halszka2
14.02.19, 20:04
Mam swojego Duszka dopiero pół roku .Obserwowanie jego obyczajów to dla mnie nieustanne źródło przyjemności i zadziwień. Np. kocie powitania. Gdy na nasze podwórko wchodzi sympatia mojego Duszka , a nazywam ją w myślach Dusia, to oboje biegną do siebie i witają się. Pocierają noskiem o nosek, czasem nawet kilka razy, potem obejmują się łapkami za szyję z obu stron i tak chwilę trwają. Potem sprawdzają swoją płeć. I tak za każdym razem, po każdej chwili rozstania ... tak chyba wyraża się kocia miłość ... Gdy przez kilka dni z nieznanych nam powodów sympatia mojego Duszka nie pokazywała się u nas , Duszek szukał jej i było mu chyba smętnie ...