłam w środku kocem i szalikiem). Niestety dziś pudełko wyrzucono, bo nie może stać na terenie sanatorium, no i racja, tylko, że gdy szukałam tego pudła, dowiedziałam się, że kotów tutaj " pozbywają " się. Może jest ktoś na forum z okolic, może wspólnie coś wymyślimy. Narazie domek znalazłam, postawiłam trochę dalej i zamaskowałam, jeszcze tylko muszę tam kotka zwabić smile Ale robi się coraz zimniej, nie wiem , czy kocina sobie poradzi. trochę podpytuję ludzi czy by nie wzięli kociny do domu, ale nie ma chętnych, bo raczej samochodami ludzie nie poprzyjeżdżali. Ja też busem przyjechałam. Zresztą to początek turnusu dopiero a robi się coraz zimniej i naprawdę szkoda tej kociny. Liczę na to, że na forum są osoby z tych okolic i odezwiecie się, żebyśmy mogli kocinie pomóc.
    • wadera3 Re: Jak pomóc 13.10.11, 11:37
      Nie jestem z okolic, a nawet całkiem przeciwnie.
      Jednak miałam taką samą sytuację. Byłam w sanatorium w Inowrocławiu, i mimo rozgłoszonej akcji na terenie sanatorium i w miasteczku, mimo próśb o pomoc na forach, nic się nie zadziało.
      Kotkę przywiozłam ze sobą do Warszawy, zebrałam kasę na sterylkę i wyadoptowałam.
      • malin7 Re: Jak pomóc 13.10.11, 12:01
        Dwa lata temu byłam w Lądku i tam udało się - kotka wzięła jedna osoba, ale pan przyjechał samochodem. Kurcze, mam walizkę, plecak i pokrowiec z ubraniami, a poza tym facet mnie nie weżmie do busa z kotem i wracam dopiero 29 pażdziernika, a zapowiadają mróz i opady śniegu . Może jednak ktoś sie odezwie , please !!!
        • wadera3 Re: Jak pomóc 13.10.11, 12:36
          No, mnie samochodem wieziono, więc łatwiej.
          Zapytam na miau.
          • malin7 Re: Jak pomóc 13.10.11, 14:55
            Dzięki smile
    • ajaksiowa Re: Jak pomóc 13.10.11, 12:50
      Słuchaj,ale może ona\kocina\gdzieś mieszka?A tu przychodzi bo dostaje od czasu do czasu coś do jedzenia?
      • malin7 Re: Jak pomóc 13.10.11, 15:00
        Też się nad tym zastanawiałam, ale to sanatorium jest w lesie, domów żadnych w pobliżu nie ma, zresztą pani z recepcji mówiła, że dopiero teraz taki podkarmiony, bo go poprzedni turnus karmił. Jak ostatnio lało tak strasznie to siedziała Kocina cała przemoknięta pod drzwiami, dobrze , że ludzka babka była i wpuściła Kocinę do środka. Ale dziś taka zołza siedzi i nawet miskę z żarciem kazała wywalić. Eh, słów szkoda
        • ajaksiowa Re: Jak pomóc 13.10.11, 15:37
          No to wygląda na to że on mieszka nigdzie.A urodzony w lesie pewnie w tym roku?A czy ty mogłabyś go zabrać do swojego domu?-to wtedy trzeba by zorganizować transport.
          • malin7 Re: Jak pomóc 18.10.11, 18:07
            Kotów jest w ogóle więcej, tyle, że od soboty nie pokazują sie pod naszym sanatorium. W piatek wieczorem widziałam jak schodził jeden na dól , tam gdzie domy i sklepy, póżniej w sobotę też go tam widziałam. Wczoraj pojawił sie pod sanatorium wieczorkiem, a dzisiaj nie widziałam go wcale. Jedzenie zniknęło, to pewnie posilił się i poszedł. Myślałam, żeby tym kotom budki na zime zbudowac i że ktoś z tych okolic sie odezwie. Wczoraj dzwoniłam do towarzystwa opieki nad zwierzętami w Rzeszowie - pani rozkosznie stwierdziła, że to nie ich sprawa, a że koty bezdomne to tak ma być. Nawet nie chciało mi sie dyskutować, ręce opadają z tej bezsilności. Szukałam w internecie , ale tylko Urząd Gminy ewen. można by ruszyc w Rymanowie, tyle, że ja tam mogę co najwyżej zadzwonić , bo mam zabiegów dużo i nie dam rady pojechać. Naprawdę nie ma nikogo na forum z tych stron ?
            • ajaksiowa Re: Jak pomóc 19.10.11, 13:44
              Słuchaj Malin nie przygnębiaj się bo przecież te koty są tam od dawna\jeżeli jest ich dużo\Do schroniska nikt nie zabierze kotów wolnożyjących.Wątpię żeby gmina coś pomogła.One gdzieś się chowają,a tu przychodzą na jedzenie.Kot jest mały to się wciśnie w szparę i będzie mu ciepło.Moja rada:dokarmiaj aż do przesady\o ile możesz\i nie martw się bo one sobie poradzą.Były tu jak Ciebie nie było i będą dalej.Koty to cwaniaki\na szczęście\
              • malin7 Re: Jak pomóc 20.10.11, 10:22
                Tez tak staram sie mysleć. Wiem ,że w schronisku to byłby dla nich koszmar, bo sa przyzwyczajone do swobody. Myslałam tylko. że te domki da sie postawić bo aż boje się mysleć co będzie jak przyjda mrozy. Karmię , niedługo zabraknie w sklepie karmy chyba smile bo kupuje nieustannie smile
                Pozdrawiam
    • apsik87 Re: Jak pomóc 18.10.11, 23:15
      zgłoś sprawe do rejonowego schroniska
      • malin7 Re: Jak pomóc 20.10.11, 10:20
        Ha, dzwoniłam do przytuliska w Krośnie, powiedzieli, że nie mają podpisanej umowy z gminą. Spróbuję jeszcze w nadleśnictwie, ale ogólna spychologia panuje. Tak jak pisałam kociaków nie widuję , jedzenie znika, w nastepną sobote wyjezdżam, czy ktos będzie karmić ? Nie zawsze znajdzie się wsród kuracjuszy taka osboa, która bedzie karmić.
        • ajaksiowa Re: Jak pomóc 20.10.11, 12:46
          Przestań się zadręczać,dadzą sobie radę-tak jak do tej pory to robiły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja