Dodaj do ulubionych

problem z nerkami ?

06.01.13, 21:28
wczoraj Sońka znienacka zaczęła posikiwać w dziwnych miejscach (nawet do miski próbowała). Kilka kropel, podbarwionych krwią. W ciągu pół godziny kota do wora i do weta. Dostała kilka zastrzyków, prawdopodobnie zapalenie pęcherza lub kamień. Dziś na cały dzień polowania siuśków jedyne, co udało nam się złapać (podstawione naczynie pod koci ogon) to luźna kupa. Nie powiem, popłakaliśmy się ze śmiechu bo raczej nie w tym kierunku kot miał być badany. Kolejna wizyta, zastrzyki i badanie pęcherza - nie jest przepełniony. Jeśli kotecek nie załatwi się do jutra rana mamy zgłosić się na cewnikowanie.
Pije niewiele, do kuwety zagląda ale jakoś bez rezultatów

Co mogę jeszcze zrobić ? poić strzykawką w nadziei, że napompuję kota tak, że "uszami się wysika" ?
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 22:05
      Dobrze by było, żeby coś tam popiła. Może spróbuj dać wodę z niewielkim dodatkiem mleka skondensowanego (lub mleczka do kawy), może to ją zachęci do picia. Ale bez paniki.
      Przynajmniej wiadomo, że pęcherz sprawdzony, nie był przepełniony. Dostała zapewne w zastrzykach coś moczopędnego, przeciwbólowego, rozkurczowego, może i antybiotyk. Jeśli jeszcze nie zrobiła siusiu, to możesz jej podać tabletkę no-spa, to rozkurczowe, ale gorzkie, więc niechętnie przyjmowane dopyszcznie.
      Nie martw się, została zdiagnozowana, to kłopoty z drogami moczowymi, z dolnym odcinkiem dróg moczowych. Może to być zapalenie pęcherza. Wtedy właśnie pojawia się odrobina krwi w moczu. Nerki takiej oznaki nie dają. Sama to przeżyłam w tym roku z Wikcią i Frygą. Wystarczy, że się gdzieś w domu (?!) podziębiły, chwila na balkonie, wietrzenie, leżenie na parapecie... ot, jak u ludzi.
      • aankaa Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 22:28
        dzięki Wiesiu za uspokojenie kiss

        w międzyczasie siknęła nieco !!! dałam jej mleko, wychłeptała z ochotą (nie to co woda)
        ogólnie jej zachowanie jest b/z - miziasta, chętnie je, zaczepia i prowadzi do michy smile
        mam nadzieję, że wieczorem i w nocy skorzysta znowu w urynału...
        mamy jeszcze 3 dni wizyt z zastrzykami (najprawdopodobniej to, co pisałaś - ja w tych wizytach nie uczestniczę, nie mam siły, kitkę wozi syn). Podobnie było w czerwcu - po serii był spokój (balkon został wyłożony wykładzinami żeby kota nie leżała na kaflach). Teraz, może rzeczywiście ją "przewiało" - jej legowisko jest na parapecie nad kaloryferem i niedaleko (zwykle uchylonych) drzwi balkonowych

        zauważyłam dużą zmianę w podejściu ludziów do zwierza - nikomu do głowy nie wpadło żeby kota spostponować za "darcie ryja o śniadanie" o 6 rano w niedzielę big_grin
      • wladziac Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 22:31
        z dwoma kotkami tak miałam,leczenie antybiotykiem nie przynosiło rezultatów dopiero furagin podawany długo terminowo i karma specjalistyczna urinary dały rezultat wyleczenia,jedna kotka zapalenie pęcherza a usg nie wykazało kamieni druga kamień w pęcherzu,podawałam no-spę owszem bo przypadłość jest baaardzo bolesna ale w grubej warstwie masła żeby kotka nie miała odruchu wymiotnego,wg mnie żeby kotka siusiała konieczny jest lek rozkurczowy tak jak u człowieka
    • capuccino_days Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 22:24
      Ja w takiej sytuacji dawałam mokre jedzenie z wodą - rozgniatałam widelcem na zupę. Kicia, kot chowany na chrupkach, myślała chyba, że to jakiś nieustający Dzień Kota, ale napoić się tym dała po uszy i domagała się jeszcze smile
    • aankaa Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 22:34
      wetka w ogóle nie zaproponowała specjalistycznej karmy
      może trzeba ją dopytać ?

      a jak z wodą ? przegotowana, z kranu, mineralna (nie wydaje mi się), filtrowana ?
      • wladziac Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 22:46
        zapytaj wetki o karmę,wiesz jak to jest wszyscy mają swoje metody,ja dostałam karmę od razu już przy pierwszej wizycie,wodę podawałam dłuższy czas przegotowaną i wystudzoną bo tak wydawało mi się bezpieczniej
        • aankaa Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 23:05
          może nie chciała być posądzona o naganianie klienta ? smile a może nie wierzy w ich cudowne (?) właściwości
          sama nie wiem...

          wodę daję jak popadnie - z czajnika (przegotowana, w temperaturze pokojowej), prosto z kranu albo przefiltrowaną z dzbanka. Więc rozrzut jest dość duży

          na 100% kita je więcej mokrego jak chrupek - te, kilka dziennie albo miseczka na raz

          jak znam życie (i siebie) jutro stanę przy garach i znów ugotuję coś kotu big_grin żeby miał mięsa w mięsie w sosie własnym tongue_out
          • wladziac Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 23:24
            jeżeli je chętnie to co ugotujesz to niech je ze smakiem,mokra karma już jest wilgotna co dla kota jest bardzo dobrze ale powinna dużo pić żeby wypłukiwały się bakterie i nerki dobrze pracowały
            • aankaa Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 23:26
              to tym razem będzie mięcho w zupie big_grin
          • wadera3 Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 23:30
            Co do specjalistycznej karmy - mój Teofil raz miał przypadek z sikaniem, cewnikowanie i takie tam, paskudny wynik moczu wetka skwitowała propozycją podawania specjalistycznej karmy. Jak dla mnie, najważniejszy był w tym wypadku antybiotyk(bardzo wysoki poziom białka w moczu), którego mi nie zaproponowała. Wówczas poleciałam do dr. Borkowskiej, tak przeze mnie wychwalanej. Kot dostał leki a konieczność podawania karmy specjalistycznej dr. skwitowała tym, że kot ma jeść, cokolwiek aby jadł. Problem polegał na tym, że Teofil w ogóle nawet nie wąchał owej specjalistycznej karmy, wolał nie jeść wcale.
            Stąd moje podejście do owych karm jest lekko wątpiące i niekoniecznie uważam, że każdy kot, który ma coś incydentalnie na kocim moczowym sumieniu, musi koniecznie jeść owe specjalistyczne sprawy.
            Nie upieram się jednak, że mogę się mylić.
            • wladziac Re: problem z nerkami ? 06.01.13, 23:36
              to u mnie nie było problemu,kotki zajadały się baaardzo chętnie i musiałam im wydzielać,ale wiadomo co kot to obyczaj dlatego trudno jest coś sugerować tak na 100%
    • aankaa net to jednak przekleństwo... 06.01.13, 23:42
      mam otwartych pierdylion stron nt kocich problemów z sikaniem i m.in. znalazłam takie cuś
      produkty.animalia.pl/produkty_info.php?id=112
      warte to coś ? czy tylko kolejna reklama ?

      wiem, zaczynam fiksować ale Sońka wkrótce będzie obchodzić 17 urodziny i wszelkie "inwazyjne" sposoby diagnozy usiłuję ominąć dużym łukiem
      • wadera3 Re: net to jednak przekleństwo... 06.01.13, 23:53
        Dajże spokój, jak zaczniesz się zagłębiać we wszystko, to sfiksujesz totalniewink
        • aankaa Re: net to jednak przekleństwo... 07.01.13, 00:04
          odpuszczam sobie
          sik w kuwecie, wyjątkowo mokra kolacja zapodana
          jutro kolejne zastrzyki i zobaczymy co będzie dalej
          • wiesia.and.company Re: net to jednak przekleństwo... 07.01.13, 02:10
            Świetnie! Sik to powód do radości smile
            Odpuść sobie ten żwirek. Bo on ma sygnalizować różne choroby przez zmianę koloru. Po prostu mówi, że zmienia się pH moczu (tak na moje rozumienie).
            A w ogóle, to przy chorobach dróg moczowych istotnie jest pobranie moczu i przebadanie, co tam w tym moczu siedzi. Stan zapalny wskażą leukocyty, czyli białko. Jeśli w moczu będą kryształy, to wyjdzie, czy dużo, a także rodzaj kryształów. Wtedy będzie wiadomo, czy powinno się podawać karmę urinary (jest karma rozpuszczająca kryształy i piasek, jest też urinary normalna).
            Najważniejsze, to po intensywniejszym leczeniu antybiotykami, przeprowadzić badanie moczu. To podstawa. Potem będzie można podjąć dalsze kroki (np.Furagin jest doskonały, bez recepty, pół tabletki dziennie), ale o tym zadecyduje lekarz.
            A lekarz zadecyduje po badaniu moczu. smile A skoro pacjentka sika, to da się pobrać próbkę smile
            Trzymaj się!
            • wiesia.and.company Re: net to jednak przekleństwo... 07.01.13, 02:14
              A, no i zapomniałam powiedzieć, że te karmy urinary to też nie jest rozwiązanie do końca życia. Bo na opakowaniach tych karm jest zastrzeżenie, że powinno się podawać maximum do 3 m-cy, a o dalszym podawaniu karmy decyduje lekarz. Czyli dokładnie jest tak, jak pisze wadera3. Karma specjalistyczna urinary jest tylko wspomaganiem zasadniczego leczenia.
              • esimona Re: net to jednak przekleństwo... 07.01.13, 21:26
                Kciuki są trzymane, ale widać, że Rysio się nie daje i wkrótce wróci do domu. Pogoda ducha go nie opuszcza i bardzo dobrze. Piękny chłopiec
    • aankaa Re: problem z nerkami ? 10.01.13, 22:27
      wreszcie udało nam się upolować siuśki i mam wyniki: kryształki trójfosfor. am-magnez - liczne. Wet zalecił karmę urinal. Wszystko piknie, to suche ale co dawać mokrego ? Sońka na samym suchym nie pojedzie.
      • wladziac Re: problem z nerkami ? 10.01.13, 22:50
        co mokrego?urinary w saszetkach,pewnie drogie są jak diabli ale poszukaj w dobrze zaopatrzonej lecznicy bo jak moje kotki miały tą przypadłość to kupiłam w dużym plastikowym promocyjnym pudełku 1,5 kg suchej +12 saszetek w dobrej cenie,niestety nie pamiętam ile to wynosiło bo jakiś tam dłuższy okres minął,dzisiaj w lecznicy też widziałam podobny zestaw więc bywają ale nie wiem czy w promocji
    • aankaa Re: problem z nerkami ? 11.01.13, 20:23
      przez posłów wilk nie tyje...
      kita ma jeść karmę urinary ale za diabła nie mogę dopytać moich "orłów" czy tylko taką, czy jako dodatkową (tj chrupki albo mokre). Aż mi głupio - jako trzeciej od jednego kota - dzwonić do weta. Poradźcie dobre dusze
      • wladziac Re: problem z nerkami ? 11.01.13, 20:36
        moje kotki jadły wyłącznie urinary bez dodatkowych posiłków tak mi wetka u której leczyłam kotki nakazała i o ile dobrze pamiętam to dawałam przez okres miesiąca tak jakoś mi to opakowanie które kupiłam wystarczało,ja bynajmniej nie zachwalam żadnej karmy i mimo ze dość sceptycznie podchodzę do karm leczniczych to jednak kotki się "pozbierały" po tej kuracji czyli leczenie+karma,dawałam bo niczym nie ryzykowałam a tonący brzytwy się chwyta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka