Dodaj do ulubionych

Dziś rocznica

06.11.22, 18:58
przygarnięcia Emi. Wyrosła, wypiękniała i jest na prawdę urocza. Latem wpadłam na pomysł zrobienia na działce drugiego kojca dla Emi, przylegającego jedną "ścianą" do kojca Loli. Tak, więc Lola chciała, czy nie, musiała na Emcię patrzeć i jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Czasem jeszcze na siebie napadają, ale bez użycia łap, Lola prycha, a Emi warczy. Tylko do niedawna Emi miała "zakaz" spania z nami, więc spała u mojej mamy, ale od kilku dni Lola już pozwala jej wchodzić nawet na łóżko.
Teraz mam z nimi inny "problem". Za nic nie chcą korzystać z kuwet w domu, tylko rano życzą sobie wyniesienia do kojców i tam w swoich wc załatwiają swoje potrzeby. A ja biedna prosto z łóżka zakładam kurtkę i lecę z kotami. Ale to nic w porównaniu ze stresem, który przeżywałam wcześniej.
Jeśli do wiosny ich stosunki się jeszcze poprawią, zdemontuję panel, który je odgradza i będą miały jeden duży kojec.
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: Dziś rocznica 06.11.22, 19:19
      Ależ ten czas leeeciii. Rok minął jak z bata strzelił. Em i jest już dużą dziewczynką i pewnie mniej irytuje Lolcię dzieciakowatymi zagraniami. Stosowałaś obroże z hormonalnej feliwejem? Na moje dziewczyny zadziałał wspaniale ale nie mógł być ziołowy, bo takie na Starą Kotę wogóle nie dzuałają. Obecnie stosunki są poprawne choć nie wylewane A wcześniej dochodziło do awantur i wogóle otwartej wrogości. Próbowałaś rozstawać więcej pojemników z żwirkiem w całym domu? Dziewczyny w dolarach czują się bezpiecznie bo są odseparowane i nie boją się, ze druga zaatakuje lub przeszkodzi w trakcie załatwiania. Moja Stara Kota potrzebowała dodatkowej kuwety na innym piętrze by czuć się bezpiecznie i oby nie gdy stowarzyszenie szarakow czyli Mała i nieżyjący Pusiol na nią polowali. Pozatym śliczne dziewczyny tylko na komórce trochę mało widoczne wink
      • zulka01 Re: Dziś rocznica 06.11.22, 19:53
        Obroże stosowałam różne, ale bez spodziewanych efektów w przypadku Loli.
        Co do kuwet, w domu mają dwie, ale jak już którąś przyciśnie (a mnie nie ma w domu) to i tak robią do jednej.
        A z tym załatwianiem potrzeb na dworze zaczęło się od Emi, kiedy ją wzięłam pierwszą noc spędziła w kojcu Loli, w którym była piaskownica i tam załatwiła swoje potrzeby. Lola używała piaskownicy wyłącznie do tarzania się w piasku, z potrzebami "leciała" do domu. Tak było też jeszcze w poprzednim domu. Kiedy w tym roku wiosną wyszła po raz pierwszy do swojego kojca, starannie obwąchała piaskownicę i uznała, że tam będzie załatwiać swoje potrzeby wink . Mam nadzieję, że jak trochę przymrozi to zmienią zdanie big_grin
        • wiesia.and.company Re: Dziś rocznica 08.11.22, 17:57
          Wspaniale zrobiłaś im wybiegi, mają swój teren zielony, chroniony, na świeżym powietrzu. Świetnie! Wychodzenie z nimi do toalety to jednak męcząca sprawa, może jakiś korytarzyk im zrobić i kocie okienko w drzwiach balkonowych czy też w którymś oknie? Dużo takich pomysłów jest w internecie, może znajdziesz coś dla siebie? Ale wspaniale, że im tak ułatwiasz życie! big_grin

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka