jarka63 04.11.12, 18:46 Na cmentarzu w rodzinnym mieście, w kolumbarium, trafiłam na taki grób. Podoba mi się, a Wam? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
super-kinia Re: Grób kociarza 04.11.12, 19:46 Ja jak umrę ,na płycie będzie siedział kot z kamienia,gdyż koty są odkąd sięgam pamięcią zawsze przy mnie,i kocham je bardzo. Odpowiedz Link
hanka20074 Re: Grób kociarza 05.11.12, 08:58 ja to bym chciała żeby Melcia dożyła ze mną sędziwej starości i żeby nas razem do trumny schowano ciekawe co natura na to? Odpowiedz Link
olinka20 Re: Grób kociarza 05.11.12, 10:08 Mi sie bardzo podoba. ale na urnie mi sie to zmiesci? Odpowiedz Link
jarka63 Re: Grób kociarza 05.11.12, 11:11 Jak urna duża, to się zmieści. Tyle że na urnie nikt nie zobaczy, lepiej tak jak na zdjęciu - na płycie w kolumbarium. A jeśli grób ziemny, tradycyjny, to faktycznie i rzeźbę można ustawić. Ja się zachwyciłam, bo nie widziałam jeszcze w Polsce takiego przejawu miłości do zwierząt - chociaż z drugiej strony, nie biegam aż tyle po cmentarzach w całym kraju, żeby móc się wypowiadać. Odpowiedz Link
jottka Re: Grób kociarza 05.11.12, 11:43 też nie widziałam jeszcze czegoś takiego - bardzo ładne. Odpowiedz Link
salimis Re: Grób kociarza 05.11.12, 14:54 jarka a nie jest to przypadkiem na cmentarzu na Junikowie ? Odpowiedz Link
jarka63 Re: Grób kociarza 05.11.12, 18:33 salimis napisała: > jarka a nie jest to przypadkiem na cmentarzu na Junikowie ? > Nie, to nie w Poznaniu. Odpowiedz Link
sadosia75 Re: Grób kociarza 05.11.12, 15:44 To powiem Wam w sekrecie, że na grobie mojego przyjaciela jest zdjęcie jak Przemek siedzi w towarzystwie swojego psa dobermana zwanego potulnie Warczkiem. I każdego roku w urodziny Przemka Warczek jest prowadzony do swojego przyjaciela na grób i specjalnie dla Przemka jest w płycie grobowej odlew łapy Warczka, żeby pilnował spokojnego snu Pana. Historię mają wyjątkowo przejmującą i zalewającą łzami oczy. Wspaniały duet, który niestety musiał się szybko rozstać. Warczek był psem ,który stał wiele dni przywiązany do drzewa. Cała wieś się starała psa uwolnić ale ten warczał, starał się atakować ludzi. Przemek jadąc do swoich rodziców zatrzymał się na poboczu widząc zbiegowisko ludzi. Dowiedział się, że chodzi o psa. Warczek bez najmniejszego problemu dał się Przemkowi odwiązać, pozwolił się pogłaskać, zajrzeć w pysk, uszy, obejrzeć rankę po sznurze zawiązanym na szyi. I wskoczył do auta Przemka. Choć ten nie planował nowego psiego domownika. Żona Przemka była w 7 m-c ciąży. I zła sława dobków niestety wyprzedziła dobro Warczka. Warczek został w klinice weterynaryjnej. Ale Przemek każdego dnia odwiedzał psisko, płacił za leczenie, interesował się nim. Żona Przemka wreszcie zmiękła jak tylko poznała Warczka. Pies trafił do ich domu praktycznie w tym samym czasie, w którym pojawiła się Olga. Ich córeczka. Przez 3 lata żyli w ogromnym szczęściu, Warczek był idealną nianią dla Olgi a Przemek nie mógł się nacieszyć swoim życiem. Niestety Przemek miał wypadek w pracy. Zmarł w szpitalu miesiąc później. Nigdy nie odzyskawszy przytomności. Warczek był przemycany do swojego pana do szpitala wielokrotnie. Okropnie rozdzierające serce sceny, utkwiły w pamięci każdego kto widział ich spotkania. I ten okropny ból w oczach psa. Coś czego człowiek nie chce widzieć po raz drugi. Tak przejmujących i emocjonalnie naładowanych chwil nie zapomina się nigdy. Dziś zostali w trójkę, Warczek, Kamila i Olga. I gdzieś tam Przemek czuwający nad nimi. I ta psia łapa. Odbita na grobie Przemka. To się nazywa miłość ! No i się poryczałam Za cudze łzy nie odpowiadam ! Odpowiedz Link
pi.asia Re: Grób kociarza 05.11.12, 18:02 No też się poryczałam, piękna historia o miłości. Odpowiedz Link
karple Re: Grób kociarza 05.11.12, 19:28 Kocia mordka na nagrobku- fajny pomysł, ale historia opisana przez Sadosię....... aż mam ciarki!!! Pod koniec nie mogłam czytac bo oczy mokrusieńkie!!!!! Odpowiedz Link
andy3458 Re: Grób kociarza 05.11.12, 19:48 Jak ja kiedyś będę planował zejść z tego padołu, to też sobie zażyczę żeby na nagrobku był kot. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Grób kociarza 05.11.12, 20:33 Piekna historia. Tylko czemu oczy teraz takie mokre... Odpowiedz Link
kubona Re: Grób kociarza 05.11.12, 21:44 piekna historia, łzy mi się zakręciły, a miałam już dziś nie płakać..... kot na pomniku, to jest to. choć u mnie musiałoby byc ich dwoje - ukochany pies z czasów nastolęctwa i kot. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Grób kociarza 06.11.12, 22:16 Jeżeli mnie pochowają tam, gdzie bym chciała, to będę mieć na grobie żywe koty W tej części cmentarza jest siatka oddzielająca cmentarz od zakładu kamieniarskiego, gdzie właściciel karmi kilkoro futrzaków - i one łażą sobie po grobach, siadają na płytach, wśród przychodzących bez pudła rozpoznają pro- i antykotnych, w ogólności czują się jak w domu. Chciałabym, żeby mi taki przychodził, siadał i mruczał. Odpowiedz Link