05.05.05, 10:46
sluchajcie, ktos mi opowiedzial, ze sa rosliny (kwiaty), ktörych kotki po
prostu nie cierpia i wten sposöb mozna np. swöj ogrödek zabezpieczyc przed
nieporzadanymi odwiedzinami okolicznych kotöw. Wystarczy te rosliny posadzic
tu i öwdzie w ogrodzie. Czy wiecie moze jakie to sa rosliny?
Bo na innym forum ma dziewczyna powazny problem z przekopanym przez kotki
ogrodem....
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: problemik 05.05.05, 12:31
      pierwsze słyszę ale podnoszę wątek - może ktoś coś wie?

      że psiaki kopią to wiem ale kocie.... no proszę jeszcze jedna kocia
      umiejętność... a może koleżanka ma myszy, nornice, krety w ogródku? jak znam
      kocie to nic ich nie odstraszy i będą szukać myszowatych...
      • pieranka Re: problemik 05.05.05, 12:47
        Świeżą grządkę? Pewnie, że przekopią. Tarzają się też zawzięcie w ziemi i tak
        udekorowane lecą do domu.
        Jak było kociętami, to drapały drzewka, cholery jedne!
        • wiesia.and.company Re: problemik 05.05.05, 13:04
          Oj, to by było chyba zbyt piękne, żeby takie roślinki istniały. Nie lubią
          zapachu cytrusów, ale nie sądzę, żeby drzewka cytrusowe je wystraszyły. Może
          posadzić wzdłuż ogrodzenia jakieś cierniste krzaki? No nie wiem, koty sobie
          chyba i tak poradzą, mają swoje sposoby. Pozdr.
          • pieranka Re: problemik 05.05.05, 13:23
            Z kolei trzeba uważać na pnącze Actinidia ("kiwi") - piękne, szybko rośnie,
            owoce jadalne, tyle, że koty wariują na jej punkcie. Uwielbiają i mogą
            poniszczyć. W "Działkowcu" nawet o tym pisali
    • basia553 Re: problemik 05.05.05, 15:36
      no wiecie co???? Bylam pewna, ze pomozeciesmile))) To moze ma ktöras z Was pod
      reka link do tego forum weterynaryjno czy tez inaczej specjalistycznego-kociego?
      Nie kazcie szukacsmile))))
      • annskr Re: problemik 05.05.05, 15:53
        Proszę smile
        www.vetserwis.pl
    • deadeasy Re: problemik 05.05.05, 16:15
      Wiadomo, ze koty nie lubia zapachow cytrusowych...melissa pchnie bardzo ostro.
      Trzeba uwazac jednak bo "rozlazi" sie po ogrodzie jak szalona. W opisanym
      przypadku to plus bo mozna trzymac pomiedzy glownymi roslinami i ja scinac
      regularnie i w ten sposob grzadki i rabaty beda caly czas pachnialy (kotom
      smierdzialy).

      Jest jeszcze Coleus canina (nie znam normalnej nazwy), capi jak sie kot o nia
      otrze.

      Mozna pokruszyc kulki na mole i wkopac ten proszek lekko w ziemie (ale nie za
      duzo, koty maja czule nosy).
      • wiesia.and.company Re: problemik 05.05.05, 16:21
        Oj, ja sobie zafundowałam na mole kulki naftalinowe. I potem przeczytałam ze
        wstydem, że mogą spowodować uszkodzenie nerek u kotów. A tfu, tfu! Tego się nie
        dowiem, czy się nie przysłużyłam do mocznicy mojego Felutka chorego na cukrzycę.
        Felutek umarł. Ja zostałam z wyrzutami sumienia.
        No, więc lepiej nie naftalina. Pozdr.
        • deadeasy naftalina 05.05.05, 17:28
          Ano widzisz, tego nie wiedzialam! Dzieki, choc naftaliny na mole nie uzywam
          tylko suszona lawende.

          Warto sprobowac melise. Gdzies podawali tez, ze rozrzucone swieze skorki z
          owocow cytrusowych dzialaja odstraszajaco ale to trzebaby bylo przejsc przes
          tone pomaranczy dziennie zeby zapewnic swieza wysciolke. Poza tym ogrod
          wygladalby jak smietnik.
          smile
    • basia553 Re: problemik 05.05.05, 20:04
      Dzieki Kochane! Zaraz skopije tej panience z ogrödkiem link do Was!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka