Dodaj do ulubionych

wystraszyliście mnie :((((

02.01.05, 12:20
Witam wszystkich.
Zamarzył mi się kot. Ponieważ jestem psiarą, kot powinien miec w miarę psi
charakter - przywiązac się bardziej do człowieka niz miejsca, chętnie
wyjeżdżać (np. na działkę) i być towarzyszem ostatnich lat życia mojego 14-
letniego owczarka niemieckiego (pies jest dobrze ułożony i lubi koty).
Początkowo myślałam o tureckim vanie (kot który lubi pływać to jest coś!),
ale później wyczytałam, że najbardziej odpowiadał by mi charakterem kot
syberyjski - dodatkowo najbardziej mi się one podobają jesli chodzi o urodę -
jest to rasa w miare naturalna, a nie udziwniona przez człowieka. Zasięgnełam
nawet opinii u "mojego" weterynarza, czy jest różnica między kotka a kocurem.
I wszystko było by pewnie dobrze, gdyby los nie podkusił mnie żeby zajrzeć na
to forum smile. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że z wychowaniem kota jest aż
tak trudno. Bo niestety nie wyobrażam sobie, żeby mój kot:
1. sikał i załatwiał się gdzie popadnie (pies nauczył się tego w 2 tygodnie)
2. gryzł mnie po nogach
3. wariował w samochodzie

Poza tym mam troche wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa kota w mieszkaniu:
1. Zabezpieczenie balkonu (8-piętro)
2. Zabezpieczenie mebli i innych elementów wyposażenia mieszkania (np. czy
kot nie przegryzie np. kabla elektrycznego)
3. Może jeszcze o czymś warto pomyśleć?

Będę Wam bardzo wdzięczna za wszystkie opinie i sugestie - mam czas do
kwietnia na podjęcie decyzji.

Pozdrawiam w Nowym Roku i zyczę samej pociechy z domowych futrzaków.

dorre
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: wystraszyliście mnie :(((( 02.01.05, 12:40
      nie chce byc niemila, ale chyba powinnas zrezygnowac z kota. Oczekujesz od
      kotka rzeczy niemozliwych. Bylybyscie obie niezadowolone/nieszczesliwe.
      Kup sobie nastepnego pieska. Pozdrawiam.
      • dorre Re: basia553 02.01.05, 16:34
        To nie zupełnie tak jak byc może zabrzmiało w moim poście. Ale jak sie o czyms
        marzy, to chciało by się żeby było naj naj naj. Mój pies tez nie spełnił kilku
        oczekiwań z nim związanych, a mimo to jest najukochańszym psem pod słońcem.
        Wiem, że tak samo będzie z kotem. Ale muszę do tej decyzji jeszcze dojrzec.
        Drugi pies nie wchodzi w grę- ten jest ukochanym i jedynym. Poza tym kot
        bardziej pasuje do mojego trybu zycia.
        Pozdrawiam i dzięki za wszelkie uwagi i sugestie.
        • basia553 dorre, 02.01.05, 21:59
          to nie tak. moim zdaniem przed nabyciem kotka powinno sie pomyslec
          "tak, musze sie liczyc z tym, ze kotki moga niszczyc to i owo, moga niszczyc
          kwiatki, meble itd. jesli bede miec szczescie, to beda sikac do kuwety, ale
          nie na podloge i nie na möj ulubiony dywan. Moga.... ale nie musza i z tym
          licze sie. gotowa jestem kochac kota mimo ze niszczy moje ulubione meble, sika
          na dywan itd". Dopiero jak godzisz sie w duchu na to, ze mozesz miec pecha i
          twöj kotek bedzie wprawdzie najukochanszy, ale niszczyciel, to wtedy mozesz
          kotka sobie sprawic. badz realistka, nie licz na to, ze ci sie na pewno uda.
          mozesz miec szczescie, ale i pecha. pozdrawiam i zycze madrego wyboru.
          • dorre basia 03.01.05, 11:39
            Basiu, jestem realistką, dla tego właśnie się "wystraszyłam". Bo do tej pory
            nie zdawałam sobie sprawy z kocich problemów. Z psami jest prościej, ale koty
            tez bardzo lubię - zdaję sobie sprawę, że są inne, ale do tej pory wydawało mi
            się, że jak kot załatwia się do kuwety to problem "wyprowadzania na spacer"
            jest rozwiązany. Poza tym psy z okresu sikania gdzie popadnie i niszczenia
            wyrastają - a koty jak widać nie zawsze. A ja po prostu muszę to sobie dobrze
            przemyśleć - stąd moje pytania na forum.

            Pozdrawiam
    • ekobita Re: wystraszyliście mnie :(((( 02.01.05, 12:46
      Wiesz najważniejsze jest chcieć pokochać jakiegoś zwierzaka, a kota pokochać
      nie trudno. Powiem ci na swoim przykładzie. Chyba rok czasu walczyłam sama
      ze sobą czy wziąc kota czy nie. Bałam się odpowiedzialności za zwierzaka i
      fakt że rożne forum, przede wszystkim " forum miau" mnie przerażały, bo
      wychodziło na to ze z kotem są tysiące problemów. Hm i co tu dużo gadać
      stchórzyłam i uśpiłam moje zapędy na posiadanie kociaka. Do momentu kiedy
      przezd szkoła w ktorej pracuję znalazłam małego, bezbronnego kociaka
      ktorego chciały przygarnąć dzieci ,ale niestety rodzice nie pozwolili. I
      kociak wylądował u mniesmileI dzisiaj podpisuję się pod słowami,że to nie my
      wybieramy sobie kota , ale on wybiera nas. Jest u mnie juz 4 miesiące i
      śliczna z niej kociczka. Nie siusa po kątach , nie demoluje mieszkania, a
      psoty się jej wybacza na bieżąco jako kochanemu domownikowi. Nie da się nie
      kochać takiego stworka. Ty juz masz doświadczenie ze zwierzakiem , bo masz 14
      letniego psa, więc moim zdaniem nie będziesz miała wiekszych problemów by
      przyzwyczaic się do kota. Naprawde jesli czujesz w środku że chcialabyś miec
      kociego futrzaka u siebie nie zastanawiaj się długo i bierz jakiegoś
      szkraba , albo schroniskową bidulę. Rozne kocie fora są bardzo przydatne i
      napewno skorzystasz z ich rad ale absolutnie nie bierz dosłownie wszystkich
      problemów że one będą Ciebie dotyczyc. Pozdrawiam Edyta
    • chamariem Re: wystraszyliście mnie :(((( 02.01.05, 12:49
      Nie wszystkie koty maja problemy z załatwianiem się, ale to się zdarza. Na
      pewno nie wszystkie gryzą, kocice są łagodniejsze. Samochodu chyba nie lubi
      większość, cierpią na chorobę lokomocyjną. W ogóle nie przepadaja za długim
      podróżowaniem. Ale jeżeli Twoja działka jest blisko, to nie powinno być
      problemu.
      Rasą najmniej udziwnioną przez człowieka, a jednocześnie najbardziej
      potrzebującą jego pomocy, jest kot europejski. Szczerze polecam, do dostania w
      najbliższym schronisku.
      Całkowite zabezpieczenie balkonu (również przestrzeni NAD balustradą) i
      wszystkich otwieranych okien w domu na 8. piętrze jest absolutna koniecznością
      (chyba, że okna otwierasz tylko uchylnie). Jeśli tego nie zrobisz, Twój kot
      prędzej czy później wypadnie z okna i zginie w cierpieniu. To jest bardzo ważna
      sprawa.
      Co do mebli - jeśli Ci na nich zależy, możesz spróbować jakoś je zabezpieczyć.
      Kot może sobie ostrzyć pazury na nogach zabytkowej komódki, boku ukochanej
      kanapy, oparciu wyplatanego krzesła, jemu to wszystko jedno. Za młodu może się
      wieszać na firankach. Kable też może gryźć, szczególnie takie cienkie i miękkie
      od telefonu (ale raczej też tylko w dzieciństwie). Może niszczyć rośliny
      doniczkowe, z których wiele jest dla niego trujących i trzeba się ich pozbyć.
      Jeśli chcesz oswoić go z psem, potrzebny Ci będzie mały kotek (około 8-
      tygodniowy). W końcu kwietnia i w maju w schroniskach jest wiele małych
      kociaczków, które, jeśli nie doczekają się dobrych ludzi, zostają uśmiercone.
      To dobry moment na znalezienie przyjaciela i zrobienie czegoś dobrego.
      Oczywiście kot w domu to wspaniały towarzysz. Myślę, że jeśli sie zdecydujesz,
      na pewno bardzo go pokochasz.
      Serdecznie pozdrawiam.
      • annskr Re: wystraszyliście mnie :(((( 03.01.05, 09:06
        Uważaj z uchylaniem okien - dwa znajome koty chciały przez takie okno wyskoczyć
        podczas nieobecności właścicieli, zawiesiły się i nie dało się ich uratować.
    • artop Re: wystraszyliście mnie :(((( 02.01.05, 19:34
      Mam kotkę i przychodzi do mnie na skinienie głowy. Do drapania ma deseczkę
      owiniętą sznurkiem.Kabli nie gryzie.Przywiązała się do mnie a nie do miejsca,bo
      gdy chodzę z nią czasem do starego mieszkania to nie widzę u niej sentymentu,za
      to gdy wracam do domu to wita mnie radośnie.Nawet gdy jest głodna to nie zje
      zanim się porządnie nie przywita
    • kichol Re: wystraszyliście mnie :(((( 02.01.05, 20:09
      Ja mam kota, ktory spelnial by Twoje oczekiwania smile
      Diesel ma teraz 7 miesiecy - nie drapie mebli (oprocz dywanu na ktorym sie
      przeciaga) - do drapania ma swoj drpak i korzysta z niego codziennie, nie
      gryzie kabli (zabezpieczylem tylko przewody z woda od filtra zewnetrznego
      akwarium - na wszelki wypadek wink, nie gryzie po nogach, rekach itp.
      Z zasady jest leniwy - uwielbia spac. Obowiazkowo trzeba sie z nim pobawic i
      podrapac po przyjsciu do domu smile
      Jazda autem nie robi na nim zadnego wrazenia - nawet dystanse 400km. Wystarczy
      ze ma otwarty transporterek.
      Minusem dla niektorych jest to, ze nie jest wielka przylepą - jak chce to
      przyjdzie na pieszczochy ale najczesciej siedzi kilkadziesiat cm ode mnie i
      pilnuje czy nadal siedze wink
      Regularnie korzysta z kuwety - nigdy nie nasikal w domu...
      Je suche jedzenie - w zasadzie wszystkie rodzaje (RC, IAMS, Hills....)
      Jedyna trudnosc w zycu z nim sprawia mi wyciganie jego ulubionych piłeczek spod
      szafek big_grin hehe
      Po prostu kochany kociak - rasa : brytyjczyk smile
      pzdr
      • oxygen100 Re: wystraszyliście mnie :(((( 03.01.05, 11:38
        Ja dlugo zastanawialam sie nad kotem, bo moj maz nie lubil kotow i nie chcial
        ich miec. Ja najchetniej mialabym ich duzo. Koteczka od samego poczatku zrobila
        na mnie ogromne wrazenie. Byla przesliczna, malutka z wielkimi czarnymi galami.
        Kochana. Nie maialam zielonego pojecia jak postepowac z kotem bo nigdy go nie
        mialam. Juz pierwszej nocy kota zsikala sie na podloge, ale to byl jednorazowy
        incydent. Od tej pory sika tylko do kuwety. Nie tylko sika. Mimo zze jest nie
        dotykalska i humorzasta to jest kochanai niezastapiona. Meble sa praktycznie do
        wymiany, ze trzy kwiatki poszly do kosza, bo je obgryzla albo wykopala. Po
        sterylizacji dala kwiatkom spokoj. Maz ja uwielbia i nie wyobraza sobie zycia
        bez niej. Polecam, bo to najfajniejsze zwierzeta pod sloncem. Pzdr.
        • naka Re: wystraszyliście mnie :(((( 03.01.05, 20:10
          oxygen100 napisal(a) : " Polecam, bo to najfajniejsze zwierzeta pod sloncem."

          O tak !!!! najfajniejsze !!! cieplutkie, milutkie mruczadelko !!!! Raz jest iskierka buszujaca po domowych zakamarkach, slizgajaca sie na dywanikach, skaczaca na najwyzsze pokojowe wzniesienia !!! Jest budzikiem na ranne zaspanie!! To ona odprowadza cie rano do drzwi (czasem nie chce wypuscic ) a po powrocie z pracy daje cieplutki brzuszek do czochrania, do calowania , do popieszczenia !!!
          Jest lekiem na cale zlo !!!!
    • dorre Re: wystraszyliście mnie :(((( 04.01.05, 15:11
      Dzięki wielkie za odzew.
      Jak już będę na 200% pewna że to jest to, to dam Wam znać i zamieszczę zdjęcie.

      A na razie będę pilnie Was czytywać.
      Jednak z tego co wyczytałam do teraz, wynika mi, że z kotkami jest mniejszy
      problem jeśli chodzi o gryzienie i kuwetę niż z kocurkami. Jak już się
      zdecyduję, to wiem że będzie u mnie "z całym dobrodziejstwem inwentarza", ale
      jednak prawdopodobieństwo nieporządanych zachowań będę starała się
      zminimalizować.

      Pozdrawiam serdecznie
      • kasikk Re: wystraszyliście mnie :(((( 04.01.05, 16:15
        u mnie kocica psoci bardziej
        wydaje mi się, że jak z każdym zjawiskiem - nie można generalizować
        i jeśli chcesz mieć jakieś pojęcie o charakterze zwierzątka, weź je od osoby,
        która potrafi ci doradzić, jakie jest dla ciebie najlepsze
        a później już samo poleci i... zostaniesz kociarą wink)
        • skibi.i Re: wystraszyliście mnie :(((( 04.01.05, 19:13
          U mnie też kocica.To chyba bardziej kwestia charakteru konkretnego "egzemplarza" niż płci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka