verdana
01.07.13, 15:18
Przybył wczoraj wieczorem. Rudy, malutki, oczywiście z kocim katarem. Ale żadnego problemu z kuwetą (nigdy nie korzystał, ale od razu zrozumiał, o co w tym biega) i z żarciem - wszystko jedno co, byle dużo (tylko mleko dla kotów zdecydowanie jest wstrętne). Nawet żwirek w kuwecie nadgryzł.
Jest tylko jeden problem - absolutnie sterroryzował psa, pies boi sie nawet przejsć obok drzwi, za którymi przebywa straszliwy potwór, ważący moze ćwierć kilo.