Nasza nowa Pani Domu - mała Emilka, która jest u nas od końca października ( ma teraz ok. 6 mc ) nie przestaje mnie fascynować. To nasz pierwszy "kociak", do tej pory przygarnialiśmy dorosłe koty i obserwacja jej dorastania to coś wspaniałego.
Ponieważ wychowuje się z psem to czasem z niej taki psikot.
A teraz w związku z nadchodzącą wigilijna nocą - kilka słów o odgłosach jakie Emilka z siebie wydobywa: jest to coś niesamowitego - od ptasiego ćwierkania przez gardłowe pomruki ale zwłaszcza to jakby świerszczenie to coś z czym się jeszcze nie spotkałam.
Czy Wasze koty mają podobną zdolność ? Czasem mam wrażenie, że naśladuje kanarka - ale nie bardzo miałaby skąd mieć wzór

Z niecierpliwością oczekuję , czy wkrótce Emilka nie przemówi ludzkim głosem - tak niesamowicie potrafi nastroić to swoje gardziołko

.