i to pilnie

chodzi o młodą kocicę z trójką maluchów (ok. 5-6 tygodni, jedzą już same, kuwetkowe) - do tej pory mieszkały na strychu w pewnej firmie, ale dwie noce temu pojawiła się łasica. i dwóch kociaków już nie ma

((
reszta została ewakuowana na weekend do pomieszczenia biurowego, ale jutro trzeba je stamtąd zabrać. ja w tej chwili w ogóle jestem daleko poza miastem, ale gdyby ktoś coś - może być strych, szopa ogrodowa, to są przyswojone dziczki, nie mają wielkich wymagań, chodzi tylko o bezpieczeństwo. szukania domów trwają, tymczasy zostaną zaopatrzone w żarcie i kuwetki, sterylizacja kocicy jest też zapewniona, ale nie mamy gdzie ich podziać
jakby ktoś wiedział coś, to niech da znać tu albo na priva, to dam namiary na przyjaciółkę, która właśnie rwie włosy z głowy na miejscu.