inez21 11.12.12, 23:52 Jaką macie rano pobudkę?? taką: www.youtube.com/watch?v=a3G9YkbGqgs czy taką?: demotywatory.pl/page/5 Bo ja jedną i drugą) Melka delikatna a Gniotek jak kot Simona normalnie) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karple Re: Pobudka:) 12.12.12, 10:07 Heh to u mnie jest troszki inaczej bo Nelka śpi ze mną na poduszce i zawsze dłużej niż ja i jak mój budzik dzwoni to kocina mocno oburzona jest, że śmiałam sie poruszyć i przeszkodzić jej w śnie Natomiast Majeczka w tygodniu też śpi dłużej ode mnie ale za to w weekendy kiedy ja moge pospać to ona domaga się pieszczotek lub jedzenia jak pieszczot to pół biedy bo przytulam ja do siebie i kiziając obie zasypiamy, ale jak chce jedzonka to gorzej..... wtedy raczej pobudka z Demotów- tylko że jak ja nie reaguję to gryzie mnie w nochal i wtedy już nie ma przebacz- muszę wstać i dać kotu saszetkę Odpowiedz Link
maryshaa Re: Pobudka:) 12.12.12, 11:56 O tak! Neska najpier skrobie jak debil łapami o drzwi szafy. Jak nie wytrzymam i na nią krzyknę - to umarł w butach. Leci do mnie jak bomba wskakuje na łóżko, robi przemarsz wosjk wbijając w nas łapy i potem jak już po nas przetupta, zrobi gniotku-gniotku ładuje się mokrym nosem i strzela byczki z całej siły... A Koffika oduczyłam budzenia... bo siadał na przeciwko i pacal mnie łapą z pazurkiem w nos Odpowiedz Link
pi.asia Re: Pobudka:) 12.12.12, 18:03 Każda z moich trzech ma inną metodę. Fraszka w ogóle sypia osobno i mnie nie budzi. Duszka sypia jak aniołek u mnie pod kołdrą. Nawet jak wyjdzie i czuje ogromną potrzebę głasków, to wystarczy ją przytulić i zaraz zasypiamy. Natomiast Amurka nie uznaje głasków w pozycji statycznej. Ją się głaszcze w ruchu, inaczej nieważne. Łazi więc po mnie wte i we wte, mrucząc i gruchając, podtykając mi pod nos raz mordkę, raz doopkę, raz boczki oraz w przerwach macając mnie po twarzy łapką. Dzięki niej jestem dzisiaj od 15 godzin na nogach (czyli od trzeciej rano) Odpowiedz Link
biedroneczka47 Re: Pobudka:) 12.12.12, 20:23 Mnie budzi "z pewną taką nieśmiałością" pomiaukiwanie pod drzwiami. Takie nieśmiałe i żałosne krótkie "ia" w odstępach plus minus 3-minutowych. W weekendy wstaję 6:20 jak co dzień, daję koteckowi śniadanko i usiłuję spać dalej. Jak zamknę drzwi, to za chwilę znowu jest "ia" a jak nie zamknę, to kotecek robi przegląd swoich grzechów głównych, czyli chodzi po stole, po szafkach a ja już i tak nie mam szans na spanie. Jak już się całkiem wybiję ze snu, to ona się robi grzeczna, zwija się w kłębuszek i drzemie, bo nadchodzi pora, kiedy w tygodniu zostaje sama w domu. Czasem jeszcze udaje mi się zdrzemnąć, pod warunkiem, że dziecko też śpi Odpowiedz Link
menard44 Re: Pobudka:) 12.12.12, 20:42 Kurcze to ja musze sprawdzic czy mam psa czy kota... bo niby mówia ze pies a budzi tak jak ten kot z "jutuba".... Moje koty podwórzowe to jakies spiochy sa, jak im ok. 8 rano śniadanie wynosze to zaspiochane z budki wyłaza Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Pobudka:) 13.12.12, 15:54 Wąsiskami mnie łaskocze, przytula się albo spacery po mnie uskutecznie. Z córką robi podobnie. No i córka obowiązkowo rano przed szkołą, musi jej "podać " porcję głasków i przytulanek. By chyba na cały dzień sierścinie wystarczyło Odpowiedz Link
rapuntzel Re: Pobudka:) 13.12.12, 19:09 Ja bywam okrutna Różyczka budziła mnie pacaniem łapką po nosie kiedy była malutka i za pierwszym razem wstałam, bo nie znałam jeszcze kociej behawiorystyki. Ale kiedy zobaczyłam, że chce się pobawić, pomiziać i chętnie by coś zjadła, stwierdziłam, że aż tak zdominować się nie dam i potem ignorowałam już takie pobudki o 2-3 w nocy. Próbowała, owszem i wyrywała mnie ze snu, ale już nie wstawałam i kicia wie, że niczego tym nie ugra. W tygodniu wstaję wcześnie i to ja, ruszając się, budzę ją Czasami w weekendy się niecierpliwi i wtedy wskakuje na mnie i pomiaukuje, ale ogólnie jest cierpliwa, tylko jeśli naprawdę długo śpię po zarwanej nocy, domaga się śniadania głośniej, brutalniej i skuteczniej Odpowiedz Link