dokacanie

14.04.15, 09:10
Myślę o ewentualnym dokoceniu się. Sęk w tym, że moje chłopaki są bardzo zżyte, więc boję się, że nowy lokator dostanie po uszach i będzie wyobcowany.
Więc wykombinowałam, że dokocę się parką, najlepiej też jakieś zżyte rodzeństwo. Nigdy jeszcze nie miałam czterech kotów, da się z taką czeredą żyć? I myślicie, że dwie "parki" to dobre rozwiązanie?
Od raz zastrzegam, proszę mi nie polecać dwupaków, bo to jeszcze pieśń przyszłości, najpierw musi się wynieść lokatorka, która zajmuje jeden pokój.
Uff, mam nadzieję, że kociniewolnik szybko tu nie zajrzy...
    • jarka63 Re: dokacanie 14.04.15, 09:26
      Ja mam trójkę kotek i myślę,że czwarty kot nie zrobiłby wielkiej różnicy, poza finansową (pod warunkiem, że kot nie byłby z piekła rodem). Rzadko robią coś w tercecie, zwykle duet (w różnych konfiguracjach) szaleje, a solistka siedzi i patrzy, więc pomysł przygarnięcia dwójki wydaje mi się bardzo dobry.
    • olinka20 Re: dokacanie 14.04.15, 16:52
      A moze rudą kotkę z wątku Magdy?
      Wyglada na to, ze ładnie sie aklimatyzuje, no i pod kolor bys miała wink ( to oczywiscie zarcik, kochamy koty bez względu na kolor).
      • triismegistos Re: dokacanie 15.04.15, 11:32
        Niestety, będę musiała poczekać jeszcze do końca roku sad
Pełna wersja