Dodaj do ulubionych

Myszka pobiegła za Most... :(

28.04.15, 22:20
Moja maleńka psineńka, wychuchana od 6-tygodniowego szczeniaczka... Niestety od soboty przestała jeść, tylko tak mogliśmy jeszcze jej pomóc. Już ją przestało boleć. Tylko nas strasznie boli sad
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 28.04.15, 22:24
      Współczuję bardzo.
      • barba50 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 28.04.15, 22:37
        Smutno. Przytulam.
        • salimis Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 05:45
          Pamiętam twój wpis o Myszce prawie z przed miesiąca na wątku którejś z dziewczyn.
          Bardzo bardzo współczuję sad
          • pi.asia Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 06:00
            Dałaś jej cudowne życie u siebie i pomogłaś odejść bez bólu. To najważniejsze i najlepsze co mogłaś dać Myszce. Przytulam...
    • zaba_300 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 06:28
      Ojoj, przytulam.
      • panna_beata Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 06:37
        Bardzo, bardzo współczuję sad
        • niutaki Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 08:45
          (*) przytulam...
          • jolantas1955 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 08:46
            Wiem jak to boli! Trzymaj się.
    • aankaa Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 10:49
      Was będzie bolało jeszcze długo, Myszkę już nie
      • olinka20 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 12:21
        Oj tak, Anka ma racje.
        Bardzo mi przykro sad
    • jarka63 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 11:14
      Bardzo Ci współczuję.
      • yvi1 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 12:41
        Mocno przytulam.
    • the_kami Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 15:39
      Ściskam.
      • wiesia.and.company Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 15:57
        Jeszcze długo będziecie słyszeć drapanie łapek po podłodze. Odeszła Wasza Myszka, ale przecież coś Wam zostawiła po sobie. Wspomnienia i zdjęcia, wspólnie spędzony wspaniały czas. Ślady swojego istnienia, które są, mimo tego, że jej już nie ma. Przytulam mocno.
    • zmija_w_niebieskim Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 17:21
      Bardzo współczuję. Wiem, jak to jest sad
    • peonka Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 17:24
      To straszne chwile w życiu... Ale Myszce juz jest dobrze i gdzieś tam na Was czeka.
      Bardzo współczuję..
    • kkjp Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 21:09
      Wiem że w bólu tak naprawdę i tak każdy jest sam, to nieodłączna część życia z naszymi czworonogami. Przeytulam....
      • mist3 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 29.04.15, 21:41
        Bardzo współczuję. To była na pewno trudna decyzja. Ale też najlepsza jaką mogłaś podjąć.
    • bietkadd Re: Myszka pobiegła za Most... :( 30.04.15, 15:44
      Bardzo współczuję, zostanie w sercu i myślach.
      Ja stukanie pazurków wciąż słyszę... sad
    • zew-is Re: Myszka pobiegła za Most... :( 30.04.15, 16:04
      Bardzo współczuję.
      • kotapsota Re: Myszka pobiegła za Most... :( 30.04.15, 21:55
        Przytulamy mocno, mocno....Niech Myszka hasa za Mostem i patrzy na Was....
    • lampka_nocna5 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 01.05.15, 09:34
      przytulam mocno
    • miriam_73 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 21:57
      Dziękuję.
      Mamy czarną serię w rodzinie sad( miesiąc temu odeszła Corsa, najmłodsza z ferajny, w ub. tygodniu Mysia, a wczoraj najstarsza, Mordzia, miała ponad 15 lat. Nie wybudziła się po operacji sad((
      Mysia leży w koniku, jutro dostanie kwiatki i tujkę, potem postawimy jakiś kamień z imieniem. A za Mostem chodzi na spacerki z moją Babcią, którą strasznie kochała. Długo po odejściu Babci, jak widziała w oddali starsze panie w prochowcu z laseczką, to bystrzała i wypatrywała, czy to jej ukochana towarzyszka wolnego czasu (Mysia kładąc się gdzieś na piecuchowanie zawsze wołała Babcię, by ta przyszła - Babcia brała książkę, czy gazetę i karnie truchtała mówiąc "już idę Myszeczko"... A jak Babcia była wściekła jak Mychę przynieśliśmy do domu... smile)) a potem żyć bez siebie nie mogły.
      • peonka Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 21:59
        Bardzo smutna wiadomość..ale piękna i optymistyczna historia o Babci. Wszystkie razem chodzą teraz na spacerki...
      • olinka20 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 22:06
        Zawsze tak jest,
        Ukochany pierwszy pies mojego partnera miał na imie Pampers ( to były lata 90)
        Jego dziadek był mega wkurzony, ze wzieli psa. A Przemek nie raz go zastał jak psa głaskał, mowiaąc- Ty Pamprze!!!
        • lisek.chytrusek Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 22:32
          Oj tak! Mój mąż absolutnie, w żadnym wypadku i nigdy nie chciał psa. A ja i tak psa sprowadziłam.
          A teraz? Śpią razem, jedzą razem, ganiają się po parku i żyć bez siebie nie mogą.
          • olinka20 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 04.05.15, 22:37
            Lubie twojego meza smile
    • usia44 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 05.05.15, 06:39
      crying crying crying Współczuję bardzo sad
    • ewa_anna2 Re: Myszka pobiegła za Most... :( 05.05.15, 23:22
      Współczuję. Sama niedawno straciłam Kajtusia, tez musieliśmy mu pomóc przejść na drugą stronę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka