dorcia1234
19.10.14, 17:28
pojechał w piątek. Z bólem serca podjęliśmy decyzję o oddaniu Czarusia. Nie mógł mieszkać tylko w pokoju córki, a Emka go nie tolerowała. Po jego wyjeździe zdecydowanie odżyła.
A domek się zachwycił młodym- tym, ża od razu z ufnością do nich podszedł i zaczął się bawić. Nie mam takich raportów jak o Biśce tu piszą ale jest dobrze. Kotecek w nowym domku wygląda tak: