miriam_73 28.04.15, 22:20 Moja maleńka psineńka, wychuchana od 6-tygodniowego szczeniaczka... Niestety od soboty przestała jeść, tylko tak mogliśmy jeszcze jej pomóc. Już ją przestało boleć. Tylko nas strasznie boli Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
salimis Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 05:45 Pamiętam twój wpis o Myszce prawie z przed miesiąca na wątku którejś z dziewczyn. Bardzo bardzo współczuję Odpowiedz Link
pi.asia Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 06:00 Dałaś jej cudowne życie u siebie i pomogłaś odejść bez bólu. To najważniejsze i najlepsze co mogłaś dać Myszce. Przytulam... Odpowiedz Link
panna_beata Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 06:37 Bardzo, bardzo współczuję Odpowiedz Link
jolantas1955 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 08:46 Wiem jak to boli! Trzymaj się. Odpowiedz Link
aankaa Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 10:49 Was będzie bolało jeszcze długo, Myszkę już nie Odpowiedz Link
olinka20 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 12:21 Oj tak, Anka ma racje. Bardzo mi przykro Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 15:57 Jeszcze długo będziecie słyszeć drapanie łapek po podłodze. Odeszła Wasza Myszka, ale przecież coś Wam zostawiła po sobie. Wspomnienia i zdjęcia, wspólnie spędzony wspaniały czas. Ślady swojego istnienia, które są, mimo tego, że jej już nie ma. Przytulam mocno. Odpowiedz Link
zmija_w_niebieskim Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 17:21 Bardzo współczuję. Wiem, jak to jest Odpowiedz Link
peonka Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 17:24 To straszne chwile w życiu... Ale Myszce juz jest dobrze i gdzieś tam na Was czeka. Bardzo współczuję.. Odpowiedz Link
kkjp Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 21:09 Wiem że w bólu tak naprawdę i tak każdy jest sam, to nieodłączna część życia z naszymi czworonogami. Przeytulam.... Odpowiedz Link
mist3 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 21:41 Bardzo współczuję. To była na pewno trudna decyzja. Ale też najlepsza jaką mogłaś podjąć. Odpowiedz Link
bietkadd Re: Myszka pobiegła za Most... :( 30.04.15, 15:44 Bardzo współczuję, zostanie w sercu i myślach. Ja stukanie pazurków wciąż słyszę... Odpowiedz Link
kotapsota Re: Myszka pobiegła za Most... :( 30.04.15, 21:55 Przytulamy mocno, mocno....Niech Myszka hasa za Mostem i patrzy na Was.... Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 21:57 Dziękuję. Mamy czarną serię w rodzinie ( miesiąc temu odeszła Corsa, najmłodsza z ferajny, w ub. tygodniu Mysia, a wczoraj najstarsza, Mordzia, miała ponad 15 lat. Nie wybudziła się po operacji (( Mysia leży w koniku, jutro dostanie kwiatki i tujkę, potem postawimy jakiś kamień z imieniem. A za Mostem chodzi na spacerki z moją Babcią, którą strasznie kochała. Długo po odejściu Babci, jak widziała w oddali starsze panie w prochowcu z laseczką, to bystrzała i wypatrywała, czy to jej ukochana towarzyszka wolnego czasu (Mysia kładąc się gdzieś na piecuchowanie zawsze wołała Babcię, by ta przyszła - Babcia brała książkę, czy gazetę i karnie truchtała mówiąc "już idę Myszeczko"... A jak Babcia była wściekła jak Mychę przynieśliśmy do domu... )) a potem żyć bez siebie nie mogły. Odpowiedz Link
peonka Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 21:59 Bardzo smutna wiadomość..ale piękna i optymistyczna historia o Babci. Wszystkie razem chodzą teraz na spacerki... Odpowiedz Link
olinka20 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 22:06 Zawsze tak jest, Ukochany pierwszy pies mojego partnera miał na imie Pampers ( to były lata 90) Jego dziadek był mega wkurzony, ze wzieli psa. A Przemek nie raz go zastał jak psa głaskał, mowiaąc- Ty Pamprze!!! Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 22:32 Oj tak! Mój mąż absolutnie, w żadnym wypadku i nigdy nie chciał psa. A ja i tak psa sprowadziłam. A teraz? Śpią razem, jedzą razem, ganiają się po parku i żyć bez siebie nie mogą. Odpowiedz Link
ewa_anna2 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 05.05.15, 23:22 Współczuję. Sama niedawno straciłam Kajtusia, tez musieliśmy mu pomóc przejść na drugą stronę... Odpowiedz Link