Dodaj do ulubionych

Kot Schrödingera

12.08.13, 09:24
Dzisiaj miałam okropny sen - śniło mi się, że Szanelka poddałam hibernacji i leżał taki zamarznięty w mojej zamrażarce, a ja zastanawiałam się, czy po rozmrożeniu będzie kotem żywym, czy martwym. Nie dowiedziałam się, bo, zlana potem, obudziłam się.
Kiedy kilka godzin później usiadłam przed kompem - w googlach powitał mnie kot Schrödingera. Czy to nie jest dowód na telepatię, magiczność kotów, pradoksy, przeczenie zdrowemu rozsądkowi i aurę otaczającą te stworzenia.
Teraz już wiem, skąd te nocne koszmary, przecież samo doświadczenie (chociaż, na szczęście tylko teoretyczne) Schrödingera jest rodem z horrorów.
Sami poczytajcie tutaj.
Ale wytłumaczcie mi, skąd akurat dzisiaj miałam te koszmary - zresztą pierwszy raz???
Obserwuj wątek
    • mitta Re: Kot Schrödingera 12.08.13, 10:04
      Za szybko wysłałam, bo wątek założyłam z innego powodu.
      Schrödinger, w swoim eksperymencie myślowym, udawadnia, że kot może być równocześnie żywy i martwy, dopóki nie otworzymy pudełka i się nie przekonamy, jak jest w istocie. Samo powiedzenie Kot Schrödingera funkcjonuje w kulturze masowej (tutaj przykłady) i odnosi się do czegoś niemożliwego.

      Otóż nie potrzeba być fizykiem kwantowym, aby wiedzieć, że kot jest zwierzęciem przeczącym zdrowemu rozsądkowi (zauważcie, że np o psie, kurze, czy krowie nikt by tego nie powiedział).
      Wpisujcie przykłady z własnego podwórka, wklejajcie zdjęcia na dowód tego twierdzenia.
      Zacznę pierwsza:
      Moja Bliźniaczka podczas swoich ucieczek już ze sto razy udowodniła, że można być równocześnioe kotem żywym i martwym.
      Codziennie znika mi na kilkadziesiąt minut Szanelek i jestem na 100% przekonana, że nie znajduje się w żadnym miejscu w domu, a jednak zawsze się zmaterializuje
      Lisiczka, ze swoją podwójną naturą, jest równocześnie najbardziej dzikim stworzeniem, jakie znam i najbardziej domowym
      Bliźniaczka, ze swoją kubaturą, nie jest w stanie zmieścić się do pudełka po ciastkach, a jednak udowodnione jest, że tam wlazła
      Kot, podczas burzy i ulewy spędzonej na dworze powinien wrócić mokry, a jednak wszystkie trzy przyszły suchutkie, jak z wycieczki na pustynię.
      • pi.asia Re: Kot Schrödingera 12.08.13, 18:21
        https://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/201307/1374340493_hbllur_600.jpg
    • noirdesir2 Re: Kot Schrödingera 12.08.13, 22:48
      Może po prostu masz ten dodatkowy zmysł? łatwo jest wytłumaczyć sny, w których śni ci się coś co się wiąże z bliskimi osobami (myśli się o nich i istnieją silne więzy między nimi i nami- śniącymi, lub jesteś osobą bardzo empatyczną). Tu wyglada jakbyś w jakiś sposób doświadczyła telepatii czy przewidywania? jednak sceptyk powie, że to tylko zbieg okoliczności smile
      Mi w tym roku spełniają się sny, czego czasami trochę się obawiam (miałam złe sny o bliskich osobach, które potem okazały się znaczące) ... miewam też sny bardziej miłe, w których np widzę małe kotki i moje dziecko, które w rzeczywistości jest dopiero w drodze smile o snach mogłabym gadać więcej, ale nie na forum, nie publicznie, moim zdaniem sny aż za dużo mówią o człowieku.

      A wracając do kota Schrödingera... połączenie założeń filozoficznych i fizyki kwantowej przekracza możliwości mojego pojmowania i nawet nie będę się określać czy to jest dla mnie coś ciekawego czy nie... Ale coś w tym musi być, zainteresowałam się tymi odniesieniami do kota schrodingera w kulturze. Teraz czytając Murakamiego, zastanowię się, czy przypadkiem nie przemyca gdzieś cichaczem i tej filozofii smile
    • minerwamcg Re: Kot Schrödingera 14.08.13, 00:56
      Diabła tam, żywy martwy, też mi dylemat - znam osobiście koty, które potrafią być jednocześnie realne i fikcyjne, umieją też istnieć i nie istnieć jednocześnie, a niezależnie od tego spać dwadzieścia osiem godzin na dobę i jeszcze mieć mnóstwo czasu na polowanie, życie towarzyskie i inne kocie sprawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka