Dodaj do ulubionych

lizanie siusiaka, problem z siku

02.06.13, 01:42
Po licznych klopotach osobistych przyszedl chyba problem z kotem:/// Dzis kolo 17 zauwazylam jak kot wyskakuje z sykiem z kuwety, paca ja lapa ze zloscia i burczac pod nosem zaczyna lizac sobie siurka. Lizal, lizal i nie cchial skonczyc. Szedl pare krokow, klap na podloge i znow lize. Nigdy tak nie robil wiec sie zaniepokoilam. Obserwowalam go, lizal sie tak co jakis czas przez nastepne 40min, mzoe troce wiecej. Sprobowalam sie z nim pobawic sparwdzajac jaki ma humor i bawil sie, ganial za sznureczkiem, pare h pozniej latal jak szalony za laserkiem, ulubiona kocia kielbaske zjadl z apetytem jak zawsze. Nos zimny i mokry, poki co przestal sie lizac, ale....nie robil siku do tej pory.
Poczytalam na miau, ze takie zatkanie sie kota tzn brak moczu jest szalenie grozne i kot moze bardzo cierpiec. Na sama mysl jest mi slabo z niepokoju. Bede go oczywiscie onbserwowac, ale mzoe wy mi poki co cos poradziie?

I moze polecicie mi na wszelki wypadek weterynarza z super podejsciem w Wwie (Ursynow, ale w razie czego dojade wszedzie). Tu jest etz taki problem, ze Napi jest bardzo agresywny u lekarzy i dla obcych, rzuca sie z pazurami i gryzac przy jakichkolwiek probach dotkniecia. Bywa agresywny rowniez i dla nas, domownikow, u lekarza (u ktorego byl bardzo dawno) sa naparwde dantejskie sceny i doszlo do tego ze lakrz pare razy nei chcial go dotknac.
Aha, Napek ma 6 lat, kastrat, do tej pory zdrow jak ryba.
Podpowiecie cos? Czy jesli jutro gabinety beda zamkniete,a siku nie bedzie to moge mu jakos ulzyc?sad((
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: lizanie siusiaka, problem z siku 02.06.13, 02:09
      Wet niemal natychmiast potrzebny! Najwyrazniej kocisko sie zatkalo i stad lizanie, bo pewnie jakies mikrokropelki leca biedakowi i sie lize.

      Jak poczytalas miau to pewnie i to podforum znasz:

      forum.miau.pl/viewforum.php?f=36
      jest tam kilka osob rozsadnych i z duzym doswiadczeniem, moze cos podpowiedza pomimo poznej godziny.

      Z wetem tez nie pomoge, ale tu jest spis chwalonych wetow z Ursynowa, napewno ktorys przyjmie kota w takiej sytuacji i jutro. W poniedzialek moze byc za pozno sad

      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=22&t=140917
      • niutaki Re: lizanie siusiaka, problem z siku 02.06.13, 08:53
        Moj Rysiek tez jest agresywny i jak sie zatkal to wezwalam weterynarza do domu, w swoim otoczeniu, w ulubionym koszyku przy pomocy meza jakos udalo sie podac zastrzyki. Nie czekaj, dzwon na jakies pogotowie weterynaryjne, kot cierpi...
    • wadera3 Re: lizanie siusiaka, problem z siku 02.06.13, 09:12
      Oczywiście, że szybko weterynasz, na Ursynowie, znakomita lecznica Boliłapka czynna w niedziele do 14, masz zresztą linke:
      www.bolilapka.pl/
      • yoma Re: lizanie siusiaka, problem z siku 02.06.13, 10:05
        Nie Ursynów, ale całodobowo/świąteczna w Al. Niepodległości, diabli wiedzą ile - prawie na rogu ul. Ksawerów. Blisko Ursynowa.
        • wadera3 Re: lizanie siusiaka, problem z siku 02.06.13, 10:14
          Al. Niepodległości 24 (vis a vis mieszka mój Ojciec)
      • wadera3 Re: lizanie siusiaka, problem z siku 02.06.13, 10:15
        "weterynarz rzecz jasnawink
        • aniesa Re: lizanie siusiaka, problem z siku 02.06.13, 10:54
          Jade. Kocina je, troszke wypil, niby troche za sznurkiem goni, ale siku nie ma, byla tylko mala kupa. Co prawda juz nic a nic sie nie wylizuje i nie popiskuje, ale mam i tak juz gardlo scisniete ze strachu, bo kocham go strasznie straszliwie. Aha, i nie wiem czy to ma znaczenie, ale nie chce spac w swoim ulubionym miejscu, spi gdzie indziej, tam gdzie nigdzie wczesniej.

          Przeszukalam net w nocy i bardzo polecana jest Bolilapka, a takze panowie doktorzy z Hawajskiej 16. Chyba pojade na Hawajska, mam troche blizej, a Napis nie lubi jezdzic autem. Ktoras zna ta przychodnie?
          dzieki dziewczyny za odpisanie
          • pi.asia Re: lizanie siusiaka, problem z siku 02.06.13, 19:47
            I co z kociną?
            • aniesa Re: lizanie siusiaka, problem z siku 03.06.13, 16:23
              Bylam na Hawajskiej. Pan dr od razu orzekl, ze to syndrom urologiczny. Uspokoil, ze u kastratow to sie zdarza i ze moze to byc 1 pojedynczy wypadek zatkania sie, a mzoe sie niestety powtarzac. Nadszedl czas wyjecia kota z transportera i wtedy zaczal sie popis mozliwosci Napeńka... Kot wyjsc nie chcial, po przechyleniu maksymalnym transportera do gory nogami, nie pytajcie sie mnie jak, ale kot z niego nie wypadl, nadal sie trzymal czegos zaczepiony pazurami o wszystko o co zaczepic sie dalobig_grin
              Po stanowczym wytrzasnieciu kota przez weta kot sie wytoczyl, zjezyl i wydajac z siebie jakies dziwne odglosy zaczal siekac powietrze niczym Zorro szabla, doktor kazal sie odsunac po czym narzucil ercznik na lebek. Zlapalam go jakos, wyrywal sie, ale pecherz zostal zbadany i na szczescie okazal sie malo wypelniony wiec sytuacja grozna nie byla. Jednak to byl dopiero poczatek jazdy, bo niestety Napek musial dostac naraz 3 zastrzyki w dupala: 1 z nospa, 2 z dexametazonem przeciwzapalnie i 3 z jakimis antybiotykami... W miedzyzcasie kot zwial ze staolu i przerazliwie buczac, warzcac, prychajac i siekajac pazurami uciekl pod sciane. Oszczedze Wam szczegolow, ale trzymalam go z mama w kokonie z recznika na stole, doktor wbijal zastrzyki, kot sie caly czas wyrywal i warzcal jak diabel, a ja bylam na koniec dokumentnie mokra i oslabla z nerwow.... Dzis mamy jechac na kontrole.....taaaaaaaaaaaaaaak....

              Kicio dostal do jedzenia RC Urinary High Definiotion, ma tylko to jesc przez 2mce, odstawic mokre zarcie i patrzec czy sika. Wczoraj byly male 3 siku, dzis do tej pory rowniez 3! Ciesze sie jak glupia.
              Podobno w 90% taki pakiet 3 zastrzykow pomaga kotom sie doetknac, drze by Napula byl w tej grupie....
              • pi.asia Re: lizanie siusiaka, problem z siku 03.06.13, 19:55
                Wybacz Aniesa, ale popłakałam się ze śmiechu czytając opis wyczynów Napka u weta.
                Dobrze że jest dobrze.
                Buziaki i głaski dla dzikusa wink
              • niutaki jak sie czuje kot? 04.06.13, 13:19
                opis wypisz wymaluj: Krol Ryszard I Porywczybig_grin i wtedy kot ma sto lap z pazurami i z dwadziesci paszczy uzbrojonych w zebiska, a glowa sie okreca o 360 stopnibig_grin
              • dzedlajga Re: lizanie siusiaka, problem z siku 04.06.13, 14:36
                Pamiętam jak mojemu trzeba było pobrać krew. Czyli najpierw podgolić łapkę no i wkłuć się w żyłę. Wtedy pani doktor wsadziła go w taki mocny worek z otworami zamykanymi na suwaki na łapki i jakoś udało się tę krew pobrać. Ale do zwykłego badania czy zastrzyku w dupala to się raczej nie nadaje. Ale zwykłe zabiegi lekarskie Tiguś znosił bez większych popisów.

                Życzę Napkowi dużo zdrowia
                • aniesa Re: lizanie siusiaka, problem z siku 04.06.13, 16:07
                  Napiś juz troche lepszy, dzis rano zagruchal i przyszedl mi powiedziec dzien dobry ocierajac sie lekko, no i byly juz 2 siku, wieksze niz wczoraj (wczoraj 3 male, po wizycie u weta w neidziele rowniez 3 malutkie). Ze tez czlowiek tak sie moze radowac podczas spzratania kuwetysmile))

                  Kicie nowa karma lecznicza smakuje wybitnie, pije po niej sporo jak na niego wiec oby szlo ku dobremu. Wczoraj podjechalam do lekarza by opowiedziec co i jak z Napkiem i dostalam do brania przez 5 dni: zawiesine Loxicom oraz 2xdziennie 2tabl Synergalu (antybiotyk). Spytalam sie rpzy okazji pana weta czy mial do czynienia z takim koteckiemwink
                  -No wie pani, mam rozne koty, sa takie, ktore za akzdym razem mnie drapia, ale......hmmm....ale takiego to nie....no.......no ten to byl SKRAJNIE AGRESYWNY.....!

                  Pan dr powiedzial to z usmiechem, ale w zasadzie to smieszne to nie jest, kita niedobra tak nie cierpi obcych ludzi, ze naparwde z leczeniem go, obcinaniem apzurow itd....mam ogromny problem.
                  Chjyba gdzies widzialam w jakims sklepie internetowym taki wlasnie worek do abdania kota. Musze poszukac, przyda sie gdy zajdzie potrzeba kiedys pobrania mu krwi np...

                  Dziekujed ziewczynki za dobre slowa! Kocham tego swojego lobuza miloscia ogromna (jak my wszystkiesmile i gdy tylko wyobrazalam sobei, ze boi sie/cierpi to lamalo mi sie serce na pol.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka