i kolejna niespodzianka dla futrzaków - uruchomiłam (po zimie) fontannę
póki co podchodzą "z pewną taką nieśmiałością" - może zapomniały zeszłoroczną atrakcję
staję na kokardzie żeby koteckom uprzyjemnić życie w więzieniu
ale jak patrzę na balkon sąsiadki to serce mi się kraje (w przeności ! nie jestem aż tak egzaltowana) - nieduży 1 x 1, od kilku lat leży na nim jakiś styropianowy fragment opakowania po sprzęcie, niemal na stałe - wiadro od mopa, standardem jest wór śmieci
wylazł dziś nieborak żeby na świat popatrzeć i tak przycupnął między tymi odpadkami