emigrantkaaa 15.12.13, 23:07 Jestem na urlopie i bardzo tęsknię za moim Lizuskiem. Ulgę przynosi oglądanie jej zdjęć. Podzielę się z Wami kilkoma najładniejszymi z czasów jej kocięctwa (wówczas miała innych opiekunów). Przepraszam za nie najlepszą jakość. Przy okazji - na zdjęciach widać, że koteńka miała coś na pyszczku. Może wiecie, co to mogło być? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
salimis Re: Lizusek za czasów kocięctwa 15.12.13, 23:22 Pewnie mokre żarełko bo pyszczek umorusany Nie dziwię się że za nią tęsknisz. 100% cukru w cukrze Odpowiedz Link
viki711 Re: Lizusek za czasów kocięctwa 16.12.13, 07:40 Ojej, jaka ona cudna! Zakochałam sie, ja tez bym tęskniła za takim futerkim, miziaki i pozdrowionka. Odpowiedz Link
hanka20074 Re: Lizusek za czasów kocięctwa 16.12.13, 09:23 no toż to najpiękniejsze maleństwo też bym tęskniła Odpowiedz Link