Dodaj do ulubionych

Komunikacja z kotem

19.10.11, 23:41
Jestem ciekawa, jak wygląda komunikacja Waszego kota z Wami i Wasza komunikacja z kotem.

Więc u mnie i u Tefci jest tak:

Na początku kompletnie nie rozumiałam, co do mnie mówi. Jak tylko pisknęła albo poruszyła się w ten a nie inny sposób, zaraz siadałam przy internecie i próbowałam dość do tego, co to np. oznacza, jak Cię kot liże.

Pierwszy wzrot, jaki się nauczyłam po kociemu, jest daj mi jeść! Wygląda to tak:
- Miau!
- Co Ci jest, koteczku?
- Miau, i kot idzie do przodu, cały czas sprawdzając czy idę za Nią. Nagle stajemy przy Jej pustej miseczce, a kotka patrzy na mnie z wyrzutem w oczach i mówi:
- Miau!
Robi to zresztą z każdym nowym gościem w tym domu ^^.

Drugi wzrot to, pobaw się ze mną!. Wtedy po prostu stoi przed Tobą i miałczy i lata tam i spowrotem, aż się Nią zajmę.

Wywalanie brzuszka do góry, to chyba jasne. Pogłaszcz mnie

Po dobrych dwóch miesiącach jestem już wstanie odróżnić pojedyncze mrr, miał, miau i mruuu. Wiem, kiedy mnie wita, kiedy jest na mnie wkurzona, kiedy chce, żeby ją gdzieś wpóścić, albo, żeby Ją zostawić w wspokoju. Też po ogonie widzę, w jakim jest humorze.

Za to ciągle nie jestem pewna co to oznacza, jeżeli notorycznie siada tyłem do mnie na łóżko. Rozgląda się wokół, jakby mnie pilnowała. Mója kotka stróżująca.
Nie jestem też pewna, czy mnie liże, bo śmierdzę, bo dobrze smakuje czy dlatego, że mnie lubi.

Ja się śmieje, że Tefcia jest kotem wielojęzycznym. Państwo do Niej mówią tylko po norwesku, a ja mówię do Tefci po norwesku w obecności Państwa, a po polsku lub po niemiecku jak jestem z Nią sama (jestem wychowana dwujęzycznie, polski i niemiecki). Jak tylko Tefcia się do nas sporwadziła, Państwo zabronili mi rozmawiać z kotką po polsku lub po niemiecku. Nie dyskutowałam, chociaż już wtedy wiedziałam, że to dla Tefci nie ma żadnego znaczenia.

Tefcia dostaje kompletnego szału, jak usłyszy piszczenie wagi, którą się warzy Jej jedzonko.
Jak ma dobre dni, to przychodzi, jak się woła Tefcia/ Teffy/ Tefnet. Jednak najlepszy sposób, żeby ją przywołać, jest kucnąć i stuknąć ręką kilka razy od podłogę, nawet nie trzeba ją wołać. Tak samo można ją zwabić na łóżko albo na kanapę. Fascynuje mnie ta komunikacja nonverbalna.

I, z czego jestem bardzo dumna, ta norweska kocina rozumie wzrot nie ma. Trzeba Jej wtedy popatrzeć głeboko w oczy. Wtedy obrażona odwraca się ogonoem i przychodzi znowu za pięć minut, żeby się spytać, czy teraz jest wreszcie czas na kolację/ śniadanie.

Pozdrowienia,

Panna LadidaLadida
Obserwuj wątek
    • macarthur Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 04:05
      twoją komunikację określiłbym jako intermediate czyli Osoba posługująca się językiem na tym poziomie rozumie znaczenie głównych wątków kociego przekazu zawartego w jasnych, standardowych miaukach i pozach, które dotyczą znanych jej spraw i zdarzeń typowych dla jedzenia, spania i zabawy. Potrafi radzić sobie w większości sytuacji komunikacyjnych, które mogą się zdarzyć w czasie karmienia i bawienia. Potrafi tworzyć proste, spójne wypowiedzi ustne lub werbalne o sprawach, które są kotu znane bądź go interesują.. Potrafi odczytać humor kota, potrzeby i nastrój i odpowiednio zareagować napełniająć miskę otwierając drzwi lub czyszcząc kuwetę.
      smile
      Nie wiem jaką ocenę ci inni wystawią ale jak na dwa miesiące to stosując skalę z Tańca z Gwiazdami dałbym ci dychę i życzył dalszych postępów.
      smile
      • olinka20 Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 09:37
        Macarthur, nic dodac nic ujac smile
      • noname2002 Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 10:16
        Świetnesmile
        A co to znaczy jak kot liże moje włosy? próbuje mnie umyć?smile
        • sonrisa06 Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 10:26
          noname2002 napisała:

          > Świetnesmile
          > A co to znaczy jak kot liże moje włosy? próbuje mnie umyć?smile

          To znaczy, że Cię bardzo kocha smile Mój też tak robi i ja sobie to tak tłumaczę big_grin
          • yoma Re: Komunikacja z kotem 04.11.11, 19:18
            Macie dobrze. Marcel jak kocha, to gryzie. Ale delikatnie smile
      • zielonages.62 Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 12:47
        Jezusmarianapomoc! To w Polsce też B- Gwiazdy tańczą? Dziwiłam się już, jak odkryłam ten sam format, który znam z niemieckiej telewizji, w telewizji norweskiej o_O

        Mogę jeszcze dodać, że jestem językoznawką/ językoznawkczą/ jak to powiedzieć po polsku i poprawnie odmienić?, więc komunikacja kocia mnie ciekawi też "naukowo".

        A kotka jest cierpliwa, ma dwa lata i na pewno się już nauczyła, że z Małpami trzeba być cierpliwą, bo nie wszystko zaraz rozumieją i trzeba im dać czasu, żeby się nauczyli odpowiednich zwrotów koci.

        Pozdrowienia,

        Panna LadidaLadida
        • yoma Re: Komunikacja z kotem 04.11.11, 19:17
          Prawidłowo: językoznawczyni. Ale językoznawka baaardzo mi się podoba smile
      • stokrotkajedna Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 22:10
        Super komentarz::uśmiałam się setnie. Moje koty"rozmawiają" ze manią podobnie. Nie zawsze jestem tylko na tyle inteligentna aby pojąć ich przekaz..
    • annb Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 12:54
      Gdzies był cały artykuł o tym, co mówi nasz kot
      Mój Srebek nauczył się informować mnie o zbliżającym się ataku astmy
      • zielonages.62 Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 13:02
        Kotek i astma? Można się spytać, jak taki atak się obiawia i co trzeba wtedy zrobić?

        Pozdrowienia,

        Panna. L.L.
        • annb Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 13:34
          poglądowo
          www.wvcats.com/felineasthma.html
          W skrócie-tak jak u człowieka
          I leczy się podobnie-inhalator(kocia tuba i lek ludzki) i leki dopyszczne(ludzkie)
          • macarthur Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 19:07
            odczytywanie symptomów choroby to już bardziej zaawansowana komunikacja ale dopóki kotek jest zdrowy nie powinnaś się tym przejmować ani tym bardziej szukać mu chorób na siłę
            a tak na marginesie jeden z moich kotów ( Ramzes ) tak wszystko rozumie co się do niego mówi i
            ma tak czytelne sygnały że czasami mi się zdaje że za chwilę przemówi ludzkim głosem
            smile
            • zielonages.62 Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 20:58
              "odczytywanie symptomów choroby to już bardziej zaawansowana komunikacja ale dopóki kotek jest zdrowy nie powinnaś się tym przejmować ani tym bardziej szukać mu chorób na siłę"
              ---> Nie chodziło mi o szukanie chorób. Najzwyklej mnie zafascynowało, że koty też mogą mieć astmę... i alergię... i cukrzycę... i mieć problemy z wagą. Kot to jednak też człowiek...

              Pozdrowienia,

              P. L.L.
    • ajaksiowa Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 12:57
      Mój kocina jak zaczyna mnie lizać po twarzy to zaraz następuje ugryzienie\na szczęście ma tylko siekacze\.Ja tłumaczę sobie to tak:myje sobie mięsko przedspożyciem.Odwracanie się ostentacyjne tyłem odbieram jako ,,olewanie pani,,I właśnie dlatego uwielbiam KOTY -ZA INDYWIDUALIZM.
      • annb Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 20:22
        takie podgryzanie to odpowiednik ludzkich pocałunków
        • pi.asia Re: Komunikacja z kotem 20.10.11, 21:27
          Ja kiedyś wpadłam w panikę, jak mojej kotce zaczęło kapać z pyszczka. Leżała sobie u mnie na kolanach, ja ją głaskałam, a tu nagle kap kap kap - prosto na moje prawe kolano.
          Cała przerażona zadzwoniłam do mojej Wetki, a ona "No gratulacje... jak kot tak się ślini, to znaczy że jest przeszczęśliwy"

          Rozczula mnie też całkowite przeciwieństwo komunikatów nadawanych przez psa i kota.
          Pies robi rrr - jest zły, ostrzega. Kot robi mrrr - jest spokojny i szczęśliwy.
          Pies kładzie uszy po sobie - wyraża swoją radość, miłość i uległość. Kot kładzie uszy po sobie - zaraz będą kłaki fruwały.
          Pies macha ogonem - cieszy się. Kot macha ogonem - zaraz oberwiesz pazurami.
          A jakoś potrafią się porozumiec wink
          • kr_ka_11 Re: Komunikacja z kotem 21.10.11, 07:02
            > Cała przerażona zadzwoniłam do mojej Wetki, a ona "No gratulacje... jak kot tak
            > się ślini, to znaczy że jest przeszczęśliwy"
            >

            oczywiście absolutnie nie podważam szczęścia Twojej kici, ale persica moich rodziców ślinotokiem reaguje na stres, np. na wizytę u weta.

            • pi.asia Re: Komunikacja z kotem 21.10.11, 18:31
              Widocznie jeden objaw może wyrażać różne emocje. Ludzie też tak mają - można się posikać ze śmiechu albo z przerażenia wink
              • kr_ka_11 Re: Komunikacja z kotem 22.10.11, 10:25
                pi.asia napisała:

                > Widocznie jeden objaw może wyrażać różne emocje. Ludzie też tak mają - można si
                > ę posikać ze śmiechu albo z przerażenia wink

                dokładnie to miałam na myśli smile
                • macarthur Re: Komunikacja z kotem 22.10.11, 10:35
                  oczywiście część zachowań jest wspólnych ale niektóre są różne i mogą oznaczać coś zupełnie innego dlatego tak naprawdę kota trzeba się nauczyć
          • zielonages.62 Re: Komunikacja z kotem 02.11.11, 12:45
            Tefcia się wczoraj śliniła. Mam nadzieję, że to tylko ze szczęścia, że wreszcie wstałam i można się koło mnie położyć na łóżku.
            Państwo Tefci zamykają często drzwi do mojego pokoju, jak śpię...
            • pi.asia Re: Komunikacja z kotem 02.11.11, 18:53
              Zazdroszczą? wink
              • zielonages.62 Re: Komunikacja z kotem 03.11.11, 14:03
                Nie mówmy o tym. Nie zastanawiam się nad tym za bardzo. W końcu to nie moja kotka, ja jestem tylko ciocią. Ja jako dziecko też wolałam czasem Ciocię, niż Mamę. Bo taka Ciocia, to się pobawi, poprzytula, pożartuje. A rodziców ma się na codzień, to nie takie atrakcyjne.

                Zresztą zauważyłam, że w główce kotki poukładała się jakaś hierachia. Ja Państwo XH- E w ostatni weekend nie byli w domu, moja Mama wpadła do mnie i do Tefci. Jak byłam razem z Mamą, to Tefcia bardzo chętnie dawała się mizić przez Mamę, ale jak tylko wychodziłam, to kotka za mną.
                Skolej jak jesteśmy w domu razem z XH i E, to ewidentnie widać, że najważniejsze to to co XH powie. Potem dopiero ja się liczę.
                • wiesia.and.company Re: Komunikacja z kotem 04.11.11, 02:01
                  Ach, są koty, które łatwiej się z nami dogadują - czy też może my łatwiej rozumiemy ich zachowania i dźwięki. Też się kiedyś zastanawiałam nad zwyczajem Wikci lizania i przeczesywania moich włosów. Tylko Wikcia tak postępuje z moimi włosami. Doszłam do wniosku, że Wikcia ma stosunek opiekuńczy do mnie, dba o mnie, czuje się w obowiązku troszczyć. Jakby przygryza pasemka, układa po swojemu. Tak postępuje z wibrysami Grosi i Frygi, które poddają się zabiegom Wikci z wyraźną przyjemnością i jakby czuły się dowartościowane tą czułością. I tylko te dwie kocie dziewczynki są tak specjalnie traktowane przez Wikcię. Bo wibrysy służą kotom jako radar drgań w powietrzu, wibrysami koty odczuwają najbardziej delikatne poruszenia w okolicy, więc takie skubanie, czyszczenie wibrysów przez Wikcię jest oznaką bardzo bliskiego kontaktu, czułości, bliskości, oddania.
                  To, że Wikcia tak postępuje z moimi włosami bardzo mnie wzrusza, bo jest oznaką niesłychanej więzi, bliskości, opiekuńczości, troski o mnie. I chociaż nie lubię słyszeć tego szczękania zębem o ząb, memłania moich włosów, to pozwalam i utulam Wikcię, sprawiedliwą Szefową i Opiekunkę całego stada, moją podporę. smile
                  • pi.asia Re: Komunikacja z kotem 04.11.11, 19:07
                    Wiesiu, tak cudnie i plastycznie to opisałaś, że zaczynam żałować, iż nie mam wibrysów wink
    • jan.kran Re: Komunikacja z kotem 06.11.11, 11:42
      Kolejny weekend z Tefnet bo Panstwo wyjechalosmile)))
      Obserwuje kota i sie komunikuje z Nia , zastanawiam sie czy kot reaguje na jezyk czy na ton glosu ?
      Ja mowie do Tef po polsku , Mloda po niemiecku a panstwo po norwesku.
      Kot mruczy i miauczy po kociemusmile))
      Kran.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka