O tym bidulu pisałam w wątku
Syberiany
Małe, zabiedzone kocie, ważące 3,2 kg, a ponoć ma nie mniej jak 8 lat. Intensywnie dokarmiany, a że czas letni i drzwi otwarte powoli się przyzwyczaja do domowych warunków. Nie wyganiamy, ale sama nie wiem czy dobrze robimy, nie powinniśmy przyhołubiać kolejnego sierściucha, nawet z FIV...
Dzisiaj znalazł miejscówkę na zielonej kanapie

Chyba wygodna
No nic. Co ma być to będzie.