zulka01
06.11.22, 18:58
przygarnięcia Emi. Wyrosła, wypiękniała i jest na prawdę urocza. Latem wpadłam na pomysł zrobienia na działce drugiego kojca dla Emi, przylegającego jedną "ścianą" do kojca Loli. Tak, więc Lola chciała, czy nie, musiała na Emcię patrzeć i jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Czasem jeszcze na siebie napadają, ale bez użycia łap, Lola prycha, a Emi warczy. Tylko do niedawna Emi miała "zakaz" spania z nami, więc spała u mojej mamy, ale od kilku dni Lola już pozwala jej wchodzić nawet na łóżko.
Teraz mam z nimi inny "problem". Za nic nie chcą korzystać z kuwet w domu, tylko rano życzą sobie wyniesienia do kojców i tam w swoich wc załatwiają swoje potrzeby. A ja biedna prosto z łóżka zakładam kurtkę i lecę z kotami. Ale to nic w porównaniu ze stresem, który przeżywałam wcześniej.
Jeśli do wiosny ich stosunki się jeszcze poprawią, zdemontuję panel, który je odgradza i będą miały jeden duży kojec.