Dodaj do ulubionych

dziś pierwszy spacer za nami :-)

10.04.12, 15:05
Bez smyczki. Kicia biegała po podwórku, najpierw długo siedziała na ganku, potem zbiegała po schodach, wracała do domu jak np.auto jakies przejechało albo jakis pies podchodził do ogrodzenia.
Nie powiem, stresa miałam, szczególnie jak chciała wyjśc poza ogrodzenie.

Dotychczas była 3-4 razy wyprowadzana na smyczy. Macie jakies dobre rady dla mnie, jak nauczyć kicię wychodzić? smile Boje się,że pójdzie sobie i nie znajdzie drogi do domu...

Dodam,że ma 6 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 10.04.12, 15:15
      Droge do domu znajdzie zawsze bez problemu. Bardziej bym sie martwil tymi autami..
      • babcia47 Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 10.04.12, 15:27
        ja też..bo z tego powodu moje kociarstwo jest niewychodzącesad(( straciłam cztery koty w wypadkach lub z podejrzeniem, ze zgineły w wypadku, bo ciała nigdy nie odnalazłam.. latami im sie udawało..az kiedyś nastapił ten pierwszy raz, czasem ostatni, bo jednego kota dwa razy musielismy pakowac w gips..od tego czasu koty sa niewychodzące lub jedynie w szelkach na długiej smyczy
        • kotapsota Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 10.04.12, 15:36
          Jak moje były małe i pracowałam w ogrodzie i zaczęły się zbliżać do ulicy, do robiłam straszny hałas-klaskałam w dłonie, tupałam-akurat w momencie gdy coś jechało-tak, aby miały tylko jedną drogę ucieczki-do domu. I im jakoś się chyba teraz kojarzy, że jak coś jedzie, to trzeba zwiewać. Poza tym jest dziura w siatce na pole obok, to tam mają ciekawe rzeczy do oglądania.
          • niutaki Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 10.04.12, 15:41
            Moje koty wylaza na smyczach, kolo mojego domu zginelo tyle kotow, ze nie wyobrazam sobie wypuszczac je samopas. I pochwale sie: zbuduje dla kociarstwa wolieresmile i ja bede spokojna o ich bezpieczenstwo i one beda szczesliwe na dworku siedzac bez sznurka przy szelkach.
            • babcia47 Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 10.04.12, 15:53
              I pochwale sie: zbuduje dla kociarstwa wolier
              > esmile i ja bede spokojna o ich bezpieczenstwo i one beda szczesliwe na dworku sie
              > dzac bez sznurka przy szelkach.
              ..i to chyba jest "salomonowy" pomysł, choc u mnie z róznych powodów raczej niewykonalny
      • olenka_a Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 11.04.12, 08:50
        Auta jeżdżą bardzo bardzo wolno, mamy zamontowane progi zwalniające. To droga osiedlowa, wśród domków jednorodzinnych.

        To,żeby kot nie wychodził jest niemozliwe w przypadku naszej rodziny i naszego stylu życia.
        • babcia47 Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 11.04.12, 09:19
          w takim razie trzeba pomyslec o sterylce, bo niedługo przyjdzie juz czas, gdy natura moze sie odezwać..i zeby nie zechciała latac za "chłopakami", wtedy będzie sie trzymała domu i zawsze do niego znajdzie drogę..pierwszego wychodzącego Kubę zawsze wołałam na kolacje, gdy zabierałam dzieci z podwórka przed "bajką" na dobranoc..szybko nauczył sie o tej samej porze czekać na mnie na drzewie w poblizu piaskownicy, bo po podwórku latały tez psy, na drzewnie było bezpieczniej. Wychodzący był od kociaka, my mieszkalismy wtedy na trzecim piętrze a drzwi do klatki schodowej często były zamknięte, musiałam wiec go sprowadzić na dwór i potem wprowadzić. Jeździł z nami "na budowę"..biegał przez cały dzien po okolicy..a gdy przychodził czas powrotu do domu..grzecznie meldował się, gotów do odjazdu równiez o tej porze..koty zadziwiajaco znają się na zegarku smile)
          • niutaki Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 11.04.12, 10:45
            U nas pedza jak szalonesad dlatego koty tam gina, sa potracane, psy tak samosad corke moja za kazdym razem uczulam jak przechodzi po pasach, ze jezdza jak wariaci i ma uwazac 10 razy bardziej niz na innych przejsciach. Dlatego do tej pory kocieje uwiazane, a niedlugo woliera i juz. Pozdrawiam.
          • olenka_a babcia47 11.04.12, 12:08
            Kicia juz po sterylizacji, w zeszłym miesiącu. I po wszystkich szczepieniach smile
            Zastanawiam sie czy jej nie zaczipować. A i o obrozy z adresem myslę...

            Ja wstaję codziennie o 5:20, oprócz wolnych dni. A kicia i tak jak w zegraku w sobotę o g.5:20 przybiega do mnie i pac łapą po mojej łapie,żeby ją głaskać.
            • babcia47 Re: babcia47 11.04.12, 19:19
              najgorzej jest w czasie urlopu..myslisz, ze masz wolne..a kociarstwo i psy budzą Cie zdziwione, że jeszcze nie wstałaś...jak to?????
              • babcia47 Re: babcia47 11.04.12, 19:23
                ps. czip i obroza z adresem to niezły pomysł gdyby panna gdzies się skutecznie zapodziała lub (czego nie zyczę) uległa jakiemus wypadkowi
    • mysiulek08 Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 11.04.12, 13:09
      W zyciu bym nie wypuscila Kici bez smyczki. Wlasny teren ma wprawdzie duzy, okrzaczony, samochodow w sasiedztwie zaledwie kilka, ale za to banda niewychowanych psow rzucajaca sie na wszystko. Poza tym gdyby wybrala sie gdzies dalej w wies, a jej zapedy poznawczo-mysliwsko-ciekawskie sa wielkie, moglaby zostac potraktowana jak krolik, ustrzelona z dubeltowki. Nie, nie zaryzykujemy.

      Koty sasiadow owszem, laza wszedzie ale co jakis czas ktorys mi znika z oczu sad
      • olenka_a Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 11.04.12, 15:23
        Będę w stresie, ale jak mowiłam - od wiosny do jesieni dom jest stale otwarty - drzwi tarasowych praktycznie nie zamykamy- dwójka dzieci stale wchodząca i wychodząca. Nie da się nie wypuszczac kota...
        • mysiulek08 Re: dziś pierwszy spacer za nami :-) 11.04.12, 15:36
          Alez ja Cie rozumiem smile i stresa rozumiem. U nas sa takie warunki jakie sa i przez kilka letnich miesiecy drzwi i okna zamkniete jak Kicia wraca do domu. nawet siatek nie ma za bardzo jak zalozyc.
          • olenka_a drugi spacer 12.04.12, 07:49
            Wczoraj kićka była na podwórku (z nami) 3 godziny. Nie odważyła sie wyjśc poza ogrodzenie. Na razie -i mam nadzieję,że tak zostanie - eksploruje nasze włości wink))
            ależ ona uwielbia byc na świezym powietrzu!!! Po powrocie spała 4 godziny.

            A wczoraj kota polowała na swoja pierwszą muchę w życiu. W domu wieczorem ja odkryła. Jak miauczała żałośnie kiedy mucha usiadła za wysoko!!! Miałam ubaw po pachy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka