Dodaj do ulubionych

A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez przemocy)

22.07.13, 12:22
Szanowni Państwo,
Aby nie zmuszać nikogo do otwierania wątku Dzidzia terminator ze zdjęciami z polowania Dzidzi na różne stworzenia, chce w tym miejscu odnieść się do niektórych wypowiedzi, które się tam pojawiły.

Po pierwsze.
Rozumiem, że nie oglądacie kanałów Animal Planet ani Nat Geo Wild, gdzie tego typu obrazy są na porządku dziennym. To największe kanały telewizyjne na świecie traktujące o życiu zwierząt. Wśród zwierząt drapieżnych przemoc jest nieodłączną cechą gwarantującą przeżycie. Bez niej nie ma życia.
Te mruczące kanapowe stworzenia leżące łapkami do góry są naturalnymi drapieżnikami i nic tego nie może zmienić. Natura wykształciła tę cechę przez miliony lat, a udomowienie kota, to zaledwie (max) 4 tys. lat.
Nie czuję się na siłach poprawiania czegoś, co stworzyła natura. Wystarczy, że ingeruję w nią karmiąc kota i zapewniając mu schronienie.
Jedyne co mogę zrobić dla swojej podopiecznej, to raz w tygodniu zabrać ją na dwa i pół dnia tam gdzie jest miejsce, na leśną działkę oddaloną od cywilizacji dobre kilka kilometrów i nie przeszkadzać jej być prawdziwym kotem.

Po drugie.
Rozumiem, że wszystkie osoby oburzone brakiem mojej reakcji na zabitego ptaka nie jadają kurczaków, a może mięsa w ogóle.

Kto z tu obecnych zrobił coś (naturalnego) dla ptaszków oprócz zimowego dokarmiania i oburzania się na forum?
Powiem Wam, co ja robię. Mam dwie dorodne czereśnie służące tylko im. Zjadają 100% owoców. Z jednego młodego drzewa nawet raz nie spróbowałem owocu. Do głowy mi nie przyszło stawianie jakiś strachów na wróble bądź zakładania siatek ochronnych albo wyrąbanie drzew, bo nie mam z nich żadnych korzyści. Jest jeszcze kilka krzewów z owocami tylko dla nich.

Co robię dla kretów i nornic?
Popatrzcie sami

To miejsce specjalnie dla nich. Miękka przekopana ziemia tylko dla nich. Muszą gdzieś łazić i się żywić, niech to robią tutaj, nie na trawniku, gdzie ziemia jest twarda. Jak do tej pory podział na - my na zielonym, wy na miękkim się sprawdza.

https://lh4.googleusercontent.com/-ZGdmOUEwTYQ/UeZNbV1PmDI/AAAAAAAABzs/hDm5tnMpLgM/w640-h480-no/_DSC6406.jpg


Nie mam jednak zamiaru bronić temu oto stworzeniu na polowanie

https://lh3.googleusercontent.com/-SNigRE3GAEg/UeZNV1Ry3dI/AAAAAAAAByY/7iXUnzGCeA4/w640-h853-no/_DSC6406%2540.jpg

To co natura jej dała miliony lat temu należy do niej.
Nie jestem bogiem, który ma prawo w to ingerować.

Zapraszam do dyskusji.

ps. na życzenie Państwa, zdjęć z polowań na forum nie będzie.
Obserwuj wątek
    • dzedlajga Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 12:31
      Zgadzam się w całej rozciągłości. Podziwiam za pomysłowość i zgodnie współżycie z kretami.

      A o zdjęcia baaardzo proszę. Tylko z dopiskiem, żeby każdy wiedział, czy chce czy nie chce oglądać. Ja chcę. Są cudne!
    • zew-is Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 12:45
      Być może nie powinnam się wypowiadać, bo wątku z fotorelacją z polowań Dzidzi nie przeglądam systematycznie, ale zdjęcia obejrzałam. Oczywiście szkoda ptaka, tak samo jak myszy czy innego stworzenia, ale kot jest kotem i ma naturę myśliwego. Szkoda każdego żywego stworzenia upolowanego przez kota, jak i tego przejechanego/potrąconego przez samochód. Moje futro jest niewychodzące i nie zniża się nawet do polowania na muchy, ale sądzę, że gdyby miała taką możliwość na zewnątrz, byłaby bardzo łowna. Nie mogłabym jej powstrzymać, siła natury. Jeśli o mnie chodzi to forum jest do umieszczania różnych wątków, po prostu nie wszystkie trzeba czytać, jeśli to komuś nie pasuje. Inaczej za moment skurczy się lista tematów, które można poruszać wink A zielonooka Dzidzia jest piękna, nawet w folii smile
      • jan.kran Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 12:50
        Ja jestem wegetarianka i swiadoma ekologicznie ale podpisuje sie pod tym co napisal Jack. Nic dodac nic ujac.
        Moje koty sa dopiero przyszloscia ale juz sie przygotowuje psychicznie ze bede im podawala mieso , tak jak podaje swoim podopiecznym w Domu Swawolnej Starosci i czesto pomagam im przy jedzeniu miesa.
        W sklepach szybko przechodze kolo stoisk miesno - wedlinowych ale nie mam zamiaru nikogo namawiac zeby zostal wege, a na pewno nie kotow drapieznikowsmile
      • olinka20 Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 12:50
        Howgh!
        Pozwol Zewis, ze podpisze sie pod tobą.
        • jottka Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 13:03
          nieno, to jest pomieszanie z poplątaniem wraz z manipulacją retorycznąsmile

          wew skrócie - nikt nie ma prawa nikomu narzucać swej wrażliwości ani, odwrotnie, nikt nie ma obowiązku z niej się tłumaczyć. można rozumieć konieczność zawodu lekarza, a samemu mdleć na widok krwi i namawianie kogoś takiego, by np. oglądał operację, bo inaczej jest hipokrytą, jest - najłagodniej mówiąc - gruboskórne.

          jack, ludzie cię tu prosili, byś nie zamieszczał bez ostrzeżenia zdjęć, które mogą się wydać drastyczne, tyle. nie musisz stroić fochów i zabierać zabawek, bo ci sami ludzie zwykle podziwiali twoje fotografie. jedno nie ma nic wspólnego z drugim. natomiast - bo to istotne - nie masz racji (albo masz ją niezupełnie) pisząc, że kot tak ma, że polować musi, i ty temu kotu owo naturalne życie w miarę możności zafundować musisz.

          owszem, nikt przytomny się nie spiera, że to drapieżca, którego "targetem" jest drobna zwierzyna, ale też nie jest prawdą, że twój kot musi polować. NIE MUSI - i o to idzie. kot domowy wikt z opierunkiem ma zapewniony, na daczy, gdy zejdzie ci z oczu, i tak swojej porcji rozrywek zażyje, więc nie ma powodu, żebyś nie przeszkodził mu w zabiciu dodatkowego ptaka czy gada, gdy jesteś tego świadkiem. ewolucja polega również na łucie szczęścia, jeden więcej szpak, który przeżyje, bo nie stanie się rozrywką nażartego kociska, to nasz wspólny zysk, bo i tak ich jest coraz mniej.

          o ptaki tu zresztą głównie idzie - koty je zabijają dla sportu, niezależnie od tego, czy są najedzone, czy nie, a jest ich, kotów domowych, bardzo dużo. w przeciwieństwie do ptaków śpiewających z naszego najbliższego otoczenia - i dlatego zakłada się kotom dzwoneczki, pilnuje milusińskich itp. im się krzywda nie stanie, jak nie upolują trzech ptaszków przed obiadem, ptaszkom natomiast wręcz przeciwnie.
          • lysy-jack Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 13:49
            jottka napisała:

            Cytatjack, ludzie cię tu prosili, byś nie zamieszczał bez ostrzeżenia zdjęć, które mogą się wydać drastyczne, tyle. nie musisz stroić fochów i zabierać zabawek, bo ci sami ludzie zwykle podziwiali twoje fotografie.

            Spróbuję się po tym fochu jakoś pozbierać wink
            Co miałem pokazać, to pokazałem. Kolejny reportaż nie ma już sensu.

            Cytatnatomiast - bo to istotne - nie masz racji (albo masz ją niezupełnie) pisząc, że kot tak ma, że polować musi, i ty temu kotu owo naturalne życie w miarę możności zafundować musisz.
            Jedyne co naprawdę muszę, to umrzeć. Reszta, to moje bardziej lub mniej świadome działania.

            Cytatowszem, nikt przytomny się nie spiera, że to drapieżca, którego "targetem" jest drobna zwierzyna, ale też nie jest prawdą, że twój kot musi polować. NIE MUSI - i o to idzie.

            Widzisz, ja nie czuję się na siłach osądzać, czy on MUSI, czy nie musi. On wie lepiej, co musi, a czego nie.

            Cytatkot domowy wikt z opierunkiem ma zapewniony, na daczy, gdy zejdzie ci z oczu, i tak swojej porcji rozrywek zażyje, więc nie ma powodu, żebyś nie przeszkodził mu w zabiciu dodatkowego ptaka czy gada, gdy jesteś tego świadkiem. ewolucja polega również na łucie szczęścia, jeden więcej szpak, który przeżyje, bo nie stanie się rozrywką nażartego kociska, to nasz wspólny zysk, bo i tak ich jest coraz mniej.
            IMO kot nie zabija dla rozrywki, podobnie jak nie zasypuje gówna w kuwecie, bo jest taki porządny i czysty. On te rzeczy ma zapisane w genach. Zabija, aby zdobyć pokarm. Kiedy jest najedzony, to chowa ofiarę na trudniejsze czasy. Odchody zasypuje, aby inne drapieżniki nie dotarły do niego po zapachu odchodów. Dlatego to robi. Spróbuj wyjąć kota z kuwety zaraz po jego wypróżnieniu i postaw na podłodze. Zacznie po niej zamiatać łapkami, jakby zasypywał swój urobek. Nielogiczne, prawda? A jedna instrukcje genetyczne są silniejsze niż (nasz) zdrowy rozsądek.

            Cytat o ptaki tu zresztą głównie idzie - koty je zabijają dla sportu, niezależnie od tego, czy są najedzone, czy nie, a jest ich, kotów domowych, bardzo dużo.
            Czytaj wyżej.

            Cytat
            w przeciwieństwie do ptaków śpiewających z naszego najbliższego otoczenia - i dlatego zakłada się kotom dzwoneczki, pilnuje milusińskich itp. im się krzywda nie stanie, jak nie upolują trzech ptaszków przed obiadem, ptaszkom natomiast wręcz przeciwnie.

            No comment, szczególnie tych dzwoneczków.
          • capuccino_days Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 14:19
            Jacku, pozwolisz, że się odezwę jako do-tej-pory-cicha wielbicielka Kici.
            Ja oglądam Animal Planet i nie miałam problemów natury estetycznej ze zdjęciami nieszczęsnego szpaka. Nie uważam jednak, że te zdjęcia to natura.

            Nakarmiony, domowy kot nie poluje zgodnie z naturą. Jest bardziej najedzony, zdrowszy, mniej zdesperowany, ma czas. Niestety, karmiąc i hołubiąc koty naruszamy równowagę biologiczną. Dajemy naszym kotom olbrzymią przewagę konkurencyjną i sprawiamy, że są w stanie polować bardziej skutecznie niż ekosystem może udźwignąć.

            Nie dam tu żadnych rad, co robić. Rozumiem, że ani dzwoneczki, ani zamykanie kotów nie jest optymalnym rozwiązaniem, ale argument: to kocia natura ergo jest w porządku do mnie nie przemawia.
            • lysy-jack Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 14:45
              capuccino_days napisała:

              CytatNie uważam jednak, że te zdjęcia to natura.
              Faktycznie, tu się zgadzamy. M.i. dlatego, tego rodzaju zdjęć wstawiał nie będę. Foch zostawmy z boku.
              CytatNakarmiony, domowy kot nie poluje zgodnie z naturą. (...)
              Dla sportu? Czemu nie robią wyścigów na 20 m, albo nie wchodzą na drzewo, kto pierwszy?
              Trzeba by przegadać, co to znaczy - zgodnie z naturą.
              Napisałem, że kot ma polowanie zapisane w genach.
              Cytat(...) ale argument: to kocia natura ergo jest w porządku do mnie nie przemawia.
              Jakie wg Ciebie jest inne wyjaśnienie kocich łowów?
              Gdyby nie drapieżniki, które wyłapują zwykle chore lub najsłabsze osobniki, to prawdopodobnie, całe gatunki roślinożerców dawno by nie istniały z powodu degeneracji w toku ewolucji.
              • capuccino_days Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 15:13
                W naturze koty są bardziej głodne, mniej odchuchane, mają mniej szans.
                Kot domowy ma nienaturalną przewagę konkurencyjną - może dłużej się czaić, spokojniej polować, nie chowa się przed własnymi wrogami. Jest zbyt skuteczny.

                > Gdyby nie drapieżniki, które wyłapują zwykle chore lub najsłabsze osobniki, to
                > prawdopodobnie, całe gatunki roślinożerców dawno by nie istniały z powodu degen
                > eracji w toku ewolucji.

                Zgadzam się, tylko, że teraz domowe koty, odkarmione, zaszczepione i wyluzowane, są w stanie wyłapywać nie tylko słabe osobniki.
                • lysy-jack Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 15:34
                  To wszystko co napisałaś, to prawda.
                  Wniosek - nie karmić kota, aby było jak w naturze, ew. go przeprogramować, tylko jak?
                  Dzikusy zimą dostają jeść dwa razy dziennie i wymiatają (przy pomocy liska) do czysta, latem dostają raz i też wybrzydzają na "michę".
                  Nasza domowa kota nie zjada zdobyczy, tylko przynosi i się chwali, dzikusy - raczej tak.
                  • capuccino_days Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 17:16
                    Nie no, jak napisałam wyżej, rady nie mam, zresztą też nigdy nie miałam potrzeby riserczowania tematów typu obróżki z dzwoneczkami, itp.
                    Piszę po prostu, że argument o naturalności jest nietrafiony i ja go nie kupuję.
                    Zgadzam się z większością rzeczy, które napisałeś we wstępniaku do wątku, napisałeś jednak także:

                    „To co natura jej dała miliony lat temu należy do niej.
                    Nie jestem bogiem, który ma prawo w to ingerować.

                    Zapraszam do dyskusji".

                    No to dyskutuję smile bo jak dla mnie, to (nie)stety człowiek tu trochę jest bogiem.
            • borysa Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 20:34
              W pełni się zgadzam, kot domowy nie jest częścią ekosystemu ! Stanowi nienaturalne zagrożenie dla innych zwierząt i jego właściciel jest za niego odpowiedzialny i powinien w takim zakresie, w jakim to możliwe, przeciwdziałać niepotrzebnemu zabijaniu.
              • borysa Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 20:36
                Nie zacytowałam, miałam na myśli opinię cappucino, z którą się zgadzam.
    • saga55-5 Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 14:24
      Szczerze mówiąc nie wiem o co chodzi,
      Koty polowały od zawsze i będą polowały, oczywiście prócz tych niewychodzących. Moja niewychodząca poluje np. na muchy i co ? mam ją tego oduczyć ?
      Właściciele wychodzących nawet nie wiedzą co ich "pociechy" robią poza domem.
      No ! chyba że w paszczy coś do domu przywloką.
      • niutaki Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 14:38
        A ja bym chciala ogladac zdjeciasad przeciez wystarczy, zeby osoby, ktore nie chca z roznych wzgledow ogladac tych zdjec (do czego maja prawo i bardzo szanuje te osoby i ich poglady) poprostu nie wchodzily w watki ze zdjeciami lysego_jacka. Jesli nie ma odgornego zakazu forumowego to ja chce dalej ogladac...poprosze...
        • saga55-5 Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 14:43
          niutaki napisała:

          > A ja bym chciala ogladac zdjecia:

          No właśnie ! zapomniałam dodać, że ja też smile
          • barbara965 Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 16:52
            Też chcę oglądać zdjęcia Dzidzi.
    • kkjp Re: A propos wątku "Dzidzia terminator" (bez prze 22.07.13, 18:57
      Wiesz Jack mam kolegę który "poluje" aparatem i potrafi godzinami siedzieć na mrozie wyczekując na "okazje". Ten sam osobnik ma psa amstafa, któremu nigdy w życiu nie pozwolił skrzywdzić innego zwierzaka. Kiedy raz z psem zastępczo był ktoś inny natychmiast pogruchotał kości kociakowi. Wiesz, taka "natura".... Stąd też wiem że próbujesz zrobić artystyczne zdjęcia kosztem życia dzikich mieszkańców działki, pozwalając Dzidzi królować na łące. Powiedz mi co miałbyś do powiedzenia gdyby nagle pojawił się na niej taki amstaf? Też uznałbyś że to naturalne? Wszak wg. Powiedzenia "jak pies z kotem" amstaf Dzidzię rozszarpałby na kawałki. Przykład mojego kumpla pokazuje że jednak nie. Wypasione domowe zwierzaki nie muszą zabijać! A ludzie są po to by hamować naturalne instynkty. Gdyby było innaczej nie trzymałbyś kota w domu, nie kastrowałbyś/sterylizował - wszak znaczenie terenu też jest naturalnym instynktem, prawda? Tylko jak mieszkać z takim smrodem?
      Prawda jest taka że chciałeś pochwalić się fotkami (zapewne w ruch poszedł statyw, makro itp.) i po powyżej zamieszczonych Twoich wypowiedziach wnioskuję że nawet nie miałeś zamiaru Dzidzi przeszkadzać.
      Nie jem mięsa, animal oglądam ale nie ten drastyczny - nie mogę i już smile Dla zwierzaków robię co mogę, nawet muchy przez okno wypuszczam.
      Bardzo lubię zdjęcia Dzidzi jednakże nie w takim wydaniu.
    • ortolann Post (nie całkiem) rozjemczy :) 22.07.13, 19:53
      Jack - bardzo lubię Twoje zdjęcia i historyjki. Jak widać, wiele innych osób też lubi. A zatem nie róbmy scen, bo to taka dyskusja, w której każdy ma rację i jest z założenia jałowa. Niezależnie od tych dywagacji kot domowy, wypuszczony na wolność zapoluje. Niezależnie od protestów przeciwko ubojowi rytualnemu, bardzo prawdopodobne, że w rzeźniach zwierzęta zabijane są w tak samo straszny sposób (można to zrobić humanitarnie, ale zawsze to będzie rzeź). Większość z nas je mięso, nosi skórzane wyroby i wysoko je sobie ceni. Nie widzimy uboju - problem traktujemy nieco inaczej nawet jeśli się oburzamy. Wiem, powiecie, że to nie to samo, co polujący kot, ale to - wybaczcie - na wsiach trzyma się koty, żeby łapały myszy, bo myszy to szkodniki. I koty się karmi, żeby były łowne, bo głodny kot słabo poluje. Tak wygląda ekologia i na tym się opiera ewolucja - bo to dobór naturalny.
      Wracając do zdjęć: zamieszczaj zatem takie i inne zdjęcia: opisz je tylko, że drastyczne, żeby co wrażliwsze dusze nie przeżywały traumy i git.
      No to co? Piwko/ winko/ woda gazowana na zgodę? Dla wszystkich?
      • saga55-5 Re: Post (nie całkiem) rozjemczy :) 22.07.13, 20:01
        Ja piwko poproszę wink
        Tylko zimne........ smile
        • olinka20 Re: Post (nie całkiem) rozjemczy :) 22.07.13, 20:55
          To ja zimne winko z woda gazowaną i limonką smile
          • saga55-5 olinka20 22.07.13, 21:02
            To wpadaj do mnie, tylko weź ze sobą wodę i limonkę.
            Własnie sobie chłodzę białe wino, bo mi się zachciało smile
            • pi.asia Ortolann 22.07.13, 21:08
              Ortolann dobrze mówi, dać jej wódki czy czego tam sobie zażyczy.
              I chyba ten wpis podsumowuje dyskusję.
              Ja na drastyczne na pewno patrzeć nie będę. Ale forum bez zdjęć Dzidzi (właściwie to zdjęć Dzidzi czy jacka????) sobie nie wyobrażam!
            • elle-joan Re: olinka20 22.07.13, 21:15
              To na lepszy apetyt Wam powiem, że nasza kotka po deszczu przynosi sobie na zagryche dżdżownicę z ogrodu. To na szczęście najgrubszy zwierz na jakiego poluje nasza pociecha. Tyle, że na początku odprawia jakieś rytuały i tak się tylko paczy, paczy...... ja w tym czasie staję się mniej lub bardziej naturalnym wrogiem kici (tylko na chwilę) łapię dżdżownicę i wynosze z powrotem na podwórko tłumacząc kotu, że dżdżownica też chce żyć.
              Mięso jem, dla ptaków robię to, że wspieram orgnizację na rzecz drzew, owocami z drzewek też się dzielę. Dziwiłam się wlaśnie, co te ptaki i slimaki takie wielkie kęsy jabłek odgryzają, a tu niedawno zobaczyłam jeżyka w naszym ogródku.
            • olinka20 Re: olinka20 22.07.13, 21:20
              smile
              W ostatecznosci zawsze moge cytryny zabrac, tego ci u mnie w domu dostatek wink
              • andy3458 Re: olinka20 22.07.13, 21:29
                Zdjęcia Dzidzi pod względem artystycznym świetne. Natomiast jeżeli chodzi o ich treść to też uważam że są lekko przegięte. Wiadomo że kot polować będzie zawsze jak ma taką możliwość i tego nikt nie zmieni. Ale nie każdy musi takie sceny oglądać. Najlepiej w tytule postu zaznaczyć , że zdjęcia będą dość drastyczne i wtedy co bardziej wrażliwe osoby po prostu tego nie będą oglądać. Proste i uważam że skuteczne. A tak wogóle Dzidzia jest bardzo fotogeniczna i chętnie się ją ogląda. Tylko bez takich scen. A co do napojów po kolacji ja preferuję zimne piwko, które sobie już zapodałem. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka