Dodaj do ulubionych

Dymna dziewuszka,ktoś chętny ?

30.06.12, 18:53
Siedzi u mnie w łazience,ma na moje oko 7 tygodni ,TŻ na zawał padnie po powrocie z pracy.
Koty postawione w stan gotowości,burczą,syczą .Czyli wszystko w normie wink Prawie, bo najgorzej pobyt nowej znosi Melka.Prycha na mnie na Szymka i ogólnie na wszystko co się rusza.Drze przy tym pychol niemożebnie uncertain Nowoprzybyła Sonia nie wywoływała w niej tylu emocji
Malutka natomiast zaprychana po pas na widok Sonii..
Nie ja ją znalazłam lecz jedna z koleżanek wracająca z nocy kinowej.
A właściwie nie znalazła bo ... a z resztą zacytuję maila jakiego od niej dostałam
Cytatbyłam w na nocy kinowej, wracam sobie o 4 rano nocnym MPK, po drodze wsiada dwóch 17-letnich chłopaszków z kotkiem na rękach... niby się nim bawi, przytula... pomyślałam znalazł i się zaopiekuje, ale tuż przed ich wysiadką usłyszałam jak mówi do kolesia, że jak tylko wysiądą to go puści "w osiedle"...
wysiedli na Podolanach, plus jakieś 10 innych osób, widzę, że puszcza kotka na chodnik, więc przepycham się i wyskakuję z autobusu, przepycham się przez ten tłum na chodniku, nie wiedziałam, że tak potrafię się pchać na chama... wyzywam szczonka od idioty (a chętnie jakby był bliżej, a malucha miałabym na rękach do skopałabym mu dupę!!!! taka ku....a mnie wzięła) łapiąc w tym samym czasie tego małego biedaka...
no i z powrotem do autobusu już mi się nie udało wsiąść, ruszył mi sprzed nosa... chociaż musiał kierowca widzieć całą akcję jak wylatuję jak z procy po kotka, nadusiłam guzik a i tak mi odjechał...
i tak zasuwałam (szczęście było jasno) pieszo do chaty, ze 2 kilosy... z maluchem na rękach... mruczał mi pięknie, a temu szczonkowi w autobusie piszczał...


Tak więc kooomu piękną koteczkę kooomu. Poźniej wrzucę foty bo nie opanowałam jeszcze umiejętności przestawiania aparatu fotogr. z RAW na JPG sad
Obserwuj wątek
    • salimis Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 30.06.12, 22:45
      A oto ona wink

      https://img256.imageshack.us/img256/4979/dymnaa.jpg

      https://img687.imageshack.us/img687/7707/dymna2.jpg
      • malpa-w-czerwonym1 Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 30.06.12, 22:51
        a gdzie ona? tzn. skąd jesteś?
      • jarka63 Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 30.06.12, 22:52
        Normalnie zeberka smile
        • tami46 Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 30.06.12, 23:10
          O matko cudo ,a w jakim miejscu Polski ona jest?
          • salimis Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 30.06.12, 23:12
            W Poznaniu smile
            • maryshaa Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 30.06.12, 23:20
              Jest piękna. Zupełnie jak mój Kofiś... trzymam kciuki.
              • salimis Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 30.06.12, 23:30
                A jaka z niej przylepa.Uwielbia siedzieć na kolanach i podgryzać palce wink
                W poniedziałek podskoczę z nią do weta żeby odrobaczyć i ogólnie obejrzeć fachowym okiem .
                Na mur jest to kotka domowa,zero dzikości i płochliwości.
      • agazuchwa Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 01.07.12, 10:59
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jaka ona piękna!!!!!! ale my się będziemy "kocić" dopiero w sierpniu....
        • salimis Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 01.07.12, 11:05
          Powiedz tylko słowo a będzie zaklepana dla Ciebie wink
        • agazuchwa Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 01.07.12, 12:31
          plus mieszkamy w Krakowie....ale zakochałam się po uszy...
          • salimis Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 01.07.12, 13:45
            noooo bo ona jest stworzona do achów i ochów oraz podziwiania niezaprzeczalnej urody smile
            Jeśli zdecydujesz się na malutką to co prawda małż mnie powiesi że będzie u nas jeszcze przez dobry miesiąc ale ja będę pewna że trafi w bardzo dobre ręce , a o to przecież chodzi .
            Tak więc nie nalegam ale myśl,myśl big_grin
            Mogę nawet przywieźć pod samiusieńkie drzwi a konkretnie pod miseczkę wink

            Wiecie jak trudno zrobić małej foty ?
            Z resztą sami zobaczcie wink

            https://img502.imageshack.us/img502/6564/dymna3.jpg

            https://img829.imageshack.us/img829/6536/dymna4.jpg

            https://img4.imageshack.us/img4/2855/dymna5.jpg

            https://img812.imageshack.us/img812/3879/dymna6.jpg
            • wladziac Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 01.07.12, 13:54
              matko jedyna,cudeńko!!!!powodzenia w szukaniu domku
              • salimis Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 01.07.12, 15:52
                Maluda ćwiczy "agresję" i strategię ataku na Sonii.Podbiega do niej,jeży futerko i śmiesznie naskakuje celem wystraszenia przeciwnika. Po chwili dumna odchodzi z postawionym prężnie ogonkiem smile
                Melka nadal buczy na malutką ale już nie chowa się za kanapę tylko obserwuje .
                Szymek ze stoickim spokojem od czasu do czasy prychnie dla zasady a Misia stara się unikać tego małego wulkanu energii.Za kilka dni wszystko wróci do normy wink
                Muszę malutką trochę podtuczyć bo wygląda jak śledź.Długa i cienka.
              • agnes-05 Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 01.07.12, 15:52
                O rany! Jakie cudo! smile
                Chyba nie będzie problemu ze znalezieniem domku.smile
                • fajnykotek Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 02.07.12, 08:03
                  Jaka cudna smile, mój Kleofasek też jest dymny, ale tą dymność widać dopiero jak się rozciągnie jak długi. Jak idzie/siedzi to jest czarny.
                  • salimis Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 02.07.12, 12:22
                    Wizyta u weta zaliczona.
                    Bałam się że źle rozpoznałam płeć i dziewuszka okaże się chłopaczkiem.
                    Jednak nie myliłam się.Oceniono ją na 10 tygodni a nie 7 jak przypuszczałam.Ale z niej takie chucherko że łatwo się pomylić.Waży kilogram w co nie chce mi się wierzyć wink
                    Została odrobaczona i dostała kropelki na kark przeciw pchłom i kleszczom. Dwa małe miała w okolicy doopki.Jednego udało się usunąć,drugi natomiast był zbyt mały.Miejmy nadzieję że po kropelkach sam odpadnie. Darła się niesamowicie przy obcinaniu pazurków,potem powtórzyła arię gdy zamknęłam ją w transporterku co nie przypadło zbytnio do gustu.
                    Jej stan określono na bardzo dobry,za dwa,trzy tygodnie można będzie ją szczepić.
                    Jeszcze jest zamykana na noc w łazience gdzie śpi sobie na ... kibelku, a kocyk na podłodze się marnuje.Za to w dzień baraszkuje po całym mieszkaniu siejąc grozę i spustoszenie wink
                    • elzbieta.24 Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 02.07.12, 13:57
                      Masz ogromne serce a ja strasznie ci zazdroszczę chwil z tym cudnym kocim maluchem.
                      • babcia47 Re: Dymna dziewuszka,ktoś chętny ? 02.07.12, 14:18
                        nie Ty jedna..jak ogladam te zdjecia koteczki to jakbym widziała moja Kotę w tym wieku i juz zazdroszczę temu, kto zostanie jej ludziem
                        • salimis Eksmisja Sonii 02.07.12, 17:19
                          No i nastąpiło coś czego nikt by się nie spodziewał a już najmniej Sonia.
                          Od trzech miesięcy fotel należał do niej,biada kotu który spróbowałby na nim usiąść lub dotknąć choćby jednym paluszkiem.
                          W swojej psiej łaskawości pozwoliła korzystać jedynie z oparcia fotela.
                          Młoda nie dosyć że w bezczelny sposób zajęła własność psicy to w trybie natychmiastowym eksmitowała .Żadnych skrupułów,nawet powieka jej nie drgnęła.W Sonii tliła się jeszcze iskierka nadziei że może chociaż rąbek jej się ostanie . Została oprychana i skazana na banicję wink

                          https://img689.imageshack.us/img689/9572/dymnasonia3.jpg

                          Widzicie tą zadowoloną minkę wink

                          https://img411.imageshack.us/img411/2024/dymnasonia2.jpg

                          A tu mniej zadowolona Sonia wink

                          https://img341.imageshack.us/img341/9027/dymnasonia.jpg
                          • wladziac Re: Eksmisja Sonii 02.07.12, 17:51
                            aleee się porobiło,Sonia faktycznie minkę ma mało zadowoloną za to maluszka cała szczęśliwa i to jak,mały pędrak postawił na swoim,dla Soni nowy fotel potrzeba...
                            • olinka20 Re: Eksmisja Sonii 02.07.12, 19:11
                              Biedna Soniuchna.
                              Absolutnie musiscie jej skombinowac nowy fotel!
                              • kotapsota Re: Eksmisja Sonii 02.07.12, 19:18
                                Dla malucha fotelik, a Soni oddać trzeba Jej fotel! Biedna pieseczka.
                              • babcia47 Re: Eksmisja Sonii 03.07.12, 14:48
                                a tam smutna..Soniucha to mądra sucia i wie, ze to maluch, koci niemowlak, więc jej ustepuje..gdyby chciała, to szybko przepędziłaby malucha w krótkich zołnierskich (ups, psich) warkach sprowadzając kocię "na ziemię"..może tli sie w niej instynkt macierzyński, który podpowiada: dobra poswięcę ten fotel, choc mi to nie pasi..niech mały maluch "ma"
                          • jarka63 Re: Eksmisja Sonii 02.07.12, 19:16
                            Sonia uszy ma całe smutne, a mała - księżniczka po prostu smile
                            • salimis Re: Eksmisja Sonii 02.07.12, 19:39
                              Drugi fotel jest a jakże tyle tylko że Sonia uwielbia mój.
                              Nie tylko ona z resztą wink

                              Cały czas myślę nad roboczym imieniem dla małej i chyba nazwę ją Prysia bo tak rozprychanego kociaka nie widziałam wink
                              • elzbieta.24 Re: Eksmisja Sonii 03.07.12, 14:52
                                Widocznie z Twojego fotela płyną jakieś dobre prądy i dlatego wszyscy go chcą.Sonia cudna,malutka cudna reszta futer też - Ty to masz szczęście.
                                • salimis Re: Eksmisja Sonii 03.07.12, 15:34
                                  Dzisiaj w Sonii chyba obudził się ten macierzyński instynkt bo biegała rozmerdana wokół Pryśki a ta spitalała zaprychana ile sił w łapkach.W końcu skryła się pod kuchenką.A Sonia tylko chciała jej doopkę powąchać i dokonać ewentualnej toalety.
                                  Przynajmniej tak to wyglądało wink
                                  Smarkula spędziła pierwszy raz noc w pokoju a nie łazience.Baaardzo jej się spodobało, tyle przestrzeni.Natomiast Szymek stwierdził że prysiowa kuweta jest niczego sobie zatem ją przysposobił i załatwił się w niej pozostawiając po sobie "pół tony" żwirku na podłodze i zdziwione wielkie oczy Prysi jak śmiał wink
                                  Aha jeszcze jedno.Dzisiaj Szymek zdzielił młodą łapą ale bez agresji . Prysia stwierdziła że szymkowy ogon jest w sam raz do zabawy . On miał odmienne zdanie wink
                                  Znalazłam na małej jeszcze jednego kleszcza tuż za uchem.TŻ trzymał ja wyciągałam a ta darła się niczym erka w centrum miasta.
                                  No i po raz kolejny raz pani Ania ze sklepu zoologicznego podarowała mi trochę karmy - dla malutkiej.
                                  Na razie Prysię ogłosiłam na kociarni na forum miau ale niech pstryknę jej kilka fajnych fotek to z miejsca ruszy lawina ogłoszeń.
                                  • salimis Re: Eksmisja Sonii 03.07.12, 17:56
                                    Bardzo dobra mizeria, stwierdziła Prysia maczając dziup w TŻ-owej salaterce.
                                    TŻ dosłownie na sekundę odwrócił głowę , gdybym w porę nie zauważyła miałby kota w ogórkach pod śnieżną pierzynką big_grin
                                    • wladziac Re: Eksmisja Sonii 03.07.12, 19:55
                                      o matko,Prysia woli ogórki czy śmietanę?dużo się musi malutka nauczyć przynajmniej z punktu widzenia człowieka bo jej wszystko pewnie pasuje
                                  • mysiulek08 Re: Eksmisja Sonii 03.07.12, 22:24
                                    > Na razie Prysię ogłosiłam na kociarni na forum miau ale niech pstryknę jej kilk
                                    > a fajnych fotek to z miejsca ruszy lawina ogłoszeń.

                                    Podrzuc linka, nie znalazlam watku.
                                    • jarka63 Re: Eksmisja Sonii 03.07.12, 22:29
                                      mysiulek08 napisała:

                                      > > Na razie Prysię ogłosiłam na kociarni na forum miau ale niech pstryknę je
                                      > j kilk
                                      > > a fajnych fotek to z miejsca ruszy lawina ogłoszeń.
                                      >
                                      > Podrzuc linka, nie znalazlam watku.
                                      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=143687
                                  • babcia47 Re: Eksmisja Sonii 04.07.12, 12:31
                                    moja słonina (Pierwsza Sonia, wilczyca) pozwalała oswajanemu kociakowi na wszystko..przy ich bliskich pierwszych kontaktach leciałam ratować..Słoninę, bo kociak wbijał jej pazury w łep, powieki..a ta nawet uchem nie machneła by go nie spłoszyc..a potem rozkwitła taaka przyjaźń, że maluch dostał robocze imię "sukinkot"..i my dla niego nie istniejelismy, no moze jako dawcy karmy..cała miłośc i przywiazanie przelał na psicę..gdy chciałam go przywołac do domu wychodziłam z Sonią na dwór i dawałam jej komendę "daj głos"..kot pojawiał sie w kilka chwil..nawet wujkował jej szczeniakom..pierwszy leciał, gdy któryś niepokojaco zapiszczał..i zniknął w dniu oddania ostatniego jej szczeniaka..do dzis nie wiemy dlaczego, może to był zbieg okoloczności (był kotem wychodzącym) a może nie?
                                    • babcia47 Re: Eksmisja Sonii 04.07.12, 12:40
                                      ps, Słonina sama poprosiła o wzięcie tego kotka od kolezanki..po tragicznej śmierci mojego Pierwszego Kubusia, wychowawcy Soni, mieszkajac przy ruchliwej trasie postanowiłam więcej nie miec kota..dostałam wiele razy podczas naszej wizyty towarzyskiej u koleżanki "buzi", wszystkie łapy..z wyraźnym przekazem, ze ONA chce tego kotka.. później po niewyjasnionym zniknieciu Juniora pomogła w wychowaniu b. małego kociaka, miał nie wiecej jak 3 tygodnie, którego dostałam od kogoś..ich zdjęcia sa w mojej galerii zdjęć, byli b. ze soba związani, choć kot był juz bardziej do mnie przywiazany i miał zdolności "diagnostyczno-lecznicze"
                                      • salimis Re: Eksmisja Sonii 04.07.12, 12:51
                                        Piękna historia smile
                                        • salimis Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 10:42
                                          Zwariuję przez tą Prysię .
                                          Wkradła się w moje serce i robi w nim czystkę http://s17.rimg.info/21468924bdf02f41072087f1d6d969e1.gif

                                          No nie nadaję się .Dwa trzy dni ale nie więcej bo zaczynam mięknąć..Co ja gadam, już wymiękam a to będzie się pogłębiać.No bo jak patrzeć obojętnie gdy zaspana i rozziewana smarkula wyłazi spod kuchenki słysząc moje kroki.Jak być obojętnym gdy miauczy że chce na ręce.Nawet na imię zaczęła reagować.O ile ogłosiłam ją tu i na kociarni o tyle nie mogę poczynić dalszego kroku. Kto, pytam się, kto będzie dla niej tak dobrym domem jak ja.Kto ją będzie tak rozpieszczał.Kto pobiegnie na każde jej miauknięcie.Do tego jeszcze wczoraj TŻ zaczął przebąkiwać że trzeba by małej kupić muchę na wędce.
                                          To wina TŻ-a , ogląda po raz setny serial Czterej pancerni i pies no to ma . Cztery koty i psa.
                                          Dobrze że nie zapatrzył się na 101 dalmatyńczyków.
                                          Ja też nie jestem bez winy.Gdy dołączyła do nas Sonia i wszystkie czworonogi ułożyły się z nami w łóżku burknęłam leżąc w niewygodnej pozycji : jeszcze jeden kot by się przydał.
                                          No to masz babo coś chciała.Trzeba uważać co się mówi.

                                          Wczoraj latałam za małą i robiłam foty.

                                          http://img196.imageshack.us/img196/4707/prysia33.jpg

                                          http://img534.imageshack.us/img534/4264/prysia22.jpg

                                          http://img829.imageshack.us/img829/9791/prysia55.jpg

                                          No i teraz mam rozdarte serce, przez tą małą zaprychaną bździungwę .
                                          Czy ja jestem stuknięta ?
                                          Nie musicie odpowiadać, to jest pytanie czysto retoryczne.
                                          • gosiownik Re: Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 10:53
                                            Salimis, nie da sie ukryc, ze jestes na przegranej pozycji. Prysia ma do perfekcji opracowana taktyke opanowania Twojego serca smile Ale nie dziwie Ci sie, nie dosc ze taki piekny kociak, to w dodatku przytulasny, nic, tylko sie zakochac!
                                            • barba50 Re: Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 11:30
                                              Ja się też nie nadaję na DT crying Mała ma ogłoszenia wszędzie gdzie się da, ale to tylko zasłona dymna dla dzieci (ile można mieć kotów???!!!). Był jeden telefon, oczywiście wynajdywałam mnóstwo przeciw, dzisiaj pewnie dam znać, że już nieaktualne, że ktoś ma ją wziąć... itd.
                                              A tak w ogóle to przecież wiem, że jej nie oddam http://emots.yetihehe.com/1/bezradny.gif
                                              • salimis Re: Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 16:29
                                                barba50 napisała:
                                                CytatJa się też nie nadaję na DT crying Mała ma ogłoszenia wszędzie gdzie się da, ale to
                                                tylko zasłona dymna dla dzieci (ile można mieć kotów???!!!). Był jeden telefon, oczywiście wynajdywałam mnóstwo przeciw, dzisiaj pewnie dam znać, że już nie
                                                aktualne, że ktoś ma ją wziąć... itd.
                                                A tak w ogóle to przecież wiem, że jej nie oddam


                                                No właśnie coś w ten deseń i u mnie takowe myśli przebiegają.
                                                Ostatnie moje tymczasowanie skończyło się Szymkiem.Było z resztą pierwszym tymczasowaniem, potem unikałam jak ognia bycia DT. Do teraz.
                                                Mogę pomagać w inny sposób - sprzątać g... w fundacji, karmić,miziać wyprowadzać na spacer , jak to miało miejsce w zeszłym roku. Zeszłoroczna próba wyadoptowania szczeniaka do której się przyczyniłam a która zakończyła się sukcesem była dla mnie najbezpieczniejsza.Nie byłam z nim emocjonalnie związana.widziałam,głaskałam,obfociłam i ... w dniu wysłania MMS a do pewnej osoby , wiedziałam że będzie miał dom.Koleżanka chciała psiaka bo pies którego mieli do tej pory po wielu latach odszedł. Długo się od tego odżegnywała twierdząc że nie jest w stanie przygarnąć innego bo to tak jakby zdradziła poprzedniego.Chciała psa ale dopiero za dwa trzy miesiące.Ja z premedytacją wysłałam jej fotę wiedząc że się zakocha. Zakochała się zaś jej mąż szalał,chciał już teraz jechać po niego.O niczym innym nie mówił.Miał gotowe imię.
                                                No i są razem,szczęsliwi, świata poza sobą nie widzą . Rozpieszczają do granic możliwości wink
                                                Pomimo że psiak był u kogoś innego na DT ja zostałam obwołana "matką chrzestną" wink
                                                W pracy żartujemy że jesteśmy rodziną.

                                                W zeszłym roku bardzo też leżała mi na sercu pewna koteczka która opisywałam u barby w jednym z wątków że została porzucona przez rodzinę i tułała się po klatce schodowej .
                                                Poproszono mnie wtedy o pomoc w interwencji.Biłam się z myślami że może zabrać ją do siebie na DT. Po namyśle zawiozłam jednak do fundacji w której wcześniej byłam i po dwóch może trzech tygodniach przygarnął ją pan który akurat został w niej zatrudniony.
                                                Tak przypadła mu do serca że postanowił iż Klusia (tak ją nazwałam roboczo) zostaje z nim.
                                                Zakochał się w niej po uszy.

                                                Z Prysią pewnie będzie tak jak z Szymkiem,jeśli nie znajdzie się żaden forumowy dom, zostanie.TŻ pierwsze co robi po obudzeniu to szuka małej.Tak więc coś się święci wink
                                              • babcia47 Re: Nie nadaję się na DT : ( 09.07.12, 10:42
                                                ..ja wiedziałam, że tak będzie..acha, acha.. i wcale Ci się nie dziwię
                                          • fajnykotek Re: Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 11:34
                                            A ja się wcale nie dziwię, że się zakochałaś, sama codziennie zaglądam do Twojego wątku, żeby sobie na Prysiunię popatrzeć big_grin. I bardzo ubolewam, że mam już dwa futra i nie mogę mieć trzeciego sad, bo sama bym Malutką wzięła.
                                            • wladziac Re: Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 12:02
                                              niestety mam to samo,taki malutki koteczek to dla mnie cuuuudeńko,już wolę się zajmować dorosłymi dzikunami bo przynajmniej nie pragnę żadnego aż tak przygarnąć do domu
                                              • wladziac Re: Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 12:10
                                                te cudne oczęta patrzą tak wiernie że nawet nie wiem jak to zrobisz żeby malutką wydać...
                                          • elzbieta.24 Re: Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 12:56
                                            Och jak dobrze wiem jak to jest.Wczoraj dziękowałam wszystki świętym że nie mieszkasz w pobliżu bo ręce mi się po nią wyciągają same.Takim sposobem zostały przy mnie moje dwie dziewczyny i trzech chłopaków + sunia Lea.
                                            • olinka20 Re: Nie nadaję się na DT : ( 05.07.12, 14:06
                                              Oj jak ja cie rozumiem.
                                              Kilka lat temu przemkneła mi przez głowe mysl, ze bedziemy DT dla pundelków ze schronu, ale odepchnełam ją bardzo szybko.
                                              Bo po roku bysmy mieli wiecej psów niz mozemy ( a metraz mamy malutki).
                                              A Prysia jest taka cudna, ze az strach!
                                              • salimis Ogłaszam wszem i wobec co następuje 05.07.12, 21:57
                                                W związku z zakochaniem się w Prysi po same uszy , oraz coraz lepsze relacje między nią a Sonią - nawet fotel ich nie podzielił bo dzisiaj po południu zobaczyłam taki obrazek

                                                https://img440.imageshack.us/img440/750/dymnasonia4.jpg

                                                po długim wink namyśle postanowiliśmy zatrzymać Prysię na stałe.
                                                Stała się dopełnieniem wszelkich imion na literę S i M gdyż nasze nazwisko zaczyna się właśnie od litery P.
                                                I jakby to pi.asia podkreśliła, nie The end a Happy end smile

                                                Dziękuję wszystkim za uwagę wink
                                                • jarka63 Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 05.07.12, 22:03
                                                  Całusy, uściski i głaski dla Dużych, kociastych i Soni smile

                                                  ---
                                                  What are days for?
                                                  • tami46 Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 05.07.12, 22:16
                                                    No to Prysia miała szczęscie.
                                                • mysiulek08 Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 05.07.12, 22:28
                                                  Ha! wiedzialam, ze tak bedzie smile

                                                  Cos mi sie widzi, Prysia ma Yodowy charakterek co oznacza idealnego kota smile
                                                • wladziac Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 05.07.12, 22:49
                                                  Sonia to cudowne psiątko i zaopiekuje się malutką nie tylko ustąpi kawałek miejsca na fotelu,Prysia to szczęściara nawet nie wie jak bardzo,powodzenia dla gromadki w nowym zestawie
                                                • fajnykotek Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 06.07.12, 08:06
                                                  O nienienie - dziękuję wszystkim za uwagę suspicious <foch>???
                                                  Wszyscy życzymy sobie dalszych fotek przekochanej Prysi!!!
                                                  A jak stosunki z innymi kociastymi?
                                                  • salimis Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 06.07.12, 11:51
                                                    Melka ma jeszcze problem aczkolwiek postępy są.Nie chowa się tak często za kanapę,przychodzi na zawołanie.Tak więc potrzebuje więcej czasu.
                                                    Młoda nie ustaje w przeganianiu towarzystwa na cztery wiatry, chciałaby bawić się ale jedynie Sonia jest skora do zabawy.
                                                    Szymek leży w pozycji król lew leniwie obserwując wyczyny Pryśki a smarkata dwoi się i troi aby namówić go na wspólne harce.
                                                    Wiecie że dopiero teraz zauważyłam jaki z niego dorodny kocurro wink
                                                    Misia jak to Misia, damie nie przystoi zadawać się z rozwrzeszczaną i rozszalałą młodzieżą.
                                                    W lipcu kończy 12 lat i jakiś szacunek jej się należy.
                                                    Sonia wreszcie dopadła do prysiowego doopska i okazało się że nie wymaga dodatkowych zabiegów pielęgnacyjnych . No bo Prysia wreszcie zaczęła dbać o higienę intymną.
                                                    Wcześniej nie miała ochoty lub brakło jej czasu, tyle było na głowie wink
                                                  • saga55-5 Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 06.07.12, 23:17
                                                    Cudeńko smile
                                                    Aż Ci trochę zazdroszczę wink
                                                    Takie to małe jeszcze i niewinne
                                                  • salimis Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 07.07.12, 00:14
                                                    Niewinne ? Toż to diabeł wcielony wink
                                                    Wszędzie jej pełno, jeszcze trochę dostanę zeza rozbieżnego.Nic nie można robić bo wtrąca swoje trzy grosze . Otwieram szafkę włazi do garów,obrabiam włoszczyznę kradnie natkę.
                                                    Rozlewa wodę z misek, gryzie kable, rozstawia rezydentów po kątach.
                                                    Nadal uważasz że niewinna wink
                                                    No i czuję że będzie z nią problem bo nie lubi bycia na rękach, wije się i miauczy. Ręce są dobre do podgryzania, o tuleniu nie ma mowy.Od razu wrzask.
                                                    Cwaniara podeszła nas, na początku gdy się pojawiła była milusia, strzelała oczętami a teraz pokazuje charakterek.
                                                    Jak nic czeka nas szkoła przetrwania wink

                                                    Fota z dzisiaj. W rolach głównych Prysia i Szymek. Obydwoje na jednym parapecie, toż to rzecz niesłychana wink

                                                    https://img24.imageshack.us/img24/6858/prysiaszymek.jpg
                                                  • jottka Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 07.07.12, 10:47
                                                    prysia jest piękna, ale jeśli chodzi o gryzienie po rękach, to musisz okazać stanowczość kocicy alfasmile czyli nie wolno jej pozwolić na ćwiczenie pozycji bojowych na ludziach (ich rękach, nogach, uszach i czym tam sobie prysia zamarzy) - ona jest jeszcze na tyle mała, że lekkie pacnięcie palcem w nos powinno wystarczyć jako przestroga, kocica tak karci niesforne dziatki.

                                                    mój kocur w wieku zbliżonym pacnięty lekko w nos, kiedy zabierał się do odgryzania mi palców, strasznie się obrażałsmile przerywał fantastyczną - jego zdaniem - zabawę, szedł sobie w kąt i się nadymał, że mu na kocią godność weszłam. po jakimś czasie wracał i podejmował rozrywki, ale już nie robił tego, za co został pacnięty (no chyba że już naprawdę w ferworze walkismile potem wystarczyło już podnieść palec i powiedzieć groźnie "nie wolno" czy coś w tym rodzaju, żeby ziuteczek przerywał i profilaktycznie się nadymał.
                                                  • saga55-5 Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 07.07.12, 12:41
                                                    jottka ma rację.
                                                    Ja zabraniałam się gryźć i kocica może nawet moja rękę w paszczy trzymać i nie ugryzie.
                                                    Gdy przyjeżdża mój syn, wyjeżdża podrapany i pogryziony, niestety na swe właśne życzenie.
                                                    salimis ja tam nie wierzę że ona taka psotna wink
                                                    Pewnie tylko Tobie się tak wydaje przez ten upał wink ja tam widze taki mały.przesłodki cukiereczek smile
                                                  • salimis Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 07.07.12, 16:35
                                                    W przesłodkiego cukiereczka zamienia się podczas snu, nawet aureolkę nad główką widać,
                                                    gdy się budzi aureola znika w niewyjaśnionych okolicznościach wink
                                                    Dzisiaj o dziwo grzecznie dała się głaskać ale może dlatego że wzięłam ją śpiącą na ręce.
                                                    Wpatrywała się we mnie sennymi oczami - mamusia ? wink i delikatnie gryzła brodę.

                                                    Wiecie co, dobrze że jesteście bo inni po takich wyznaniach zamknęli by mnie w trybie natychmiastowym w zakładzie psychiatrycznym wink
                                                  • jottka Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 07.07.12, 20:37
                                                    salimis napisała:

                                                    > W przesłodkiego cukiereczka zamienia się podczas snu, nawet aureolkę nad główkąwidać, gdy się budzi aureola znika w niewyjaśnionych okolicznościachwink

                                                    nic podobnego, to tobie najwyraźniej wzrok się pogarszasmile


                                                    > Wpatrywała się we mnie sennymi oczami - mamusia ? wink i delikatnie gryzła brodę.

                                                    twoją, rozumiem? to chyba znak, że głodne kociątko było - kocica ma bardzo wrażliwą brodę i nawet delikatne jej mizianie powoduje szaloną przyjemność u kocicy i wzmożoną produkcję mleka. nie domagam się od ciebie tego ostatniego, ale coś dobrego mogłabyś dać tak dobrze wychowanemu kociątkusmile
                                                  • jan.kran Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 08.07.12, 10:54
                                                    Ale Ci zazdroszcze kolejnego pieknego zwierza !!! Decyzja szybka ale wlasciwa zapadla i teraz to tylko same mile chwilesmile)))
                                                  • olinka20 Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 09.07.12, 09:36
                                                    O Jottka nie wiedziałam, moj rudy kocór tak mnie wiecznie w brode podgryza, znaczy to z głodu?
                                                    ale on juz jest mega wypasiony, z 6 kg wazy, wystarczy mu big_grin
                                                  • olinka20 Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 09.07.12, 09:55
                                                    O matko, kocur oczywiscie!
                                                    Wybaczcie!
                                                  • babcia47 Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 08.07.12, 18:14
                                                    o nie, nie wolno "pacać" takiego slicznego, małego noska!! wystarczy wziąść krem do rąk, troche ostrego chili w proszku (naprawdę ostrego!!), razem wysmarowac ręce (nie moga byc poranione, bo będą szczypać) i pozwolić małej niech gryzie..gryźnie raz, moze dwa dla sprawdzenia..i to będzie koniec niemadrych zabaw..z kazdym kociakiem tak robiłam z niezawodnym skutkiem..kociakowe zabawy takie już sa i trwaja do wypadnięcia mleczaków ale niekoniecznie trzeba się na nie zgadzać.
                                                  • salimis Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 08.07.12, 20:33
                                                    Przeżyłam szymkowe podgryzanie, przeżyję i prysiowe wink
                                                    Zazwyczaj trwa to do momentu znalezienia innego obiektu a u nas cztery takie spacerują wink
                                                  • salimis Re: Ogłaszam wszem i wobec co następuje 09.07.12, 11:02
                                                    Prysia zadomowiła się u nas na dobre, nie ma takiego miejsca które nie nadawałoby się do spania wink

                                                    Na suszarce

                                                    https://img708.imageshack.us/img708/747/prysia6.jpg

                                                    TŻ doniósł mi że w nocy po raz pierwszy przyszła na łóżko i spała między nami wink
                                                  • salimis Z cyklu:jak ona to zrobiła 10.07.12, 10:30
                                                    Kilka dni temu usłyszałam wrzask w kuchni.
                                                    Lecę czym prędzej i widzę kocię uwięzione w konwektorze a ściślej mówiąc w jednym z otworków grzejnika.O ile nie jest niczym niebezpiecznym dla dorosłych kotów o tyle okazał się pułapką dla spacerującej po nim smarkuli. Prysiowa łapka utknęła w jednym z otworków i wymagała natychmiastowej pomocy.
                                                    Dzisiaj słyszę kolejny wrzask, wszyscy się zlecieli od kotów począwszy przez Sonię na mnie skończywszy.
                                                    Prysia padła ofiarą pompona wiszącego przy drapaku.
                                                    Jak ona to zrobiła nie wiem ale przypuszczam że w ferworze zabawy z wyżej wymienionym zaplątała sznurek wokół ogonka co spowodowało że ten w pewnym momencie się na nim zacisnął . Po raz kolejny została uwięziona.
                                                    Z Prysią nie można się nudzić wink
                                                  • elzbieta.24 Re: Z cyklu:jak ona to zrobiła 10.07.12, 11:07
                                                    Uzależniłam się od Prysi.Dzień zaczynam od czytania co u malutkiej.Fajnie że mała dba żeby nie było nudno.


                                                    Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga,rozmowa,pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej.
                                                    <*><*><*><*>
                                                    Koty nie są odpowiednim towarzystwem dla alergików ale dotyczy to również truskawek i pierwiosnków.
                                                    <*><*>,*><*>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka