Dodaj do ulubionych

codzienność kociarza ;)

    • grazyna1605 Re: codzienność kociarza ;) 22.02.16, 16:45
      Jakie to zgodne z rzeczywistością! Z dużą przyjemnością ogląda się ten uroczy filmik.
    • aankaa Re: codzienność kociarza ;) 22.02.16, 21:57
      moje kociska są inne ?
      w sobotę rano wyciągnęłam odkurzacz
      ... do nocy nie zajrzały do kuwet (już chciałam zakładać rozpaczliwego posta) - nie chciały napaproszyć ???
      odbiły sobie z nawiązką big_grin
    • olinka20 Re: codzienność kociarza ;) 23.02.16, 18:26
      Hahaha no troszkę tak jest, niby jak posprzątam to po odkurzaniu rozrzucam mi znowu ich zabawki, po zniesieniu czystego prania przykrywam kocykiem ( jak mi sie nie chce od razu poskładac) i pozwalam troszkę na nim pospac big_grin
      • aankaa Re: codzienność kociarza ;) 23.02.16, 18:45
        no, zabawki to ja przed odkurzaniem zbieram na stół (żeby jakiegoś drobiazgu nie wciągnąć) a potem lądują znowu na podłodze big_grin
        • olinka20 Re: codzienność kociarza ;) 23.02.16, 18:47
          Moje mają 2 koszyki, mały na kocie zabawki i duzy na psie big_grin
        • miau.weglowy Re: codzienność kociarza ;) 24.02.16, 21:38
          sluchajcie, te zabawki zostawiacie tak wszystkie? i one se tak lezo? moze glupio pytam, ale ja kotu probuje wybrac zabawke, a tylko na drapaku praktycznie cos na stale ejst powiazane i teraz nie wiem, moze slabo dbam. moze jak one by lezaly, to by sie bardziej bawil? byl bardziej zainterere? ale jak zostawie, to on olewa generalnie prawie wszystko!!! oprocz wody, wkladek w moich butach (ktore zawsze wyciagnie i zawsze wie, w ktorych butach sa wkladki (jak on to robi???), mojego pilnika do paznokci (?!) oraz ulubionego misiaczka z kocimietka, na ktorym czas od czasu sie wyzywa i ktorego ja rano czesto znajduje pod drzwiami sypialni (w darze jako zdobycz? wink))
          a tak to najchetniej by sie scigal, ukrywal, gonil mnie i walczyl ze mna jak z kumplem big_grin
          • aankaa Re: codzienność kociarza ;) 24.02.16, 21:59
            na drapaku jest miejsce, którego żadne nigdy nie zaakceptowało - służy jako przechowalnia zabawek
            co jakiś czas przerzucam myszki/piłki/śmietki z podłogi do "kojca" i na odwrót - tzw trójpolówka wink
          • mysiulek08 Re: codzienność kociarza ;) 24.02.16, 22:01
            wszystkie to nie, zeby sie kotom nie znudzily, ale kilka zelaznych pozycji lezy caly czas, jakies pileczki, myszki, oczywiscie te z waleriana smile tunele, namiociki, chowane sa wszelkie piorkowe i na sznurkach, zeby nie polknely, tymi bawimy sie razem smile

            ale juz Jej Najwyzsza Wysokosc Kicia.Yoda ma gleboko gdzies pod ogonem wszelkie zabawki, drapaki, tunele itp. Tzn przez chwile sie pobawi, podrzuci i juz.

            Ale wlasnie gonitwy, zaczajanie sie na ofiare (czyli nas smile) jest super, a szczytem zabawy jest zywa jaszczurka, jakis gryzon, ptaszysko, ba nawet kon smile na dworze, oczywiscie.
          • olinka20 Re: codzienność kociarza ;) 24.02.16, 22:06
            Piłeczki i myszki lezą w tym koszyku, teraz dostały takie fajne piłeczki z takich purchli robione, z gumy, jak rzucają to podskakuje toto w fafnascie kierunków i one sa wszędzie wink
            • mysiulek08 Re: codzienność kociarza ;) 24.02.16, 22:16
              o tych mowisz?

              www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/pilki/pilki_gumowe/59623

              fajne sa smile

              teraz czekamy na litosc celnikow, w paczce m.in taki wynalazek:

              www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/z_waleriana/511905
              • olinka20 Re: codzienność kociarza ;) 24.02.16, 22:30
                Tak big_grin
                Boszszszsz jaki szał jest ( zwłaszcza jak o 2 w nocy szłam siku i najpierw nadepnełam na nakręcaną myszke, ktora ukradł pies, a potem ujechała mi noga na tych purchlach big_grin )
        • zew-is Re: codzienność kociarza ;) 24.02.16, 23:59
          Robię tak samo z zabawkami smile
    • aankaa codzienność kociarza - zabawki 24.02.16, 22:43
      do żwirku i innych dorzuciłam w zamówieniu wędkę z piórkami
      wytrzymała 20 minut zabawy (najpierw odleciało 1 piórko, na koniec została wędka z gumką...)
      www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/wedki_dla_kota/133680
      skrobnęłam maila do zooplusa, otrzymałam odpowiedź, że im przykro i zepsutej zabawki nie muszę odsyłać
      ... ciekawa jestem co z tego wyniknie...

      czasami mam wrażenie, że opinie "użytkowników" pisane są jak posty na gazecie - 1,5 zł/wpis
      • olinka20 Re: codzienność kociarza - zabawki 24.02.16, 22:48
        Wez te piłki z purchlami co Mysiulek wkleiła big_grin
        A co do wędek to robie sama, bo koty i tak wszystko niszczą wink
        • jottka Re: codzienność kociarza - zabawki 24.02.16, 23:13
          nieno, nikt piórek nie kupuje! niszczy się toto w sekundę, znaczy kot odgryza w sekundę, zabawka do kosza. najlepsze są handmejdysmile kawałek bambusa albo zwykłego patyka i dowiązujemy, co nam się żywnie podoba, parę sznurówek robi furoręsmile zwłaszcza że żaden węzeł z kotem nie wygra...

          i kartony, ty najwyraźniej jeszcze nie opanowałaś zasady, że karton vel pudło = mnóstwo świetnej zabawy! albo latem drewniane skrzynki po pomidorach z placu, znaczy rynku (targu, bazaru? nie wiem, która wersja u ciebie obowiązujesmile

          a ostatnio przebojem jest rycie tunelu pod wannę... wanna jest nie do końca obudowana, pod spodem jest prześwit, nie można zamurować, bo musi być dostęp. ale nie dla kotasad więc wejścia broni - wydawało się nie do zdobycia - bariera ze skomplikowanie poutykanych sztywnych, plastikowych pudełek. od pewnego czasu jakieś dziwne dźwięki z łazienki dobiegały, a jak się pojawiałam w drzwiach, to widziałam zamyślonego kocura siedzącego przed wanną... nie doceniłam potęgi kociego umysłusad

          nie wiem jak, ale się włamałsad tu nacisnął, tam podgryzł, ale się wdarł. po czym się okazało, że to wszystko dla kobiety, znaczy kocicy. ona siedzi przed wanną i podziwia bezmiernie. zabrać kocicę - kocur zdegustowany natychmiast wyłazi spod wanny i leci do mnie! do mnie! z pretensjami.

          od dwóch tygodni wypróbowuję coraz nowe zasieki i z trwogą spoglądam na ziuteczka siadającego w skupieniu przed nowym wyzwaniem. na razie jest jakie 7:0 dla niegosad
          • olinka20 Re: codzienność kociarza - zabawki 24.02.16, 23:19
            Jottka no wygrałaś big_grin
            Ten cytat mnie zabił "a jak się pojawiałam w drzwiach, to widziałam zamyślonego kocura siedzącego przed wanną.."
          • aankaa Re: codzienność kociarza - zabawki 25.02.16, 00:25
            nikt piórek nie kupuje...
            najwyraźniej jeszcze nie opanowałaś zasady, że karton vel pudło = mnóstwo świetnej zabawy! albo latem drewniane skrzynki
            ===
            pudła, torby - nie działają, póki co
            do lata jeszcze chwila
            kupiłam to (badziewie) bo myślałam (i dobrze !! wszak koty miały 20 minut zabawy), że zajmę futra polowaniem
            • jottka Re: codzienność kociarza - zabawki 25.02.16, 00:40
              znaczy pudło niewłaściwe - za małe, za duże, za cienkie, za mało ciekawe! weź jakieś o skomplikowanym kształcie z hipera, wstaw na parę dni do piwnicy, powinno pomócsmile jak kociątka były małe, robiłam zamki z pudeł, tj. kilka interesujących kleiłam grubą taśmą w intrygujące labirynta. ale nie wiem, czy mieszko z biśką nie za duzi już na to...

              pestki od oliwek też są lubiane, ale nie polecam, bardzo nieprzyjemnie się na nie staje w miejscu nieoczekiwanym gołą stopą albo w kapciusad a patyczki do uszu? megular zawsze przyjmie i pomamle chętnym sercemsmile

              piórka lepiej przynieść ze spaceru, problem tylko polega na tym, że np. gołębie krakowskie są na coś tam paskudnego chore, więc nie wolno, a nie zawsze sójka w pobliżu pióra gubi.. ale jakbyś miała dostęp do jakiegoś zdrowego pierza, to to zawsze jest przebój. najlepszy wprawdzie ze świeżo upolowanej sikorki, ale tego nie polecamsad
              • aankaa Re: codzienność kociarza - zabawki 25.02.16, 01:05
                piórka - ostatnie hity pamiątkowe, mam nawet z odległych wysp smile wyciągnę i zobaczę jak się sprawdzą
                pudła/torby - zajrzy jedno z drugim, łapą zagrzebie i idzie, raczej nie będę budowała zamków, niech im drapak wystarcza
                świeżych ptaszków raczej nie dostaną - osiatkowany balkon

                pozostaje mi odkurzanie big_grin
            • mysiulek08 Re: codzienność kociarza - zabawki 25.02.16, 01:18
              polowanie jest trescia zycia kota smile podobnie jak spanie i zarcie smile
              u nas piorka robia furore, kupujemy hurtowo na ebayu plus najtansze, male, turystyczne wedki, takie prawdziwe. Tanie to jest a wytrzymuje dlugo dluzej.

              Inna opcja to patyczek, taki do robienia kolkow drewnianych, do kupienia pewnie w kazdym Obi, cus takiego:

              www.hurtszewski.com/koki-drewniane-gadkie-dugo-25cm-opakowanie-40szt-p-4758.html

              prosisz syna/sasiada/zlota raczke zeby wywiercil Ci w patyczku dziurke, ewentulnie przycial na dlugosc (za dlugie niewygodne), przez dziurke przeciagasz okragla gumke, nie za cienka, wiazesz i na drugim przywiazujesz co tam chcesz, piorka, jakas myszke, kulke z alufoli, duzy wezel ze sznurka, rzemyki skorzane /pociety kawalek skory np ze starego porfela, buta itp (REWELACJA) i co tam Ci w reke wejdzie.

              Koszt niemal zaden, a wedka niemal niezniszczalna, chyba ze nie schowasz i drewienko zostanie rozgryzione smile

              ps.
              oczywista dziurke mozesz zrobic sama wiertarka, kto Ci zabroni smile
    • mysiulek08 Re: codzienność kociarza ;) 25.02.16, 01:20
      U nas dokladnie to tak wyglada, tylko bez umywalki, kazda grupa ma swoja fontanne a i tak pielgrzymuja do Grubsonow bo tam jest najfajniesza

      a z kompem to jakbym Starszego i Pana Wasika widziala smile laduje mu sie na kolana i ciamka, a Alicja defiluje przed monitorem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka