wadera3
02.08.19, 10:33
Moja dzikuska Mamba przeszła operację - usunięto jej wszystkie ząbki, wszystkie prócz dwóch, jeden kieł wypadł jej sam, drugi w nagłym ataku bólu wyrwała sobie(wycięła) pazurami w trakcie podróży do weta.
Okazało się, że w buzi masakra, więc usunięto wszystko. Mamba zniosła to dzielnie. Gorzej z ludziami trzeba było dzikuskę złapać i włożyć do kontenera, Mamba walczyła jak tygrysica, szczęśliwie nie ma w niej agresji i nigdy, podczas takich akcji, nie próbowała gryźć ani drapać, zmieniała się jedynie w żywą, bardzo sprawną sprężynę - piskorza.
Tak czy inaczej Mamba jest już bezzębna, jedzenie to dla niej w tej chwili nowość. Zdziwienie na pysiu, kiedy pierwszy raz próbowała złapać mięso - nie do opisania, ale radzi sobie coraz lepiej. Mam nadzieję, że teraz już nic się do niej nie przyplącze.