Bez smyczki. Kicia biegała po podwórku, najpierw długo siedziała na ganku, potem zbiegała po schodach, wracała do domu jak np.auto jakies przejechało albo jakis pies podchodził do ogrodzenia.
Nie powiem, stresa miałam, szczególnie jak chciała wyjśc poza ogrodzenie.
Dotychczas była 3-4 razy wyprowadzana na smyczy. Macie jakies dobre rady dla mnie, jak nauczyć kicię wychodzić?

Boje się,że pójdzie sobie i nie znajdzie drogi do domu...
Dodam,że ma 6 miesięcy.