01.07.13, 15:18
Przybył wczoraj wieczorem. Rudy, malutki, oczywiście z kocim katarem. Ale żadnego problemu z kuwetą (nigdy nie korzystał, ale od razu zrozumiał, o co w tym biega) i z żarciem - wszystko jedno co, byle dużo (tylko mleko dla kotów zdecydowanie jest wstrętne). Nawet żwirek w kuwecie nadgryzł.
Jest tylko jeden problem - absolutnie sterroryzował psa, pies boi sie nawet przejsć obok drzwi, za którymi przebywa straszliwy potwór, ważący moze ćwierć kilo.
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: Churchill 01.07.13, 15:28
      cudowniebig_grin foty jakies bedomsuspicious?
    • salimis Re: Churchill 01.07.13, 15:29
      verdana, nie wykpisz się. Foty bestii poprosimy wink
    • wladziac Re: Churchill 01.07.13, 15:40
      no to nieźle malucha wygłodzili wiejscy włodarze,spróbuj kociakowi dać do picia śmietankę do kawy nieco rozcieńczoną wodą i pooooowodzenia
      • jan.kran Re: Churchill 01.07.13, 15:57
        Super !!! Panna Dziewanna , mała przybłęda , spacyfikowała Rezydendtkę , labradora , tak że pies się skromnie przesuwał pod ścianą smile)))
        • jottka Re: Churchill 01.07.13, 16:21
          ale, verdana, jakie mleko??? cygara mu dajsmile
    • zwiatrem Re: Churchill 01.07.13, 18:02
      Verdano, a gdzie zdjęcia właściciela tego smarkatego kataru ?

    • minerwamcg Re: Churchill 01.07.13, 18:25
      O, proszę. Chciałaś adoptować kotka, to masz. Przyłączam się do prośby o zdjęcia, rude i małe są śliczne.
      • verdana Re: Churchill 01.07.13, 18:31
        fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/q92/1005277_10200470800947432_1686742156_n.jpg
        Nie wiem, czy się otworzy, ale próbuję.
        Niestety, kotek nie mój, tylko syna.
        • olinka20 Re: Churchill 01.07.13, 19:08
          Cudny wypłosz smile
          Fakt, imie zobowiazuje, zamiast mleka- cygara i whisky smile
        • wladziac Re: Churchill 01.07.13, 19:10
          biedula,prawdę mówiąc skóra i kości i trzeba go dobrze podkarmić,kociak rośnie i potrzebuje dobrej karmy żeby się pozbierał,dobrze że trafił do Was
        • pi.asia Re: Churchill 01.07.13, 19:48
          https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/q92/1005277_10200470800947432_1686742156_n.jpg

          Coś jest klimat na rudaski smile
          Chudziutki bidulek, ale będzie z niego Winston pełną gębą.
          • verdana Re: Churchill 01.07.13, 19:55
            Nie wiem czy chudziutki - ma tłuściutki brzuszek, moze w tej pozycji wygląda chudosmile
          • loola_kr Re: Churchill 01.07.13, 20:36
            Kolejne rude cudo smile Prześliczny!
        • peggy_su Re: Churchill 03.07.13, 17:24
          O jaki fajny maluszek!
          Co do jedzenia, to mój jak był maly żarł wszystko, łącznie ze żwirkiem z kuwety. Dopiero z czasem niktóre rzeczy przestał lubić, a inne zaczęly mu szkodzć.
    • elzbieta.24 Re: Churchill 01.07.13, 18:46
      Szybkiego wyzdrowienia i moc głasków dla rudzielca.
    • jarka63 Re: Churchill 01.07.13, 19:56
      Ruda żabka futrzasta smile Śliczny!
      • verdana Re: Churchill 01.07.13, 20:06
        Ale starszy kot się załamał... Tak zmartwionego kota nie widziałam, póki żyję.
        • jarka63 Re: Churchill 01.07.13, 20:10
          Musisz teraz go dopieszczać, żeby nie poczuł się odrzucony.
          • verdana Re: Churchill 01.07.13, 21:43
            Robię to, ale nie pomaga.
            • jarka63 Re: Churchill 01.07.13, 21:51
              To potrwa.
              • verdana Re: Churchill 01.07.13, 22:01
                Biedyny. Wczoraj prychał i to było w porzadku. Ale dziś siedział naprzeciwko kotka i udawał, ze go nie widzi.
                Pies za to chciałby się pobawić i juz biedny dostał po mordzie i teraz się boi.
        • zwiatrem Re: Churchill 02.07.13, 22:10
          Moja rezydentka też była w tragicznym stanie (ponad pół roku).
          Można śmiało powiedzieć, że dołożyłam jej lat na kark.
          Kilka razy byliśmy świadkami, jak siadała w kuchni za krzesłem, tyłem do całego domu i płakała.
          • niutaki Re: Churchill 02.07.13, 22:28
            Mam teraz w domu dwa swoje koty, jednego na tymczasie, kotke przed sterylizacja i jej cztery kociaki... Rysiek od kiedy go rano schowalam do domu, jeszcze nie zszedl z gory - taki protest, Piszczalka schodzi, ale tylko po to zeby nawrzeszczec na to cale obce towarzystwo i wraca pelna niesmaku. Do tego przy domu mieszkaja jeszcze cztery starszaki, nie wiem czy moje koty mi to kiedykolwiek wybacza...o mezu nie wspomnesad
            • verdana Re: Churchill 03.07.13, 13:13
              Nie, to u nas jest lepiej. Stary kot powarkuje na małego, albo star sie go nie zauwazać, ale przychodzi, przytula sie, je normalnie. Jest raczej zdegustowany, niż smutny. Pierwszego dnia bardzo to przeżywał, ale jak przekonał się, że nikt mu nie zajął miejsca w łóżku, to się uspokoił.
              Za to biedny pies wdzieczy się, merda ogonem, chce sie zaprzyjaźnić, a kotek na niego prycha - ale prycha z coraz mniejszej odległości i wyraźnie pasa się juz nie boi. Pies za to boi się bardzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka