Dodaj do ulubionych

Podroby i inne...

06.05.05, 22:05
No dobrze, poszłam, poświęciłam czas, umysł, że o kasie nie wspomnę...
kupiłam piekny kawałek świeżutkiego serca... umyłam, obrobiłam, pokroiłam.
Potwory przez cały czas czekały - tłumaczyłam, że mam dla nich wyjątkowy
smakołyk, że zdrowie itd.... Wredoty jedne, powąchały, popatrzyły się na mnie
i tyle... i co? mam sama to zjeść???????? nie dam nic aż to zjedzą... Kicia
się obraziła, nawet nie wiem gdzie się zaszyła ale Rudi z Agatem stanowią
zgodny chórek, siedzą, patrzą się na mnie i od czasu do czasu drą gardła...
pewnie się zaraz złamię jak znam siebie...

Nie poddam się! będę próbować - zostały nereczki, płucka, że o wątróbce nie
wspomnę...

dajcie znać czy Wasze Kocie to jedzą...
Obserwuj wątek
    • kasikk Re: Podroby i inne... 06.05.05, 23:10
      hiehiehie
      ja swoim też usiłowałam zrobić dobrze wink)
      kupiłam wątróbeczkę drobiową
      ugotowałam marchewkę, bo to przecie zdrowo dodać kotu ciut warzywka
      a efekt byl identyczny: przebierały nóżkami, jak się gotowało i jak kroiłam
      po nalożeniu na miseczkę, popatrzyły na mnie zawiedzione i odeszły
      zaznaczam, że samą wątróbke to owczem, ale nie w pakiecie
      na szczęście jest jeszcze psię, i on uratował wątróbkę - wciągnął całą - a
      porcję przygotowałam większą, licząc i jego, więc miał na kilka dni smile)
      no i mam nauczkę - nie eksperymentować wink)
    • anulka1000 Re: Podroby i inne... 07.05.05, 15:35
      Witam w klubie!
      Ja chciałam urozmaicić mojemu potworowi jadłospis (przewaznie je gotowanego
      kurczaka, watróbke,puszki)
      Ugotowałam ryż (bo to białko-wazne dla rosnącego kotka), nastepnie ugotowałam
      kawałek marchewki, gotowany kurczak i ciutke karmy z puszki.
      Łącznie 3 razy gotowałam wode w garczku na te przysmaki, dumna ze synusiowi taki
      dobry objadek robie.
      Atu....
      Kicha
      Wąchnął i poszedł.
      Ja jednak się złamałam (przeczekałam kilka godz) i ugotowałam samego kurczaka.
      Diabeł taki jes i juz...
    • aniabe13 Re: Podroby i inne... 07.05.05, 19:41
      Kupiłam kawałek slicznej, chudej wołowiny. Przemroziłam zmieliłam i do michy.
      Kotylda podeszła, powąchała, dziobnęła pazurem i usłyszałam "miau" z wyrzutem.
      Nie tknęła cholera jedna.
      Ale wątróbka drobiowa i owszem, gotowana rybka, pierś indycza ewentualnie.
      Ale wołowina, serca drobiowe, nigdy! Smakoszka jedna!
    • weekenda Re: Podroby i inne... 09.05.05, 21:20
      niestety: "nereczki są niejadalne, brzydko pachną, kłują w ząbki i w ogóle co
      ta ludzia nam daje !!!!!"
    • dalija26 Re: Podroby i inne... 11.05.05, 09:33
      moje kocie dostawało do tej pory tylko drobiowe serducha.na poczatku kroilam bo
      Elmo nie chcial jesc,ale w koncu sie zbuntowalam i musial sie sam naiczyc
      odrywać kąski.z innymi podrobami nie próbowałam.
      • lamarta Re: Podroby i inne... 11.05.05, 09:49
        Hi hi, w jakiejs mądrej książce wyczytałam, ze nie ma to jak surowe mięso dla
        kotawink Zaopatrzyłam się więc w takowe, potraktowałam maszynką do miesa,
        rozdzieliłam na (trzydzieści? czterdzieści???) maleńkie porcje, pomroziłam... i
        co? Moja kotka powąchała, machnęła ogonem i poszła obrazona, że to nie jej
        ulubiony kurczak z gerberasad Eh, a chciałam dobrzesad
        • dalija26 Re: Podroby i inne... 11.05.05, 09:52
          kurczak z gerbera?? kicia lubi taką papeczkę?? i dajesz caly słoiczek czy po
          trochu? kurcze nie wpadłam na to by kupować gerbery jako przysmaki smile
      • wiesia.and.company Re: Podroby i inne... 11.05.05, 09:56
        Moje bardzo chętnie pałaszują podroby. Ale nie lubią drobiowych (przyzwyczaiłam
        je do wołowych). Co do serca wołowego, to muszą mieć pokrojone nie w kosteczkę,
        tylko najpierw w cieniutkie listki, które kroję raz lub dwa wzdłuż jeszcze i
        potem w poprzek. Kostki serca, ble... Listeczki mniam... Nerki wołowe umyte i
        oczyszczone mieliśmy wczoraj. Grosia mi ukradła spod ręki jedną nerkę. Musiałam
        łapać, zanim powlekła pod kanapę. Nie nadążałam z krojeniem. Ale też raczej
        cienkie listki (nerka wzdłuż na 3 kawałki i potem jak się uda cienko w poprzek
        - bo się ta cholera wyślizguje trochę). Wątrobę wołową bardzo pięknie się kroi,
        kiedy jest lekko jeszcze zamrożona, bo się wtedy nie wyślizguje. Daje się też
        cienko kroić, no nawet gdybym chciała, to pewnie i w gwiazdki.
        A z wieprzowymi podrobami to jest tak: wątroba pfuj, nerki eeee tam, są inne od
        wołowych, raz kroiłam trzustkę - rany! nigdy więcej, krwi tyle, wyglądałam jak
        rzeźnik, ręce ubabrane w gęstej krwi, no i nie chciały tego nawet koty wolno
        żyjące. Widocznie wieprzowina ma zapaszek. A też i nie powinno się dawać
        wieprzowiny.
        Ale ogólnie podróbki są doskonałym urozmaiceniem menu. Tak więc u mnie
        płodozmian, co koty sobie cenią (a czasem cholery, nie mają właśnie na to
        ochoty, lub tylko pięć zje, a dwójce muszę aplikować coś innego, np. Danio serek
        waniliowy). Aha, Uranek chciałby czaseem przekąsić kiełbasę z zielonym pieprzem.
        I czasem muszę mu dać dwa plastry - mężczyzna skubany! Dobrze, że piwem nie
        popija.
        Pozdrawiam.
        • wiesia.and.company Re: Podroby i inne... 11.05.05, 10:02
          A, temacik Gerbera! Zapomniałam napisać, że mój Bartuś tę papkę bardzo lubi.
          Tak pół słoiczka przez cały dzień obciągnie.
          A z mięsa mielonego muszę robić kulki, żeby chciały wziąć do pysia. Koty mają
          taki układ zębów, że radzą sobie doskonale z dzieleniem, odrywaniem i
          rozszarpywaniem mięsa. Mielone "przecieka" im przez zęby. Ale kulki z mielonego
          (trochę jest roboty z kręceniem kulek małych, nieforemnych) służą mi do
          przemycania tabletek.
          Pozdrawiam, i może jeszcze coś mi się przypomni.
          • weekenda Re: Podroby i inne... 11.05.05, 10:33
            .... o ludzie.... jeszcze o Gerber'ze nie słyszałam.... no co te kocie jeszcze
            nie będą chciały........
            big_grinDD
    • kora231 Re: Podroby i inne... 14.05.05, 13:49
      witam!
      rozśmieszyło i zarazem trochę zddziwiło, ze tyle kotów, a mało który lubi
      podroby...
      moje maleństwo (5,40kg żywej wagi) uwielbia serduszka drobiowe...jednak musza
      one byc tylko z jednego sklepu, innych nie rusza, koty pod blokiem mają wtedy
      ucztę, a po drugie też muszą być odpowiednio pokrojone: wzdłuż na 4 razy takie
      paseczki i koniecznie na każdym musi być kawałek tłuszczyku.... Kupuję
      przeważnie większą ilość, 2 kg, zamrażam po 5 sztuk w woreczkach i jedzenie
      gototwe. Wątróbka drobiowa jest ulubionym przysmakiem, ale dajemy rzadko.
      Gdzieś tam wyczytałam, ze nadmiar szkodzi bo witaminy B za dużo i kot może
      zachorować na przerost czegoś tam co ponoć jest bardzo bolesne i nieodwracalne.
      Dodam, że serduszka koniecznie muszą być skropione olejem roślinnym, nie takie
      postne. Druga kicia nie przepada bardzo za nimi, czasem skubnie od siostry albo
      wypije olej z miseczki....., wątróbki nie dostaje (bardzo lubi) ale jej
      organizm nie toleruje i po zjedzeniu kicia wymiotuje, niestety...
      Próbowałam dawać podroby innych zwierzaków, jednak nie chciały, nawet wątróbki
      cielęcej nie ruszyły, a przecież taka droga...
      pozdrawiam
    • sliwka1977 Re: Podroby i inne... 14.05.05, 22:20
      Moje dwa, jak kroję mięso, to choćby spały na szafie zakopane w swoje ulubione
      pudła kartonowe, od razu są jak na zawołanie w kuchni i patrzą się na mnie tymi
      swoimi wielkimi oczami, pomiałkując niecierpliwie, a jak tylko im dam po
      kawałku, to najpierw troszkę podgryzą, a potem mają zabawę roznosząc je po domu
      i podrzucając łapami. I tyle z tego ich jedzenia mięsa smile
    • efka791 Re: Podroby i inne... 15.05.05, 13:36
      A moj Stefan to bób je, Tosia sałatę. No bo stasine oliwki to chyba norma dla
      wszystkich kotów...
      PS A my przeciez nie zmuszamy nasze koty, zeby tak jak MY BYły WEGETARIANAMI
    • oxygen100 Re: Podroby i inne... 15.05.05, 23:04
      Sluchajcie wcale sie nie dziwie ze koty nie chca podorbow. Takie pelbejski
      jedzenie to niech sobie ludzi jedzasmile) Ale poledwica wolowa zapewne kotki nie
      pogardzasmile))
      "moja" Bipi lubi watrobke ale je gotowana z kawalkiem kostki rosolowej. Sprobuj
      moze wtedy zjedzasmile)
    • weekenda Re: Podroby i inne... 15.05.05, 23:13
      no własnie! dzisiaj postanowiłam dać wredotom coś gotowanego - i ugotowałam
      serce - wrąbały az miło smile wprawdzie nie na rosołku tylko w czystej wodzie ale
      aż miło było patrzeć jak trzy Kocie ze smakiem zjadły kawał miesnia za 2,50
      złotego wink))

      następną razą ugotuję nereczki wg przepisu, który przeczytałam wyżej - sorki -
      nie pamiętam od kogo

      pzdr!
    • dalija26 Re: Podroby i inne... 16.05.05, 09:04
      mamy kolejny przysmak smilezawsze jak pisałam kupowałam drobiowe serducha,ale
      ostatnio już nie było i zostały tylko drobiowe żołądki,więc trochę kupiłamsmile no
      i sie sprawdziły.smakują i znikają szybciutko.ale jako przysmak Nynek ma limit
      czyli 2 dzienniesmile pozdrawiam
    • hakdil Re: Podroby i inne... 16.05.05, 09:57
      A mnie kumpela namówila kiedys na płucka,oczywiscie dla kota miałam je
      podać.Słuchajcie,nigdy wiecej!Widok płucek pływających w garnku,unoszących sie
      swobodnie,bo nie mogą sie zatopić,gdyz mają pęcherzyki powietrza,zapach...Gdyby
      to zobaczył mój małżonek,miałabym juz spokój z obiadami do końca życia!
      Co do menu kota,to je tylko wątróbkę,kurczaka gotowanego i rybkę,podaję mu to
      albo z kocią karmą albo same.
      Syneczek nie wygląda żle,tez cos ponad 5 kg żywca,znajomi naśmiewają sie z
      niego,ze mutant,wredoty!
      • kj121 Re: Podroby i inne... 16.05.05, 13:02
        Moje słoneczko nie przepada za podrobami, właściwie to jest cholernie wybredne,
        z rzeczy "nadprogramowych" wcina tylko wołowinkę, najlepiej tłuste części i
        rybkę na surowo, najlepiej wszystkie części.Ale ostatnio zauważyliśmy, że
        włamał się do szafki ze słodyczami i zrobił spustoszenie w Delicjach i
        ciasteczkach maślanych, świnka jedna. Ale jak tu się gniewać jak to takie
        słodkie i kochane?wink))
        • wiesia.and.company Re: Podroby i inne... 16.05.05, 15:58
          Moje uwielbiają wątrobę wołową, krwistą, mniam,mniam, ale cielęca jest zbyt
          mleczna i powoduje biegunki straszne i czasem wymioty (u moich tak jest).
          Wątróbek drobiowych staram się nie dawać ze względu na sposób karmienia drobiu
          na fermach (zresztą widać, w jakim stanie choroby jest czasem wątroba kurczaka,
          bo się pod palcami wręcz rozłazi). A np. fasolka szparagowa gotowana, wyjadana
          po jednej z talerza, nabierana na łaputkę. O to jest czasem to.
          Pozdrowienia od siódemeczki
    • oxygen100 Re: Podroby i inne... 16.05.05, 22:07
      Jeden pan docent co jest przewodniczacym komisji etycznej mowil ze tam zasaia
      taki gosc ktory zalil sie ze uciekl jemu kot. A on przeciez tak dobrze kota
      traktowal - nawet na diecie weganskiej go trzymalsmile)) To wcale sie nie dziwie
      ze kot ucieklsmile)) Biedna kocinka wiedziala co dla niej dobresmile)
      A tak swoja droga dlaczego koty tak lubia oliwki. Bipi bardzo lubi ale innego
      zielska nie tkniesmile)
      • dalija26 Re: Podroby i inne... 17.05.05, 09:05
        co do zieleniny: gotowana marchewka,kalafiory,brokuły.Najlepiej w krupniczku lub
        duszone (zazwyczaj dawałam Nynkowi talerz do powąchania bo przecież i tak nie
        zjesmile po czym ku mojemu zdziwieniu mordka lub łapka lądowała w talerzu bo Elmo
        też chciał jeść), kukurydza konserwowa, sos po fasolce czerwonej..oliwek nie
        próbowałam bo ja nie lubię więc nie będę kupowała specjalnie dla Elmasa...no
        poza tym rybka pod każdą postacia, owoce morza, inne
        mięcho-pieczone,gotowane,surowe..aczkolwiek surowej wieprzowiny nigdy nie daje,
        wątróbek ani nerek nie kupuje .
        • oxygen100 Re: Podroby i inne... 17.05.05, 18:56
          O!! a Bipi franca owocow morza nie chcesmile) Tunczyka w sosie wlasnym tez nie
          zje. Trzeba sprobowac czy jasnie panienka hrabianka mialaby ewntualnie ochote
          na troche kawiorusmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka