wadera3
10.10.16, 21:06
Edzia wybrała się dziś w swoją najdłuższą podróż.
W tej chwili odpoczywa już za TM, i w końcu niczego się nie boi, nic jej nie dokucza i na pewno odzyskała swoje piękne futro.
Usnęła spokojnie w naszych(Barby i moich) objęciach.
Koty widziały jak ją zabierałam do lecznicy, i każdy z nich podszedł do kontenerka pożegnać się, zaś Henio nie chciała w ogóle odejść, przez kratkę wciskała do Edzi swoją malutka łapinkę.
Po powrocie powitały mnie milcząco patrząc na pusty kontener....
Basiu, dzięki Ci za wielką pomoc.