Prysia uciekinierka

01.01.15, 14:20
Ja kiedyś zejdę na zawał przez te koty.
Umyłam kotom kuwetę, żwirek mam na półpiętrze w pomieszczeniu po ubikacji. No i biorę kuwetę, w drugą rękę wycieraczkę bo myłam podłogę na naszym piętrze i na ten czas przeniosłam ją do mieszkania. Nie zdążyłam zamknąć za sobą drzwi a tu Prysia jak nie wyskoczy . Oczywiście drzwi oddzielające mieszkania znajdujące się na moim piętrze zostawiłam jak szeroko otwarte, żeby podłoga wyschła . Pryśka czym prędzej w stronę schodów, ja przerażona za nią. Stanęła na ich szczycie, miauknęła a ja czym prędzej odgrodziłam ją kuwetą i na ręce. Aż strach pomyśleć co by mogło się stać gdyby strzeliło jej do głowy zbiec na dół. Mieszkam co prawda na trzecim piętrze, ale pomimo tego że bramę wyjściową mamy na domofon, czasami jest uchylona.
Smarkula oczywiście nic sobie z tego nie robiła. Dobrze że reszta w trakcie jak łapałam młodą, spała w domu, bo gdyby któremuś strzeliło cos do głowy to kardiolog murowany uncertain
    • zew-is Re: Prysia uciekinierka 01.01.15, 16:21
      Z moich korytarzowych obserwacji Czakry wynika, że kot ścigany po schodach nabiera przyspieszenia, zaś traktowany bez paniki znacznie zwalnia smile A już najbardziej zwalnia, a nawet zmienia plany wycieczkowe, kiedy pańcia znika z pola widzenia. Przy czym mieszkam na ostatnim piętrze i na ogół drzwi do klatki są zamknięte. Najdalej Czakra zbiegała piętro niżej właśnie jak ruszałam za nią w akcji ratunkowej. Teraz już jej nie gonię i schodzi najdalej pół piętra albo siedzi sobie na naszym piętrze do pierwszego głośniejszego dźwięku, który skutecznie wskazuje jej drogę powrotną. Na początku dużo mnie kosztowało niebieganie za nią smile
      • wiesia.and.company Re: Prysia uciekinierka 01.01.15, 17:43
        Oj, miałaś przeżycia! Ja tam pewnie bym leciała za uciekinierem jak najszybciej, bo niestety są liczne możliwości wykonania skrętu w korytarze, tam z kolei można przelecieć na drugą stronę budynku i... tyle kota widzieli... i jeszcze gdyby ktoś wyszedł z drzwi i zaczął schodzić, to kot ucieka przed nim w panice, no i nieszczęście gotowe. Nieznany człowiek mądry, gdyby widział przed sobą ogon uciekającego kota po prostu by się zatrzymał i poczekał na nadciągającego właściciela aż zgarnie kota. Ale nie... często jest to tupanie z mściwą radochą, a niech pilnuje kota wstrętna baba, a w ogóle po co to koty komu... (jasny gwint, mówię z własnego doświadczenia, takich też jest dużo mieszkańców domu 12-piętrowego). Coś chyba nie lubię ludzi dzisiaj, po kolejnych wybuchach petard i rac - nie ustają mieszkańcy bloków w informowaniu o swoim zadowoleniu z wolnych dni i z alkoholu w kieliszkach...
        • salimis Re: Prysia uciekinierka 01.01.15, 18:44
          No właśnie. Ja miałam przeżycia a pannica co ?
          Wypoczywa jakby nic się nie stało wink

          https://wstaw.org/m/2015/01/01/prysia_futerko.jpg
    • dzedlajga Re: Prysia uciekinierka 01.01.15, 19:02
      Salimis, a Ty nie jesteś czasem z Dolnego Śląska? smile
      • salimis Re: Prysia uciekinierka 01.01.15, 19:47
        Nie, Poznanianka wink
        • dzedlajga Re: Prysia uciekinierka 02.01.15, 01:32
          Czyli te bramy są na większym obszarze, niż myślałam wink Pamiętam jak moja przyjaciółka z Wałbrzycha wychodziła za mąż i tambylcy mówili coś o robieniu bramy. My ze środkowej Polski za diabła nie rozumieliśmy o co z tą bramą chodzi, Wydawało nam się, że może zrobią jakiś łuk triumfalny, pod którym młodzi będą przechodzić. Ostatecznie bramy nie było, ale jakoś się dowiedzieliśmy, że to o klatkę chodziło big_grin
          • salimis Re: Prysia uciekinierka 02.01.15, 13:11
            Brama dlatego że masz w niej drzwi przez którą wchodzą ludzie ale też możesz otworzyć całą a wtedy i samochód osobowy przez nią przejedzie wink
            A to moja kamienica, po lewej i prawej stronie w tle widać kawałek budynku oraz łącznik firmy w której jeszcze pracuję wink

            https://wstaw.org/m/2015/01/02/kamienica.jpg

            Gdybym dała zdjęcie w oryginalnym rozmiarze to w oknie z roletami na trzecim piętrze dostrzegłabyś Miśkę wink
            • dzedlajga Re: Prysia uciekinierka 02.01.15, 17:08
              A widzisz, czyli jednak brama. A co do Misi, to w prawym rogu jest taka jaśniejsza plamka - to pewnie ona smile
              • salimis Re: Prysia uciekinierka 02.01.15, 17:21
                Zgadza się wink
          • gadziulinka Re: Prysia uciekinierka 05.01.15, 09:16
            A to nie chodzilo o taką bramę, co to się przed nowożeńcami robi z jakichś wstążek ustrojonych, zeby wódkę dostać? U nas właśnie na takie "przeszkody" się mówi - bramy
Pełna wersja