Dodaj do ulubionych

kot z piekła rodem

04.04.13, 19:40
Kot z piekła rodem to Duszek Elżbiety.
Przygarnięty przez nią z dobrego serca, bida z połamaną łapką, nieszczęśnik, który w pierwszych miesiącach życia przeszedł chyba cztery operacje okazał się kreaturą zdolną do wszystkiego co tylko jesteście sobie w stanie wyobrazić wink

Żre wszystko jak leci: wyrywa Eli z ręki obierki ziemniaczane, rzodkiewkę, ciasto drożdżowe posmarowane miodem. Zanurza nogi w kawie i oblizuje, pije zieloną herbatę wprost z kubka. Łapą wybiera ze słoika dżem jagodowy.
Normalny kot, widząc foliowy woreczek z wędliną, od razu zaczyna go przegryzać, by dobrać się do zawartości. Duszek nie. Duszek kradnie cały woreczek, zwiewa z nim w zaciszny kąt i tam zaczyna konsumpcję.
Dziś przeszedł samego siebie: Ela szykowała żeberka na obiad. Piątka kotów grzecznie asystowała, siedząc na szafce i czekając na kawałeczek przysmaku. Duszka nie było. Duszek chwilę wcześniej ukradł jedno żeberko i obrabiał je na kołdrze Eli. Potem zabrał psicy kostkę z jej żeberka i zeżarł połowę. Drugą połowę Ela wyrwała mu z paszczęki.

Poza tym Duszek kradnie łyżeczki i używa ich do badań nad grawitacją. W psiej misce z wodą topi wszystko co znajdzie. Szczytem było wyciągnięcie spod poduszki chusteczki higienicznej, zamoczenie jej w wodzie i wywleczenie w całości na dywan.

Gdy psica Eli dostanie jakiś przysmak, którego nie ma zamiaru zjeść od razu, "zakopuje" go pod dywanem. Duszek czeka aż psica odejdzie i kradnie zakopany skarb. Psica już się nauczyła, żeby niczego nie chować pod dywanem, gdy Duszek jest w pobliżu i patrzy.

Albo taki obrazek: Mila, śliczna trikolorka, leży sobie i drzemie. Przychodzi Duszek. Zaczyna ją lizać po mordce, uszach, szyi... Liże dokładnie i systematycznie, po czym przygląda się czy już futerko jest czyste i wtedy rzuca się Mili do gardła, aż oczy jej na wierzch wychodzą.

Duszek czasami sypia. Odbywa się to nagle i nieoczekiwanie - ot, idzie sobie przez mieszkanie, po czym przewraca się na bok albo na grzbiet i natychmiast zasypia tam, gdzie padł. Zwykle łapami do góry.

Dziś Ela stwierdziła, że takiego czortostwa to nawet w piekle nie zechcą.

(uprzedziłam ją, że opiszę Duszkowe wyczyny, odgrażała się, że wypisze się z Zakątka jak to zrobię, ale to takie strachy na Lachy...)
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: kot z piekła rodem 04.04.13, 20:26
      Wybacz Pi i Elu, ale nie moge sie przestac smiac big_grin
      Wspolczuje, ale to naprawde jest zabawne big_grin
    • miriam_73 Re: kot z piekła rodem 04.04.13, 20:52
      Dlaczego, kurna, w tytule nie ostrzegasz, żeby odstawić napoje??????? wink

      Głaski dla El Diablo smile
    • uleczka_k Re: kot z piekła rodem 04.04.13, 21:07
      Hehehe, widze, że nasza Diabliczka ma alter ego big_grin pozdrawiamy big_grin
    • wadera3 Re: kot z piekła rodem 04.04.13, 21:10
      No proszę, byłam kilkakrotnie u Eli, nigdy Duszek nie rozrabiał, to chyba są pomówieniawink
    • lysy-jack Re: kot z piekła rodem 04.04.13, 21:38
      Obśmiałem się setnie. Zaraz potem posmutniałem. W porównaniu do Duszka, to chyba nie mam kota, mimo tego, że żona często naszą Dzidzię nazywa Rozróbką smile
      • klaryma Re: kot z piekła rodem 04.04.13, 21:59
        ja tez malo sie nie zadlawilam napojem big_grin Zwlaszcza zabawna jest wizja Mili, ktorej oczy na wierzch wychodza na skutek ataku Duszka! Ja go ostatnio czesto wspominam, gdy moj manolo wsadza lape do konewki, ktora stoi bliski komptera i funduje mi zimny prysznic. O , wlasnie znowu to zrobil! Ale Duszek to chyba klasa sama dla siebie, musi byc bardzo inteligentny, bestia...Biedna Ela!
        • niutaki Pi.asiu 04.04.13, 22:31
          masz dar cudownego opowiadania, uwielbiam Twoje historiesmile
          • tami46 Re: Pi.asiu 04.04.13, 22:57
            Swietnie napisane.A Duszek niesamowitysmile
            • kamena1 Re: Pi.asiu 05.04.13, 00:09
              Wspaniale napisane, też uwielbiam czytać takie opowiastki smile
              Ale....
              No właśnie, oprócz tego że świetnie się to czyta i ubawiłam się setnie to również zaciekawił mnie pewien fakt.
              Mam dwa kotki, oba wycięte już dawno, są już razem dwa lata i chyba się lubią smile
              Ale właśnie nasz rezydent postępuje dokładnie tak samo z naszym młodszym, choć też już dorosłym smile Najpierw go dokładnie i pieczołowicie wylizuje z każdej strony, a jak już czysty jest i ''pachnący'' skacze mu do gardła i muszę powiedzieć że wygląda to przerażająco !
              Staram się nie wchodzić pomiędzy nich, ale sporo mnie to kosztuje..... smile
              I teraz pytanie, czy ktoś ma pomysł dlaczego one tak robią ?!!!
            • jottka um 05.04.13, 00:12
              charakter duszek niewątpliwie ma mocnysmile ale ja nie o tym - opis jego wszystkożerności skojarzył mi się z innym kotem, którego znałam, a u którego była ona wynikiem długotrwałego głodu. jeśli u duszka miałoby to podobne podłoże, to należy go czujnie pilnować, bo taki kot zje wszystko, nawet to, co mu ewidentnie zaszkodzi (tamten potrafił jeść suchy makaron i się poranić). łatwo też dochodzi do przeróżnych zaburzeń pokarmowych czy szerzej metabolicznych, mimo że kot na pozór je bez problemów. i badania kontrolne bym robiła dość często.
    • elzbieta.24 Re: kot z piekła rodem 05.04.13, 00:33
      Cieszę się że udało się Duszkowi rozbawić Zakątkowiczów,chociaż na co dzień jest to dosyć męczące.Duszek na 100% nie pożera wszystkiego z głodu gdyż był jeszcze na mleku jak trafił do lecznicy a potem do mnie.On jest po prostu ewenementem jak fajnie określiła go Wadera.Po południu diablik miał zabawę strasząc inne koty korzystające z kuwet.Czekał jak delikwent zasiedlił kuwetę i z rozpędem doskakiwał do wejścia walił łapą między uszy skupionego kota i uciekał jak najprędzej.Wszystkie zabawki są pieczołowicie moczone i dopiero w takim stanie nadają się do zabawy ,nieistotne czy jest to paczka moich chusteczek czy moja skarpetka.Przeraża mnie myśl że on się nie uspokoi.
      • agazuchwa Re: kot z piekła rodem 05.04.13, 06:50

        łomatkosmile
      • olinka20 Re: kot z piekła rodem 05.04.13, 09:35
        Powiem jak Pollyanna- przynajmniej sie z nim nie nudzisz big_grin
        Wyrosnie, wyrosnie.
        • wladziac Re: kot z piekła rodem 05.04.13, 09:48
          mój Pipek ma już 7 lat a jaki był upierdliwy taki jest a może nawet gorzej,kradnie wszystko co da się zjeść i ma nieograniczony apetyt co oczywiście powoduje to że wszystko przed nim chowam i nic nie może leżeć na blacie w kuchni bo chociaż jak jestem w domu to nie wolno mu w kuchni buszować jak wyjdę z domu to sobie rekompensuje,nigdy nie był głodny więc to nie jest prawda że tak robią tylko koty które cierpiały głód a raczej podejrzewam że brak matczynej opieki do odpowiedniego wieku a tak właśnie było z Pipkiem bo został porzucony przez Szarulę w wieku 6 tygodni z tym że był dokarmiany przeze mnie już od 3 tygodnia życia bo wtedy matka już powoli zaczynała odpuszczać sobie karmienie
          • rapuntzel Re: kot z piekła rodem 06.04.13, 16:40
            Domyślam się, że codzienna dawka Duszka może być ciężkostrawna, ale opis jest absolutnie rozczulający wink
    • loola_kr Re: kot z piekła rodem 07.04.13, 15:05
      A wygląd pewnie aniołka ma ten diabełek? smile
      • pi.asia Duszek i kuwety 07.04.13, 17:51
        Elżbieta ma dwie kuwety. Zabawa Duszka z kuwetami wygląda tak: wpada do kuwety jak piorun, uprawia w niej dzikie pląsy, po czym wypada jak z katapulty, w chmurze rozrzucanego żwirku i gna do drugiej kuwety, gdzie uprawia dzikie pląsy po to tylko, by w chmurze rozrzucanego żwirku wypaść z niej jak z katapulty i pognać z powrotem do pierwszej.
        Może tak długo. A na podłodze coraz wyraźniejsza ścieżka ze żwirku, jaki wlecze ze sobą.
        Elżbieta musiała mieć zaćmienie jakieś, gdy się nad nim zlitowała.
        • wiesia.and.company Re: Duszek i kuwety 07.04.13, 18:13
          O rany! Ależ mi się to dobrze czyta, pośmiałam się do woli i głośno! No proszę, znam, znam, różne brewerie moje koty wyprawiają. wink A jednak skumulowane pomysły mojej czeredy nie są tak męczące, jak jednego Duszka... smile A może... nie, no, właściwie... a, jednak Miluś i Fryga, Filipek, oj dają do wiwatu! Fryga z kąpielami: moczy łapy w zlewie, ciągnie łapami dużą i ciężką michę z wodą, rozchlapuje po całej kuchni i a jej przemarsz znaczony jest mokrymi plamami na stołach i podłodze.... Galopady z kuwety do kuwety, siusianie na kanapie (teren zabezpieczony, ale Fryga zakopuje folię po siusianiu, i wtedy się rozlewa z folii na ceratę, a z tej na kanapę) eee... nic to!
          Ale te opisy Duszkowych wyczynów! Ekstra! Historie na strony komediowo.pl. Świetne!
          • wiesia.and.company Re: Duszek i kuwety 07.04.13, 23:52
            Co do wylizywania a potem wgryzania się w gardło: u mnie to dosyć często ma miejsce smile Zdarza się, że Fryga przychodzi do Wikci i jej się wyraźnie nadstawia (Wikcia to Szefowa, a Fryga po prostu musi mieć kogoś wiodącego) albo też Grosia nadstawia się Filipkowi. I najpierw następuje lizanie gardziołka tego przymilnego lub "podwładnego". Po chwili liżący wykonuje chwyt za gardło. Nie jest to jednak takie groźne. Wygląda mi raczej na asertywną wypowiedź: no dobrze, dobrze, wiesz że cię lubię, ale teraz to może nie, nie chcę ci sprawiać przykrości, ale w tej chwili to wolę sobie pobyć sam/a i lepiej żebyś sobie poszedł/poszła.
            Koty chyba taki komunikat "to nie ten moment" wydają w sposób przyjaźniejszy niż niektórzy ludzie, bo ci po prostu wydają z siebie: odejdź! nie przeszkadzaj! - czyli wykonują odrzucenie drugiego człowieka bez informowania że ogólnie to kochają lub lubią, tylko chwila nie ta smile
            Zakałapućkałam smile a chciałam wytłumaczyć. Czyli miało być dobrze, a wyszło jak zwykle smile
            • karple Re: Duszek i kuwety 08.04.13, 14:00
              Cudowna historia!!!! Uśmiałam się do łez czytając, choć domyślam się ze biednej Eli mającej taki sajgon na co dzień wcale do śmiechu nie jest....
              • pi.asia Re: Duszek i kuwety 09.04.13, 18:38
                Duszek pije wodę z psiej miski. Nie robi tego normalnie, tylko staje przednimi łapami na krawędziach miski, po czym musi się maksymalnie schylić. Jak mu się kiedyś któraś łapa omsknie, to wleci mordą w tę wodę.
                Po napiciu się do syta z psiej miski idzie jeszcze poprawić do zlewozmywaka. Bo tam inna woda jest.
                Elżbieta postanowiła przycisnąć Duszkowego weta, czy przypadkiem nie zrobił mu operacji mózgu.
                • wiesia.and.company Re: Duszek i kuwety 10.04.13, 17:09
                  Wyobrażam to sobie, jak się mu łapka obsmyka wink Fryga chodzi do miski z wodą dla towarzystwa. Z Wikcią. Wikcia pije, Fryga łapą ciąga wielką porcelitową michę po podłodze, bo jej się przecież pić nie chce, ale co ma bidula z sobą zrobić, gdy Wikcia pije? Potem Fryga wskakuje do zlewu i tam macza łapę w dodatkowej plastikowej misce z wodą, trochę odpije z łapy, potem przechodzi do drugiej komory zlewu gdzie stoi kubek z wodą (albo coś innego) i z tego "naczynka" też trochę odpije. Pewnie uważa, że to jak woda z saturatora, taka inna w smaku wink No i muszę uważać, żeby zawsze opuścić klapę sedesu, bo Fryga i tam musi łapy umoczyć wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka