Dodaj do ulubionych

do mamy007

31.10.04, 20:30
Witaj Agnieszko, wiem, że opłakujesz Frodzika i rana po jego stracie jest
jeszcze bardzo świeża,ale wiesz, u mnie na osiedlu jest taka bezdomna zgraja,
takie słodkie, na oko 2-miesięczne, maluchy, śliczne, o niebanalnym
umaszczeniu ( np. trikolorka, albo ciemnopopielata -cuudne ),więc jakbyś
chciała i jestes z Wawy, to wiesz... Pozdrawiam, trzymaj się. Marta
Obserwuj wątek
    • umfana Re: do mamy007 31.10.04, 21:21
      Agnieszko!
      Marta ma racje...Ja po śmierci mojego wiernego przyjaciela, 15-letniego kocura
      powiedziałam, że nie chcę mieć już żadnego zwierzęcia-to była totalna bzdura!
      Los sprawił szybko, że w moim życiu pojawiły się maleńkie koteczki...Dziś są
      moimi najkochańszymi Kociepannami.Często wspominam i tęsknię za Kocurem,
      ponieważ brakuje mi jego.
      Pozdrawiam Cię serdecznie!
      • mama007 :) 01.11.04, 16:31
        dziewczyny!
        jestescie bardzo kochane!! zastanawialam sie czy moze nowy kociak nie pomoze
        zapomniec o Frodzie, ale... po pierwsze jestem z krakowa smile a poza tym najpierw
        musze sie chyba oswoic troche z tym, ze Frodzia juz nie ma. Jakos dziwnie
        bedzie wrocic do domu (jestem nadal u rodzicow) i od razu z stare katy
        wprowadzic nowego zwierzaka.
        No i jest jeszcze cos. Szukamy mieszkania do kupienia, bo mamy okazje wziac
        kredyt. Jesli znajdziemy mieszkanie, an ktore nas bedzie stac (a coraz mniejsza
        mam na to nadzieje...) to czeka nas jeszcze przeprowadzka. Dla nowicjusza-
        kociaka to nie bedzie chyba najlepszy prezent...
        dziekuje, ze o mnie pamietacie!! a gdyby ktos mial bardoz potrzebujacego
        kociaka w Krakowie to moze smialo do mnie pukac! jezeli od tego bedzie zalezalo
        zycie zwierzaczka na pewno znajdzie sie dla niego miejsce w moim domu!!!
        pozdrawiam
        • drzazga1 Re: :) 02.11.04, 21:11
          Co do przeprowadzki to dla mojego np.wcale nie była problemem.

          W połowie lutego dostałam (dzięki Madziaszsmile) ok. 1,5 rocznego kocurka po
          cięzkich przejściach (ktos wybił mu przednie ząbkisad((, bardzo zastraszonego,
          wygłodzonego itd. Bał się wszystkiego, płakał rozpaczliwie prawie cały czas,
          siedział pod szafą, a wychodził tylko w nocy kiedy wydawało mu się, ze ludzie
          śpią. Stopniowo nieco się oswoił, został wykastrowany (kilka razy
          dziennie...khem...znaczył terenwink), odkarmiony i wyszczotkowany do połyskusmile

          Z końcem czerwca musiałam się przeprowadzić, kotek przez całą drogę płakał,
          całe szczęście, że nie wiozłam go autobusem, tylko samochodem. Ale kiedy
          dotarliśmy na miejsce i przekonał się, że zostaję razem z nim - zaczął zwiedzac
          nowe kąty i zadomowił się nadspodziewanie szybko, trzy dni mu to zajęło.
          Po miesiącu historia się powtórzyła, znalazłam lepsze lokum, kot znów ze mną,
          tym razem po jednym dniu hasał w najlepsze.
          To tyle w kwestii, że podobno koty przywiązują sie do miejsc nie do ludzitongue_outPPP
        • wave32 Re: :) 02.11.04, 23:18
          mama007 napisała:

          zastanawialam sie czy moze nowy kociak nie pomoze
          > zapomniec o Frodzie, ale..
          Mama007, to chyba trochę nie tak. Przecież nie chodzi
          o to, żebyś zapomniała o Frodzie. Nie zapomnisz go nigdy,
          natomiast biorąc nowego kota szybciej mija ból. Wiem to z
          doświadczenia. We wtorek straciłem kota i choć był u nas
          tylko dwa dni - jest ciężko. Gdyby nie kwarantanna domu i
          moich trzech potworów na pewno byłby juz nowy członek rodziny.
          Nie wiem, czy mogę Ci coś radzić, przezywasz ciężkie chwile,
          ale uwazam, ze powinnaś pomysleć o wzięciu kota. To najlepsze
          lekarstwo. Na wszystko. I nie jest gorzkie. Trzymaj się. Goraco
          pozdrawiam.
          • miss_dronio Re: :) 03.11.04, 01:37
            Ja równiez serdecznie pozdrawiamsmile)))
            Rozumiem ból po odejściu ukochanego stworzenia...
            Uratowanie życia innemu kotkowi to wspaniały pomysłsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka