Kot z piekła rodem to Duszek Elżbiety.
Przygarnięty przez nią z dobrego serca, bida z połamaną łapką, nieszczęśnik, który w pierwszych miesiącach życia przeszedł chyba cztery operacje okazał się kreaturą zdolną do wszystkiego co tylko jesteście sobie w stanie wyobrazić
Żre wszystko jak leci: wyrywa Eli z ręki obierki ziemniaczane, rzodkiewkę, ciasto drożdżowe posmarowane miodem. Zanurza nogi w kawie i oblizuje, pije zieloną herbatę wprost z kubka. Łapą wybiera ze słoika dżem jagodowy.
Normalny kot, widząc foliowy woreczek z wędliną, od razu zaczyna go przegryzać, by dobrać się do zawartości. Duszek nie. Duszek kradnie cały woreczek, zwiewa z nim w zaciszny kąt i tam zaczyna konsumpcję.
Dziś przeszedł samego siebie: Ela szykowała żeberka na obiad. Piątka kotów grzecznie asystowała, siedząc na szafce i czekając na kawałeczek przysmaku. Duszka nie było. Duszek chwilę wcześniej ukradł jedno żeberko i obrabiał je na kołdrze Eli. Potem zabrał psicy kostkę z jej żeberka i zeżarł połowę. Drugą połowę Ela wyrwała mu z paszczęki.
Poza tym Duszek kradnie łyżeczki i używa ich do badań nad grawitacją. W psiej misce z wodą topi wszystko co znajdzie. Szczytem było wyciągnięcie spod poduszki chusteczki higienicznej, zamoczenie jej w wodzie i wywleczenie w całości na dywan.
Gdy psica Eli dostanie jakiś przysmak, którego nie ma zamiaru zjeść od razu, "zakopuje" go pod dywanem. Duszek czeka aż psica odejdzie i kradnie zakopany skarb. Psica już się nauczyła, żeby niczego nie chować pod dywanem, gdy Duszek jest w pobliżu i patrzy.
Albo taki obrazek: Mila, śliczna trikolorka, leży sobie i drzemie. Przychodzi Duszek. Zaczyna ją lizać po mordce, uszach, szyi... Liże dokładnie i systematycznie, po czym przygląda się czy już futerko jest czyste i wtedy rzuca się Mili do gardła, aż oczy jej na wierzch wychodzą.
Duszek czasami sypia. Odbywa się to nagle i nieoczekiwanie - ot, idzie sobie przez mieszkanie, po czym przewraca się na bok albo na grzbiet i natychmiast zasypia tam, gdzie padł. Zwykle łapami do góry.
Dziś Ela stwierdziła, że takiego czortostwa to nawet w piekle nie zechcą.
(uprzedziłam ją, że opiszę Duszkowe wyczyny, odgrażała się, że wypisze się z Zakątka jak to zrobię, ale to takie strachy na Lachy...)