Dodaj do ulubionych

Dlaczego koty budzą skrajne emocje?

19.09.13, 03:01
Jak już pisałam w innym wątku, dwa miesiące temu moja koleżanka wyjeżdżając na urlop powierzyła mi swoją kotkę. Od razu zakochałam się w niej bezgranicznie i już nie oddałam spowrotem. Zwariowałam na jej punkcie i na punkcie kotów w ogóle. Rozanielona wszystkim wkoło opowiadam, jaka jest śliczna i urocza i w odpowiedzi słyszę czasami "nie lubię kotów" lub wręcz "nienawidzę kotów". A z drugiej strony tyle jest przecież kociarzy, ludzi kochających koty, zwariowanych na ich punkcie. O co w tym wszystkim chodzi?
Wiem doskonale, że koty są różne. Że są wśród nich takie, które nie wahają się użyć swoich pazurków i ząbków. Przekonałam się o tym osobiście. Kiedy moja kotka zamieszkała ze mną, przez pierwszych kilka dni nie lubiła mnie - prychała na mnie, pacała mnie łapką, czasami szczerzyła ząbki, kiedy chciałam ja pogłaskać. Pomimo to zakochałam się w niej, bo była śliczna, przyjmowała rozkoszne pozy podczas snu, słodko i delikatnie miauczała, uroczo się łasiła, kiedy szykowałam dla niej jedzenie, była taka śmieszna podczas zabawy (gwoli ścisłości - szybko zmieniła swoje nastawienie do mnie, odwzajemniła moją miłość, teraz nie odstępuje mnie niemal na krok, z każdym dniem jest z niej coraz większy miziak).
Jak można nienawidzić kotów? Czy przyczyna tkwi w kotach, ich specyficznej naturze czy może w samych ludziach? Może tylko określony typ ludzi nie lubi kotów? I podobnie, określony typ je uwielbia? Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • biedroneczka47 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 08:21
      Najczęściej niechęć do kotów deklarują ludzie usilnie pragnący władzy i dominacji a jednocześnie niepewni własnej wartości. Fakt, że ktoś tak mały może mieć tak silną osobowość i nie podporządkowywać się „panu” (nie czarujmy się, to jednak głownie faceci) lekko ich przeraża. No ale taki gość nie przyzna się, że jest bezsilny wobec takiej małej istotki. Człowiek ograniczony nie zrozumie, że za tą niezależność kotu należy się szacunek. To często są ludzie, którzy myślą, że okazanie szacunku komukolwiek jest słabością. A jeszcze zwierzęciu?

      To musi wkurzać.
    • olinka20 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 09:34
      Wg mnie ta "nienawisc" do kotów bierze sie tez z niezrozumienia kociej psychiki, np>:
      leje do butów? na pewno jest wredny i robi to złosliwie, podrapał kanape? na pewno robi to złosliwie itd itd
      Do tego dochodzi panujące przekonanie, ze koty to brud i smród, bo faktycznie, kiedys jak nie było takiej wiedzy w społezenstwie nt kastracji/sterylizacji, to tam gdzie były koty faktycznie smierdziało.
      Ale kurcze, mamy 21 wiek, a ja jak kogos poznaje i mowie, ze mam 2 koty to od razu jest pytanie- a to pewnie smierdzi? Przeciez jakby siemirdziało w chałupie to ja tez bym waniała nie? wink
      • biedroneczka47 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 09:40
        chyba mojej sąsiadce ktoś takich głupot do głowy nakładł bo w pierwszych tygodniach od zakocenia ciągle mnie pytała czy w jej mieszkaniu śmierdzi kotem. Na szczęście już jej przeszło.
        A smród ludzi potrafi być znacznie gorszy (tak na marginesie)
        • salimis Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 10:12
          Nie lubią kotów ci którzy nie poznali ich bliżej.
          Pies daje się szybko poznać, albo będzie warczał albo łasił. Kot działa na innych zasadach, jest niezależny i to człowiek najczęściej się łasi wink
          Co ciekawe, najbardziej łaszą się ci którzy wcześniej nie lubili kotów a z jakiś przyczyn ich drogi się zetknęły.
          Gdyby mój ojciec wiedział że mam w domu cztery koty, pewnie w grobie by się przewracał tak ich szczerze nie lubił.
          Ludzie najczęściej kojarzą koty z dzikością, sykami i pazurami oraz durnymi mitami. Mało kto zdaje sobie sprawę że gdy kot przyjdzie i strzeli baranka to serce mięknie, że kot wybiera człowieka, że kot także potrzebuje bliskości dlatego wskakuje na kolana, że z kotem można się bawić.
          • olinka20 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 10:48
            Tez fakt.
            Ja ciagle słysze od ludzi- a bo te twoje koty to jak nie koty, łaszą sie, przychodzą powitac do drzwi, gadają ( fakt, są strrrrrasznie rozmiaukane).
            Z drugiej strony ja rozpieszczona takimi przylepami, jak byłam u kolezanki, ktora ma kota indywidualiste, nie mogłam sie pogodzic z tym, ze jak to tak? Nie podejdzie i nie moge pogłaskac bo zarobię łapą? wink
            • xxagaxx Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 14:16
              może nie na temat, ale czytam o tym wydarzeniu już drugi raz i w końcu zadam to pytanie:
              jak można pozbyć się, oddać swojego kota, pupilka, bo polubił go ktoś, kto się nim opiekował dajmy na to przez 2 tygodnie????
              • olinka20 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 15:09
                Wydaje mi sie, ze osoba ktorej był kot miała go w nosie, nie był to ukochany pupilek wręcz przeciwnie. Nie kazdy ma kota na punkcie kota wink jak my tutaj.
              • emigrantkaaa Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 16:23
                > jak można pozbyć się, oddać swojego kota, pupilka, bo polubił go ktoś, kto się
                > nim opiekował dajmy na to przez 2 tygodnie????

                Wypada mi wystąpić w roli adwokata mojej koleżanki (i własnego). Przyczyny pozbycia się kotka były następujące:
                - małe, ciągle chorujące dziecko, przyczyna nieznana, koleżanka i jej mąż pomyśleli, że może to być wina kota,
                - brak czasu - koleżanka dużo pracuje, do tego dochodzą obowiązki rodzinno - domowe, a kotek lubi spędzać znaczną część swojego czasu na kolankach,
                - sierść - jest to kot półdługowłosy, o bardzo puszystej sierści, która rzeczywiście jest wszędzie i w sporych ilościach.

                Wiem, że kot był wyganiany do ubikacji, gdzie miał swoje miejsce (legowisko i kuwetę). Mam podejrzenia, że przymusowo spędzał tam niemal całe dnie. Miał zakaz wchodzenia na stoły i łóżko.
                U mnie kotek może wchodzić wszędzie i robić wszystko, o ile tylko nie zagraża to jego bezpieczeństwu. Na moich kolankach może spędzać dowolną ilość czasu i spać ze mną, kiedy tylko ma na to ochotę. Czyli zawsze smile

                Myślę, że przygarniając kotka wyświadczyłam przysługę jemu, koleżance i sobie. Wszyscy są teraz szczęśliwi.
                • elle-joan Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 20:34
                  emigrantkaaa napisał:
                  (...)
                  > Wypada mi wystąpić w roli adwokata mojej koleżanki (i własnego).
                  (...)
                  > Wiem, że kot był wyganiany do ubikacji, gdzie miał swoje miejsce (legowisko i k
                  > uwetę). Mam podejrzenia, że przymusowo spędzał tam niemal całe dnie.
                  (...)

                  No akurat ten fragment, to niezupełnie w obronie koleżanki sad Mogła sama wczesniej podjąć próbę poszukania nowego domku, jak jej kotek nie pasował. A może to robiła? No nic, dobrze, że mała wylądowała u Ciebie.
                  • emigrantkaaa Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 02:56
                    > No akurat ten fragment, to niezupełnie w obronie koleżanki sad

                    A nie, w tym fragmencie występuję w roli własnego adwokata. Żeby nie było, że jestem bezduszną istotą, która nie oddała kotka kochającym i czułym właścicielom. Jednym z powodów, dla których zdecydowałam się zatrzymać kotka, było to, że zwyczajnie było mi żal oddawać futerko ludziom, którzy tak je traktują (nie żeby to byli źli ludzie).
    • jarka63 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 15:28
      Znam kilka dorosłych osób, które boją się kotów (jedna z nich zamknęła się w kuchni głośno krzycząc, gdy kot sąsiadki nieoczekiwanie wpadł do jej mieszkania). Opowiadają, że w dzieciństwie kot je podrapał albo znienacka wskoczył na plecy, bardzo się przestraszyły i tak im już zostało. Inny znajomy brzydzi się do tego stopnia, że nie pogłaszcze kota za nic w świecie. Myślę, że podobnie jak w wielu innych kwestiach dużo zależy od tego, co na temat kotów słyszymy jako dzieci w domu rodzinnym.
      • pi.asia Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 18:48
        Żeby zaprzyjaźnić się z kotem, pokochać kota, trzeba iść na kompromis. Uszanować jego odmienne zdanie w niektórych kwestiach, uszanować jego niezależność, no i zapomnieć o podejściu "to mój dom i ja tu rządzę a ty masz mnie słuchać". Niewiele osób to potrafi.
        Znajomy wet zapytany kiedyś o różnicę między psami i kotami powiedział, że największa różnica jest we właścicielach. Kociarze przychodzą z kotem u którego jeszcze nie ma żadnych wyraźnych objawów choroby i mówią "bo od dwóch dni jest jakiś taki inny". Właściciele kotów są bardziej empatyczni, wrażliwsi, uważniejsi. Wyższe stadium rozwoju wink

        Mam znajomego, który twierdzi, że nie lubi kotów. Jego kotka nie ma wstępu do domu, mieszka w kotłowni albo garażu, albo łazi po okolicy.
        Ale jak miała urodzić swoje pierwsze kociątko, to zaciągnęła mojego znajomego do garażu, żeby jej asystował.
        A następnego dnia zanim powiedział mi "cześć" to oznajmił dumny jak nie wiem co: Wczoraj o 22-ej Łatka została mamą!
        Kociątko zatrzymał, ma dwie kotki. Tzn. teraz znowu jedną, bo Łatka wybrała się na wędrówkę i nie wróciła. Szukał jej przez tydzień, i widać było, że się gryzie jej brakiem.
        Ale oficjalnie nie lubi kotów.
        Tak że z tym nielubieniem to też różnie bywa wink
        • jottka etam 19.09.13, 21:05
          że tak powiemsmile ludzie albo lubią zwierzęta (i zwykle to koreluje z faktem, że rodzice/ bliscy takoż lubili, a w domu choć jedno zwierzę się przewinęło), albo żyją w przekonaniu, że to takie potencjalnie groźne alieny, których jedyną zaletą może być użytek gospodarski. no a u tych drugich to już zależy od stopnia posiadanej inteligencji, czy w niespodziewanym kontakcie z dowolnym przedstawicielem fauny zrozumieją swój błąd i dadzą się porwać, czy też będą się dalej zachowywać jak palanty.

          ogólnie zresztą świadomość otoczenia (żywego i nie) jest w kraju naszym nikła, większość rodaków ma problemy z odróżnieniem wróbla od strusia a brzozy od pokrzywy, więc co tu mówić o wchodzeniu w bliższe relacje...
        • emigrantkaaa Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 03:07
          > Właściciele kotów są bardziej empatyczni, wrażliwsi, uważniejsi.

          Dysponujesz wynikami badań? wink
          Nieskromnie powiem, że za taką właśnie osobę się uważam smile
    • dorotakatarzyna Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 19.09.13, 21:48
      Miałam taki magnesik na lodówkę "Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być myszami" smile
      Może to tylko taka poza? Na przykład mój ojciec opowiadał zawsze, jak to on nie lubi kotów, po czym się okazało, że za własne pieniądze dokarmia takie kocie biedy w miejscu swojej pracy smile Łaziły za nim krok w krok patrząc z wielką miłością smile
      Osobiście koty uwielbiam. Za to nie lubię ludzi, którzy nie lubią kotów. Jacyś tacy fałszywi są wink
    • mysiulek08 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 00:27
      Nie moge powiedziec, ze nie lubilam kotow, nie bylam tez kociara. Zlozylo sie na to wiele, babcia nie lubiaca kotow tak ogolnie, jakies takie zapatrzenie rodziny w psy, jedyny dostepny mi domowy kot to byl 'wredny' syjam jednej z ciotek, uj mial on charakterek, oj mial. Ot, koty byly obok, ale nie blisko. I tak schodzily mi bezkocie lata. Jedyny kot z tamtych bezkocich lat to mala czarna bieda znaleziona zima w czasie zabawy pod jakas sterta desek. Biedaczysko musial byc bardzo chory, ja mialam moze z 6 lat. Probowalam go z mama ratowac, grzal sie pod piecem, dostawal cieple mleko pipeta. Ale to bylo jakies 40 lat temu, nikomu do glowy nie przyszlo szukac weterynarza. Kociak zmarl po dwoch dniach. Potem nastala era psow.

      Az do pamietnego 18 lutego 2008 roku...

      Ponoc w gospodarstwach domowych, ogolnie swiatowo, jest wiecej kotow niz psow, czyli ze statystycznie sa bardziej lubiane. Tylko, ze jakos wlasnie tego nie widac, ogolnie.

      Bardzo wiele zakorzenionych 'prawd' siedzi w ludziach, krzywdzacych dla kotow i tu przegrywaja z psami.

      Koto zawdzieczam moja duza niechec do psow i ich wlascicieli.
      • olinka20 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 08:59
        > Koto zawdzieczam moja duza niechec do psow i ich wlascicieli.

        Eno Mysiulku, ja jestem fajna, nei mozna mowic, ze kazdy wlasciciel psa to buc i burak ( zwłaszcza, ze tych zakoconych i zapsionych jest tu na zakątku troszkuwink )
        • mysiulek08 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 21:31
          Olinko, to byl taki skrot myslowy.

          Po tragicznej smierci Czarnej Pumy cos we mnie peklo i nie jestem w stanie wykrzeszac tak duzej sympatii dla psow jaka mialam.
          Malo tego, gdyby w te noc wlaz mi w rece ktorys z psow sasiada, to rozszarpalabym golymi rekoma. One sie zreszta kiedys doigraja, sa po prostu niebezpieczne i o ile smierc kota nie byla powazna sprawa dla wladz, to jak zostanie pogryzione dziecko dosc szybko psy opuszcza ten padol w majestacie prawa. Sasiedzi wezma nastepne i dalej beda terroryzowani przez zgraje psow.

          Hordy psow sa tutaj duzym problemem i sporym zagrozeniem.




          • olinka20 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 21:54
            Ja wiem, ja wiem, to tak z przymruzeniem oka napisałam ( chcociaz naprawde jestem fajna ).
            Rozumiem twoje rozgoryczenie, u nas w sumie jest nie lepiej, przynajmniej na wsiach, psy sa puszczane luzem- coby sie nakarmiły.
    • saga55-5 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 11:57
      W swoim gronie jakoś nie widzę tych nielubiących kotów.
      Czasami pada tylko pytanie, czy mi się chce tą sierść ciągle sprzątać i tarmosić kota np. na urlop.
      Ja mam kota ze względu na córkę, ale teraz sobie domu bez niego nie wyobrażam.
      Przedtem, wolałam psy. Teraz też je bardzo lubię ale........nie chciałoby mi się z nim wychodzić rano wink a córka jeszcze za mała. No i wiadomo, ze pewnie wyszłaby z nim kilka razy, a później.......spadłoby to na mnie.
      Nie segregowałabym ludzi pod względem lubienia kotów czy psów.
    • loola_kr Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 12:18
      Myśle, że ludzie z nieufnościa podchodza do zwierzat, które mu się nie podporzadkowują...
      Ja się wychowałam w "psiej" rodzinie, mąż też. Zaraz po ślubie sprawiliśmy sobie psa, jak Lula odeszła powiedziałam, ze nigdy więcej żadnego zwierzęcia w domu.
      I prawdopodobnie by tak zostało ale córka bardzo chciała kota. bardzo, bardzo. Złamałam się, wzieliśmy czarną bezdomniaczkę. Córka zajmuje się kotem, kot śpi tylko z córką, chyba wie, że to dzieki niej jest z nami. ja się zachwycam noseczkiem i łapeczkami smile Lubie te kocią niezaleznośc i ósemki miedzy nogami, lubię mruczenie i gadanie z nią.
      • jottka Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 12:36
        ale, ekhm, z tym "niepodporządkowywaniem" się kotów to jest taki mit, jak każdy inny. to niewątpliwie zwierzę inne od psa, nie będzie siadać na rozkaz (choć pewnie są egzemplarze, które da się tego nauczyć), ale to również zwierzę znające i zachowujące zasadę hierarchii, z tym że to już od poszczególnych opiekunów zależy, jak ją ukształtują.
        • loola_kr Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 12:58
          tak, wiem, ale jednak są stereotypy i niektórzy się ich trzymają.
    • miriam_73 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 13:43
      Czy ja wiem? Na pewno w grę wchodzi masa stereotypów i uprzedzeń. W końcu to koty miały od średniowecza czarny PR. Przecież nawet je kiedyś palono na stosach.... To gdzieś nadal pokutuje, z pokolenia na pokolenie. Może też własne kompleksy? Nad psem dużo łatwiej zapanować, pokazać swoją "władzę".
      Ja "uczyłam się" zwierząt, zaczynając od myszek i chomików. Potem wzięliśmy psiaka. Jak wyprowadziłam się "na swoje", bardzo brakowało mi towarzystwa jakiegoś czterołapka. Trafiła się Misia, która po prostu mi czytelnie i jasno dała do zrozumienia, że uważa, że to ja jestem tą właściwą osobą. Kota trudniej się "nauczyć", ale jeśli podejdzie się bez uprzedzeń, to można zakochać się bez pamięci smile Nie każdy chyba jednak jest gotowy na takie wyzwanie, poza tym ludzie mają różną wrażliwość, różny poziom inteligencji emocjonalnej.
      • jottka Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 14:08
        nie trudniej niż dowolne inne zwierzę w miarę domowe, nie twórzmy z kolei mitów, jacy to posiadacze kotów są wyjątkowi. kot dzisiaj wygrywa rankingi popularności nie dlatego przecież, że tylu nam empatycznych i inteligentnych bliźnich przybyło, tylko dlatego, że nie trzeba z nim na spacer o regularnych porach wychodzić.

        poza tym w wątku dominuje wyraźnie podejście, że tak ujmę, europo- czy raczej chrześcijańskocentryczne, w którym to kot jest zwierzęciem podejrzanym, nielubianym i ogólnie o czarnym pi-arze, pies za to to wcielenie cnót. ale wystarczy się ruszyć nieco poza znajome opłotki i się okazuje, że to ten ostatni jest zwierzęciem wyklętym, kot zaś w opinii powszechnej ma się całkiem nieźlesmile
        • loola_kr Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 14:29
          a o koniu to już nigdy nie słyszałam, zeby ktos mówił, że nie lubi big_grin
          • jottka Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 15:06
            o? to jednak nie, znam wprawdzie ludzi, którzy koniny by w życiu nie tknęli, bo nie jada się przyjaciół, ale też sporo takich, którym to jest rzewnie obojętne. i takich, którzy twierdzą, że jakie to duże, takie i głupie zwierzęsmile
        • miriam_73 Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 15:19
          Dokładnie, u muzułmanów to pies jest na cenzurowanym, a kota to nawet Mahomet dobrze potraktował smile

          Może źle się wyraziłam. DO kota trzeba po prostu podejść inaczej a i tak nigdy nie ma gwarancji oczekiwanego "skutku". Gdyż KOT to KOT. Mimo wszystko uważam (jako "były" psiarz i aktualny personel pokładowy Kotów), że koty są charakterologicznie znacznie bardziej złożone smile

          Ale może to tylko specyfika egzemplarzy które mi się trafiły smile))
          • jottka Re: Dlaczego koty budzą skrajne emocje? 20.09.13, 17:29
            miriam_73 napisała:

            > Dokładnie, u muzułmanów to pies jest na cenzurowanym, a kota to nawet Mahomet dobrze potraktował smile

            pewnie znacie, ale co tamsmile otóż popularna anegdota głosi, że kiedyś, kiedy mahomet odpoczywał, przyszedł do niego kot, ułożył się obok niego i zasnął. minął czas jakiś, mahomet chciał już wstać, no ale kocisko dalej spało snem sprawiedliwego. cóż zatem zrobił prorok? otóż wstał, ale odciąwszy uprzednio kawałek szaty, na której spał kot, by go zabrońboże nie zbudzićsmile


            > Ale może to tylko specyfika egzemplarzy które mi się trafiły smile))

            bym raczej to obstawiała. całe życie stosuję identyczne podejście do każdego zwierzaka (zgrubnie - padam na klęczki i tkwię w zachwycie, miziając po czym szanowny zwierzak pozwoli) i działa niezależnie od gatunku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka