triismegistos
14.04.15, 09:10
Myślę o ewentualnym dokoceniu się. Sęk w tym, że moje chłopaki są bardzo zżyte, więc boję się, że nowy lokator dostanie po uszach i będzie wyobcowany.
Więc wykombinowałam, że dokocę się parką, najlepiej też jakieś zżyte rodzeństwo. Nigdy jeszcze nie miałam czterech kotów, da się z taką czeredą żyć? I myślicie, że dwie "parki" to dobre rozwiązanie?
Od raz zastrzegam, proszę mi nie polecać dwupaków, bo to jeszcze pieśń przyszłości, najpierw musi się wynieść lokatorka, która zajmuje jeden pokój.
Uff, mam nadzieję, że kociniewolnik szybko tu nie zajrzy...