rosapulchra-0
21.08.13, 23:03
Je wszystko, jak Pan Bóg przykazał, a nawet się potrafi upomnieć, patrząc na mnie morderczym wzrokiem, dlaczego jego miska jest jeszcze pusta?!
Frapuje mnie jednak coś innego. Mój kocur zaczął wydawać z siebie dźwięki, czyli miauczeć.
I nie ma znaczenia, czy jest przed, czy po posiłku/kupie/przebudzeniu.
On non stop miauczy w dzień, z krótkimi przerwami na sen.
Może ktoś z was wie, o co mu chodzi w tym miauczeniu?
Mam mu coś zrobić? Czegoś się domaga? Bo ja gotowa mu jakaś kotkę znaleźć, żeby mu zrobiła masaż tajski - gdyby tylko chciał.
Oczywiście nadal nie daje się dotknąć, ani pogłaskać, czasem przede mną schodzi po schodach i sprawdza, czy idę w (dla niego) dobrym kierunku. A gdy michę mu napełniam, to ja mogę zmywać, hałasować, poruszać się po kuchni (oczywiście w ogóle na niego nie spoglądam, bo wiem, że sprawdza mnie pod tym względem), nic mu nie przeszkadza. Wystarczy, że wejdzie do kuchni jeszcze ktoś - kot znika w oka mgnieniu. I czeka, aż się kuchnia z człowieków opróżni.