Dodaj do ulubionych

W sprawie kamienia na zębach??

21.06.05, 14:57
Mam pytanie: Czy jest sposób by usunąć toto bez wizyty u weta czy raczej nie?
Kto był niech się wypowie i ile takie cosik kosztuje??
p.s dzwoniłam pytałam ale jak dla mnie kosmos (100zł)ciut za dużo może są
jakieś domowe sposoby????
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • annskr Re: W sprawie kamienia na zębach?? 21.06.05, 15:56
      Jest takie coś do psikania, ale raczej zapobiega niż usuwa, można kotu czyścić
      ząbki palcem owiniętym ściereczką - ale życze powodzenia smile) Kot grzecznie
      otworzy bixkę i będzie czekał smile) Jeżeli jest kamień, zapach z pyszczka lub
      inne objawy - chore dziąsła itp tp tylko wet. Tyle że chyba Ci drogo
      powiedział - o ile pamietam mnie to kosztowało ok.40zł. Podzwoń jeszcze po
      lecznicach smile)
      • babka71 Np właśnie gdzie za 40 zł kamień usuną?? u kota 21.06.05, 18:09
        • mirmunn Też jestem zainteresowana 21.06.05, 18:13
          Prosze o info
    • mirmunn Re: W sprawie kamienia na zębach?? 21.06.05, 18:06
      Cena jest niestety taka (100)- jeśli chodzi o Kraków i czyszczenie w narkozie.
      Zdecyduj się,jeśli tylko możesz - mój Maksio przeszedł zabieg 10 czerwca i jak
      ręką odjął- zniknęły infekcje dziąseł, (mój wet mówił, ze mogą się one skończyć
      zakażeniem krwi!!, a on nie jest naciągaczem), zapach . Poza tym lepiej się
      kotu je - Max miał wielki ten kamień, bo wzięłam go ze schroniska dorosłego, a
      sama wcześniej też o takim zabiegu u kota nie słyszałam . Potem można podawać
      karmy zapobiegające kamieniowi- np z Royal Canin są takie. i czyściki Whiskasa,
      ale coś Maksiowi nie smakująsad(
      A przy okazji - gdzie ten zabieg jest za 40 zł (miasto)? Warto wiedzieć na
      następny razsmile))
      • wiesia.and.company Re: W sprawie kamienia na zębach?? 22.06.05, 10:23
        Zabieg w narkozie jest skuteczny. Pomaga. Kosztuje ok 100. Przy osobniczych
        skłonnościach powtarzalny np. co rok. Ale jednak narkoza , potem następna i
        następna nie jest obojętna dla organizmu.
        Moje koty miały też kamień zdzierany na żywca przez panią weterynarz -
        nożyczkami, całkiem sprawnie, tylko pryskał ten kamień. Powtarzało się go co
        pół roku, czasem co rok, bo takie zdejmowanie nie jest zbyt dokładne.
        Zrezygnowałam jednak, bo kota trzeba trzymać owiniętego
        w tobół, jest to bolesne, bo dziąsła krwawią. Kot co prawda natychmiast o tym
        zapomina, ale ja cierpię. Więc jednak czyszczenie pod narkozą, bo jest dokładne
        i przy okazji można usunąć zęby zepsute, nawet zrobić dłutowanie (jeśli trzeba).
        Pozdrawiam
    • beali Re: W sprawie kamienia na zębach?? 22.06.05, 13:39
      Byłam dziś u swojego weta,pamietając ten wątek,
      spytałam o koszt usuwania kamienia w narkozie.
      Powiedział,że 70,80zł.Wet jest dobrym fachowcem
      i dodatkowo nie jest drogi,przykładowo sterylka
      dwóch kotek kosztowała mnie u niego 150zł.
      To jest naprawdę niedużo,zważywszy,że dwa lata temu
      za dwie koty zaśpiewano mi 340zł.
      Wet jest z Wieliczki/5km od Krakowa/.

      beali
      • wiesia.and.company Re: W sprawie kamienia na zębach?? 22.06.05, 14:08
        No, to jest różnica ładna. Moje są leczone w Warszawie.
        Pozdrawiam Wieliczanki i Krakowianki (to jest tendencyjne pozdrowienie, bo mam
        sentyment do mojej rodziny po kądzieli z Trzebini).
    • mirmunn do anskrr 23.06.05, 14:45
      Witam,
      Dzięki za wyczerpujące informacje - szkoda, ze Łodź troszkę dalekosmile))
      A Maksio też był b. lekko uśpiony, bo wet mój nie szafuje narkozą bez
      potrzeby, a Maksik jakby nie było to już ma 8 lat, więc zachowaliśmy
      maksymalne (gra słów, hihismile środki ostrożności.
      pozdrawiam Ciebie i gromadkę kocią . Chciałam wysłać maila, zeby nie dawać na
      forum, ale odrzuca konto. Dlatego dzięki tą drogąsmile))
      • kociamamusia Re: kamień na zębach 23.06.05, 17:22
        O Matko! Mnie wet krzyknął 150 zł...!!!! Jestem z Łodzi, jakiś rekord pobił,
        widzę? Na razie myślę o tym zabiegu, ale cena koszmarna no i ta narkoza!
        • wiesia.and.company Re: kamień na zębach 24.06.05, 09:47
          Cena wysoka, ale bo też może weterynarz dysponuje jakimś najnowszym sprzętem
          do wiercenia i usuwania (ultradźwięki wcale też nie wszędzie są regułą). A może
          laserowo? Krócej, mniej boleśnie i nie wymaga głębszej narkozy?
          Zapytaj go, skąd ta cena? W Warszawie u fachowca ok. 100. Sama jestem ciekawa,
          co Twój wet powie.
          Pozdrawiam
        • krztyna Re: kamień na zębach 24.06.05, 09:50
          Powiedzcie, po czym poznać że kot ma kamień na zębach? Ani ja ani nikt z
          rodziny takich problemów nie ma więc nie moge też ludzkich przypadłości
          przenieść przez analogie na kotka.
          Mojemu cykorowi tylko strasznie z paszczy daje - czy to objaw kamienia? Aż
          strach pomyśleć, że będę musiała ją umęczyć wizytą u weta sad


          • annskr Re: kamień na zębach 24.06.05, 09:59
            Ten zapaszek jest także objawem kamienia. Prócz tego zabki są zółte, moga być
            zaczerwieniunoe dziąsła. Ja swoje wożę dość często do weta - pewnie jestem
            przewrażliwiona - i przy okazji jest cały przegląd - oczka, uszka, ząbki,
            brzuzek, stryżenie pazurków itp smile)
            • wiesia.and.company Re: kamień na zębach 24.06.05, 11:52
              Owszem, ząbki są żółte, zwłaszcza u nasady, dziąsełka przy ząbkach czerwone.
              Wprawione bardziej oko to widzi, oko niewprawne ma szanse przegapienia.
              Wychodzi w praktyce na jaw wtedy, kiedy kot przygryza bokiem (bokiem to
              normalnie)jakby na dwa razy, niepewnie i czasem może wypuścić jedzenie z
              pyszczka. Jeśli wypuszcza, to dzwonek alarmowy, bo niebawem z bólu może
              przestać jeść. Widać to zwłaszcza przy mięsnych kawałkach, przy puszkowych
              pasztetowych można nie zauważyć. Przy suchej karmie, zdawałoby się, da się
              zauważyć trudność w jedzeniu - a właśnie nie! Kot tej suchej może nie rozgryzać
              bardzo dokładnie, tylko takie pseudo chrum, chrum. Moje dwa koty osobiste tak
              mnie na suchym oszukały. Mięso się lubi doklejać do dziąsła i dlatego to chyba
              jakoś bardziej widać, że kot sobie nie radzi z gryzieniem.
              Aha, jeszcze objawem jest lekkie ślinienie się, np. bardziej po jednej stronie.
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka