lisek.chytrusek 13.03.16, 19:09 Usnęła z łebkiem na mojej dłoni. Stoi jej miseczka, budka, leży jeszcze na kanapie kocyk. Pękło mi serce. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dorcia1234 Re: Kicia odeszła 13.03.16, 19:19 * tak mi przykro Jeszcze tak niedawno ją widziałam w życiu nie powiedziałabym, że jest chora, raczej taka drobna. Kiciu- śpij spokojnie. Lisku- płacz i pamiętaj dobre chwile. Odpowiedz Link
zaba_300 Re: Kicia odeszła 13.03.16, 19:24 Lisko, przytulam. Odchodząc tak, Kicia miała chyba najlepiej jak można. Trzymaj się Lisko. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Kicia odeszła 13.03.16, 19:28 Lisku! Nie mam słów, żeby powiedzieć o bólu, kiedy się traci Ukochanego Kota, z którym się było wiele lat, związało z nim, widziało, czuło, patrzyło na niego i widziało odzew w oczach. I który potrafił być nierzadko trudnym, wymagającym uwagi Domownikiem. Ty miałaś dla Kitki serce, ona Cię wzajemnie kochała. To nic, że brytfanka, to nic że gdzieś tam znów nasikane, że się denerwowała przed wizytą u lekarzy. Wiadomo, w domu się czuła dobrze. Bo tam miała Ciebie. Lisku, bardzo bardzo Ci współczuję. I siedzę w łzach. Masz takie piękne zdjęcie na FB. Tam, gdzie Kicia jest w Twoich objęciach i daje Ci się ucałować, i rzuca na fotografa spojrzenie, jakby on naruszał tę więź, jakby tylko z Tobą Kicia chciała być, być tulona i wiedzieć, że Wy obie na zawsze w takiej bliskości. To zdjęcie to dla mnie obraz Waszej miłości, zażyłości, zaufania. Takie bliskie sobie, bliskie siebie. Kicia odeszła na pewno we właściwym momencie. Wybrała sama ten moment, a Ty to zrozumiałaś. Kicia uciekła przed bólem, pożegnała się z domem, z Tobą, to był ten moment. Ona nie cierpi, Ty z cierpieniem zostałaś. Twoje trzy zdania wystarczają mi za cały opis pożegnania. Wszystko to do mnie trafia. Rozumiem i dlatego ryczę, bo znam. Bardzo bardzo Ci współczuję. Odpowiedz Link
wladziac Re: Kicia odeszła 13.03.16, 19:42 strasznie mi smutno i boleję razem z Tobą,byłaś z Nią do ostatniej chwili,trzymaj się Lisku,ściskam Odpowiedz Link
andziulec Re: Kicia odeszła 13.03.16, 19:45 Strasznie mi przykro lisku Przytulam mocno... Odpowiedz Link
barba50 Re: Kicia odeszła 13.03.16, 19:54 Przykro. Przytulam. Nic więcej nie napiszę, żadne słowa nie wydają mi się właściwe Odpowiedz Link
silje78 Re: Kicia odeszła 13.03.16, 20:04 przytulamy... dobrze, ze miala Ciebie blisko. Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kicia odeszła 13.03.16, 20:25 Byłaś przy niej, czuła Twoje ciepło, Twoją obecność i miłość do ostatniej chwili. Przytulam... Odpowiedz Link
kkjp Re: Kicia odeszła 13.03.16, 20:28 Przytulam Cię Lisku. W słowach "pękło mi serce" jest kwintesencja tych wszystkich uczuć, które czujemy, gdy odchodzi przyjaciel. ???? Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Kicia odeszła 13.03.16, 20:53 Lisku, placz, placz, za Przyjacielem sie placze... Dalas Kici piekne zycie, a ona odwzajemnila sie miloscia, Wielka Kocia Miloscia i zaufaniem. Odeszla tak jak chciala, przy Tobie, jak Ty chcialas. Kiciu, udanych lowow za Teczowym Mostem.. Odpowiedz Link
zew-is Re: Kicia odeszła 13.03.16, 22:19 Tak szybko, bez podejmowania trudnych decyzji, w spokoju. Bardzo smutno. Współczuję. Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Kicia odeszła 13.03.16, 22:24 Niestety, decyzja nas nie ominęła. Doktor przyjechał do domu, umarła na własnym kocyku. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Kicia odeszła 14.03.16, 00:00 Tak, decyzję trzeba było podjąć, ale to była bardzo dobra decyzja. Przed koszmarem wyrzutów sumienia. A doskonałą decyzją było to, żeby mogła odejść w domu. Myślę, że jest to szacunek dla Ukochanych Naszych Kotów. Że się liczymy z ich wolą, że jesteśmy z nimi związani, że chcemy do ostatniej chwili powiedzieć o swojej miłości. Że ten ostatni moment z naszym Kotem jest dla nas bardzo ważny. To jedna z najtrudniejszych decyzji w moim życiu, żeby to był TEN moment, nie za szybko, ale bez wymuszania cierpienia. Odpowiedz Link
zielistka00 Re: Kicia odeszła 14.03.16, 00:37 Współczuję Odeszła w najlepszy możliwy sposób. Trzymaj się Odpowiedz Link
olinka20 Re: Kicia odeszła 14.03.16, 08:44 Bardzo przykro Lisku Kicia miała dzięki Tobie ( i męzowi ) wspanałe zycie. Odpowiedz Link
panna_beata Re: Kicia odeszła 14.03.16, 09:30 Przykro mi. Siedzę i też płaczę, chociaż już wiedziałam z fb. Ale tam nie umiałam Ci nic napisać, przepraszam, dopiero tu i teraz. Przytulam mocno i myślę o Tobie bardzo. Odpowiedz Link
kkk Re: Kicia odeszła 14.03.16, 11:36 bardzo bardzo współczuję, wiem, że nic nie pociesza w takim momencie, nie ma takich słów... Niestety większość z nas zna to uczucie, kiedy odchodzi ukochany domownik, zostaje kocyk, miseczka i pustka w sercu, wyrwa właściwie... której nie da się wypełnić. Również taką mam, jeszcze świeżą, dlatego nad każdym kotem odchodzącym tu za TM płacze jak za swoim, jak za Kolą I choć podesłała nam pocieszkę, słodkiego przytulańca na otarcie łez ( i ktorego kochamy straszliwie) to zawsze pozostanie w naszych sercach, w myślach, nic jej nie zastąpi. Mocno przytulam, oby ten największy ból minał szybko i pozostały miłe futrzane wspmninia z Kicią zdrową, kochaną, taką jak była. Pozdrawiam Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Kicia odeszła 14.03.16, 11:57 Takie byłyśmy (2008 rok). Zazwyczaj tak siadała i kładła mi łebek na ramieniu. I mam jeszcze ślady po pazurkach. Tak mi jej brak. Mąż nie poszedł do pracy, bo nie dal rady. Mizia siedzi zwinięta w budce. A pies rozpacza, nigdy jeszcze nie widziałam, żeby to ADHD było smutne. Odpowiedz Link
peonka Re: Kicia odeszła 14.03.16, 14:56 Co tu powiedzieć...nic Cie nie pocieszy, nic nie sprawi, że ból będzie mniejszy. Fajnie, że na siebie trafiliście, że dalyscie sobie wzajemnie wspaniałe życie. Trzymaj się Lisku Odpowiedz Link
verdana Re: Kicia odeszła 14.03.16, 15:08 Bardzo współczuję. Mnie zawsze żal i ludzi - i innych zwierząt, które zostają i rozpaczają. Mój pies gwałtownie sie postarzał po śmierci przyjaciela-kota. Z kolejnym już sie nie zaprzyjaźnił, niestety... Odpowiedz Link
kkjp Re: Kicia odeszła 14.03.16, 18:04 Cudna, czarna piękność. Dałaś jej to co miałaś najlepszego - siebie i swoją miłość. Miała dobre, kocie życie. Nic dziwnego, że nie możecie się pozbierać, w końcu odszedł domownik. Zawsze wtedy mam uczucie, że umarła cząstka mnie... Jakby się odłamało kawałek serducha. Przytulam mocno i bardzo współczuję. Odpowiedz Link
roscoa Re: Kicia odeszła 15.03.16, 16:32 Lisku dla Ciebie... Czy dotarłaś bezpiecznie, kochana, po drabinie z bielutkich obłoków do tęczowej, świetlistej bramy? ...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków. Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską, teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie! Nie bój się, podążaj jak ścieżką, drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie. No a ja, chociaż serce mi pęka, myślę tutaj o Tobie z uśmiechem, przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka. Znam ich, wiedzą że idziesz. Już lepiej? Bądź szczęśliwa w tęczowej krainie, ja swą miłość Ci czasem podeślę, - zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie, ale czasem odwiedź, choć we śnie. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Kicia odeszła 15.03.16, 18:20 Och, co za wierszyk! O rany! Wzruszający (dla mnie - tak) Lisku, Wasze zdjęcie pokazuje tę niesamowitą więź i tak mi przykro, eee... nie mam słów... i ja straciłam naj naj naj... Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Kicia odeszła 15.03.16, 18:29 Piękne, dziękuję. Popłakałam się. Tak jak pisze Wiesia, ona była ta naj-. Odpowiedz Link
roscoa Re: Kicia odeszła 15.03.16, 22:14 Myślę, że Lisek się nie obrazi jak powiem, że dla tych z was co straciły najbliższe sercu istoty. Pewnie każdy z nas może się z nim utożsamić. Odpowiedz Link
kkjp Re: Kicia odeszła 15.03.16, 22:20 To prawda. To tak cholernie boli ża aż duszę rozrywa. Mi się wydawało że nie jestem w stanie tego znieść. Zresztą boli do dzisiaj. Na długo przed pierwszą kicią miałam psinę, kundelka.Mucha miała na imię. Dorastała ze mną, miała 14 lat. Jak ja ją kochałam... Odpowiedz Link
roscoa Re: Kicia odeszła 15.03.16, 22:53 Znalazłam jeszcze taki na pocieszenie, ale Wy wiecie, że tak jest. On wróci Zapłacz kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz bo dla płaczących niebo bywa łaskawsze lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło , ale nie w górę, - patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko ... * * * * * * * * * * * * * A jeśli ktoś mi zarzuci że świat widzę w krzywym lusterku to ja powtórzę: on w r ó c i ..... Choć może w innym futerku .... Odpowiedz Link
kkk Re: Kicia odeszła 29.03.16, 13:34 on w r ó c i ..... Choć może w innym futerku .... tak, one wracają, ja w to wierzę i tak sobie to tłumaczę... z tym mi lepiej żyć, z bajką o Tęczowym Moście, gdzie zwierzęta są szczęśliwe, aptzrą na nas, czasem szybciej, czasem wolniej wysyłają swojego Następce, nam człowiekom na pocieszenie Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Kicia odeszła 29.03.16, 14:49 Nie. Nie wróciła. Kicia była jedyna, niepowtarzalna. A to całkiem inna, niezależna istota. Tak chcę myśleć, żeby nie porównywać, nie oczekiwać, że będzie jak ona. Bo nie będzie. I dlatego nie chciałam brać czarnego kota, choć, nie ukrywam, takie mi się najbardziej podobają. A Kicię mam w sercu, na zawsze. Odpowiedz Link
iwona-szu Re: Kicia odeszła 29.03.16, 12:37 Znam twój ból, moja też niedawno odeszła po ciężkiej niewydolności nerek ciężki czas...do tej pory ciężko się pogodzić. Ściskam! Odpowiedz Link
miau.weglowy Re: Kicia odeszła 29.03.16, 13:09 usnela na pewno czujac sie bezpiecznie przy tobie jesli to moze byc jakies pocieszenie... sciskam mocno Odpowiedz Link