Dodaj do ulubionych

serce mi pękło

01.01.13, 14:01
Byłam dziś w schronisku. Zawiozłam moje pracowicie gotowane dla Pusi mięsko, którym oczywiście wzgardziła. Już na parkingu witają nas kojce ze szczeniakami łobuziakami, które JESZCZE są wesołe. Zwiedzania nie było, bo dziś dzień świąteczny. Pogadałam tylko z pracownikiem przy wejściu ale jak zobaczyłam na jednych drzwiach napis "pokój kotów" to mi się słabo zrobiło. Chłopak powiedział, że kotów mają dużo i wszystkie oprócz jednego stare. Gdybym miała przy sobie kotorbę, to już bym była dokocona.
Przez całą drogę do domu walczyłam ze łzami
Wiem, że tam wrócę i nie wyjadę z pustymi rękami
Pewnie to, co tu piszę nie jest niczym nadzwyczajnym ale chciałam się wygadać.
Wróciłam do domu, wycałowałam moją księżniczkę i zapytałam, czy pamięta, że jeszcze rok temu głodna i zmarznięta pałętała się po cmentarzu w Jaśle.
Na szczęście chyba już nie pamięta, bo tylko się rozmruczała wink
Obserwuj wątek
    • salimis Re: serce mi pękło 01.01.13, 15:40
      biedroneczka47 napisała:
      CytatChłopak powiedział, że kot ów mają dużo i wszystkie oprócz jednego stare. Gdybym miała przy sobie kotorbę, to już bym była dokocona.
      Przez całą drogę do domu walczyłam ze łzami
      Wiem, że tam wrócę i nie wyjadę z pustymi rękami
      Pewnie to, co tu piszę nie jest niczym nadzwyczajnym ale chciałam się wygadać.


      Jest nadzwyczajne bo nie jesteś obojętna. Twoja wrażliwość sprawi że być może jakiś kot znajdzie dzięki tobie ciepły dom smile
      • biedroneczka47 Re: serce mi pękło 01.01.13, 15:55
        Dzięki Pusinej wybredności żywieniowej wink
        Już sobie policzyłam, że przy dwóch sztukach można kupować puszki zamiast saszetek a w puszkach cena za kilogram jest o połowę niższa.
        A tak w ogóle jak u Was wygląda średni meisięczny koszt utrzymania kota?
        Bo u mnie problem tylko w finansach crying
        • rapuntzel Re: serce mi pękło 01.01.13, 16:34
          Mi też schroniska łamią serce, bo wiem, że pomóc mogę jedynie finansowo i zapewnić pożywienie, ale dać domu tym wszystkim zwierzętom nie jestem w stanie sad
        • menard44 Re: serce mi pękło 01.01.13, 16:46
          Kota jako takiego nie mam, to znaczy mam trzy dzikusy na utrzymaniu, jedza chyba dobrze, suche sanabelle i gotowany kurczak + warzywa plus wymiennie watróbka/zołądki . Dwa razy w tygodniu surowe przemrozone serca drobiowe. Wychodzi ok 100zł miesiecznie na trzy dorastajace kociaki ... dzisiaj od rana mam stresa bo jednego po wczorajszych "strzelaninach" nie ma....sad
        • salimis Re: serce mi pękło 01.01.13, 17:32
          biedroneczka47 napisała:
          CytatA tak w ogóle jak u Was wygląda średni meisięczny koszt utrzymania kota?
          Bo u mnie problem tylko w finansach crying


          Jeśli chodzi o suche, dotychczas kupowałam w sklepie zoologicznym na kilogramy. Do czasu gdy z ciekawości zajrzałam po ile jet ta karma w Zwierzakowie. Przepłacałam prawie 11 złotych na kilogramie. Zakupiłam zatem cały wór przez internet i sporo dzięki temu zaoszczędziłam smile
          No a z tymi puszkami to już w ogóle taniej się wychodzi. Szczególnie gdy kupujesz w sklepie internetowym wink
    • annb Re: serce mi pękło 01.01.13, 16:43
      u nas też są stare koty ale udaje im się znaleźć dom.
      Jeśli nie można wziąć kota do domu, to można pomoc w inny sposob. Np poprzez wolontariat, robienie zdjęć,pomoc pryz ogloszeniach,poprzez przychodzenie do schroniska, pielęgnację, głaskanie.
      Bo wiele kotów do życia potrzebuje głasków.
      ten kot na widok czlowieka wspinal się po siatce, tak nie mogl się doczekac przytulania

      https://lh5.googleusercontent.com/-3iLu2U8Weyw/UAMOuUI8VpI/AAAAAAAAPCY/WLe-PUZox00/s400/DSC_0621.JPG
      • biedroneczka47 Re: serce mi pękło 01.01.13, 17:35
        Ja do schroniska mam 40 km, więc regularne wizyty raczej nie wchodzą w grę.
    • uleczka_k Re: serce mi pękło 01.01.13, 19:08
      Biedroneczko, Ty jesteś z Jasła? Albo z okolic?
      • biedroneczka47 Re: serce mi pękło 01.01.13, 19:49
        Z Jasła jest Pusia wink a schronisko Kundelek w Rzeszowie.
        • karple Re: serce mi pękło 02.01.13, 09:11
          Ja własnie dlatego nie odwiedzam nigdy schronisk dla zwierząt sad wiem, że każdą taka wizytę porządnie bym odchorowała, a nie mogę przecież za każdym razem wracać z nowym zwierzakiem sad dlatego pomagam tylko na odległość- tzn. przelew, lub podanie np. karmy czy kocy przez wolontariusza z którym umawiam się w neutralnym miejscu.....
        • menard44 Re: serce mi pękło 02.01.13, 11:35
          Tak podejrzewałam ze jestes z rzeszowa, ja tez.... niestety ze schroniskiem mam baaardzo niemiłe wspomnienie zwłaszcza jesli chodzi o koty.... nie zdziwiło Cie dlaczego młodych nie ma.... moja psiapsióla znalazła kilka maluchów w worku koło smietnika ... ewidentnie ktos z domu wywalił... zawiozła je do schroniska a tam jej powiedzieli ze to dzikusy wiec je.... wypuszcza... masakra...
          • ajaksiowa Re: serce mi pękło 02.01.13, 13:12
            Z tego samego powodu co Karple nie mogłabym być wolontariuszem w schronisku,a pomagam również w identyczny sposóbsmile
            • kotapsota Re: serce mi pękło 02.01.13, 17:33
              Bym wzięła tego kotka, co tak się czepia siatki. Ale ja jestem aż z Białegostokusad W prawdzie kiedyś przyjechała do mnie koteczka aż z Katowic....
              • biedroneczka47 Re: serce mi pękło 02.01.13, 19:02
                Pewnie i w Twojej okolicy jest jakieś schronisko wink
          • biedroneczka47 Re: serce mi pękło 02.01.13, 19:05
            W swej naiwności uznałam, że małe szybko znajdują domy. Z Rzeszowa też nie jestem. Nieważne wink w każdym razie Podkarpacie się kłania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka