13.05.13, 16:29
Witam wszystkich... W zeszłym tygodniu pożegnaliśmy naszą Klarę, miała 12 lat. Bardzo martwię się o moją siostrę która była z Klarą bardzo zżyta. Wygaduje jakieś rzeczy że życie straciło sens, że jej się nie chce żyć. Może to okropne ale mówi że do pozostałych naszych kotów nic nie czuje, nie wiem, może to objaw żalu. Mam do Was pytanie, ponieważ nasz brat wpadł na pomysł żeby kupić jej małego kotka, podobnego do Klary. Nie wiem co o tym myśleć... Jak uważacie?
Obserwuj wątek
    • elzbieta.24 Re: Klara... 13.05.13, 16:44
      Nie wydaje mi się to dobrym pomysłem.Jeżeli siostra była przywiązana tylko do jednego kota a reszta jest jej obojętna co dla mnie jest zupełnie niezrozumiałe to jaką masz gwarancję że to małe też nie będzie.
      • zmija_w_niebieskim Re: Klara... 13.05.13, 20:18
        Zgadzam się całkowicie. Nie można nikogo uszczęsliwiać na siłę, a już na pewno nie małym kotkiem, który bardzo potrzebuje miłosci i uwagi i może być bardzo nieszczęsliwy, jesli Twoja siostra go zaniedba. Daj siostrze trochę czasu, tydzień nie wystarczy, żeby się otrząsnąć z takiego wielkiego smutku...
        Ile siostra ma lat? Ile macie kotów?
        • minack Re: Klara... 13.05.13, 21:12
          Mamy jeszcze trzy koty. Siostra jest już dorosła, jest po 30. Ale jest typem samotnika, nie ma chłopaka, przyjaciół, właściwie jej życie kręci się koło zwierząt. Klara była jej pupilką. Nie znaczy to że nie dbała o resztę zwierzaków, na czas dostają leki, regularnie są badane itp. Ale właśnie z Klarą były najbardziej zżyte. Sama nie wiem co zrobić, martwie się o nią. No ale jak mam się nie martwić jak widzę jak nie je, nie śpi tylko płacze. Nic do niej nie dociera.
          • ewik1976 Re: Klara... 13.05.13, 21:24
            Wiesz, pamiętam, że jak pożegnaliśmy Rudego, który do tego odszedł nagle. Ani ja, ani dzieci nie potrafiliśmy znaleźć sobie miejsca. Ryczeliśmy, snuliśmy się itd. To chyba normalna reakcja po stracie, o ile traktuje się zwierzę jako członka rodziny uncertain Mamy jeszcze jednego kota, ale to nie było żadnym pocieszeniem.
            Musieliśmy sami się "ogarnąć", przeżyć to po swojemu i nadszedł czas, że przygarnęliśmy kolejną bidę na miejsce Rudego ( nie zamiast i nie w ramach pocieszenia ).
            Siostra też się ogarnie, potrzebuje czasu. Podarunek w postaci kociaka nie wydaje mi się dobrym pomysłem, bo ona w tej chwili chce tego konkretnego kota, nie zastępstwa; jak ochłonie i podejmie taką decyzję, to wtedy pomoc będzie z pewnością mile widziana smile.
            • wladziac Re: Klara... 13.05.13, 21:31
              dokładnie tak,niech się w samotności wypłacze widocznie tego jej teraz potrzeba,kociak może tylko pogorszyć sytuację jako niechciany substytut kochanego kotka,to trudny okres ale minie i może wtedy siostra sama się zdecyduje na kotka
          • zmija_w_niebieskim Re: Klara... 14.05.13, 21:00
            Wiesz, wydaje mi się, że Twoja siostra jest nieszczęsliwa z wielu innych powodów, a smierć Klary była tą ostatnią kroplą, która przepełniła czarę...
            Może ona potrzebuje teraz bliskich osób, może chciałaby, żeby ktos ją wyciągnął na jakąs wycieczkę, na rowery, na spacer...Może spróbuj do niej dotrzeć, dowiedzieć się, co ją tak naprawdę boli?
            Sama kocham koty, ale trudno mi sobie wyobrazić, żeby 30 letnia osoba miała mysli samobójcze tylko i wyłącznie z powodu utraty pupila. Owszem, cierpi się wtedy bardzo, ale tak już jest ten swiat urządzony, że nasze zwierzęta żyją krócej niż my...
            Daj siostrze jeszcze trochę czasu, ale jak nic się jej nie poprawi po paru tygodniach, zmobilizuj rodzinę i działajcie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka