marta.kunc Re: zgroza!!!! 29.06.05, 09:34 polecam strone www.peta.org wszystkim tym ktorzy chca podniesc swoj poziom swiadomosci udostepniono tam liste produktow nietestowanych na zwierzetach (w polsce cieniutko jesli chodzi o dostep : avon , nivea, clarins, oriflame,wella. a takze liste tych ktorzy testuja (NIE WIEM JAK W POLSCE ZNALEZC NIETESTOWANA PASTE DO ZEBOW!!!!). to jest potworowo nie swiat jak pogrzebac glebiej to mozna tez znalezc producentow karm dla futrzakow ktorzy testuja na zwierzetach : min. IAMS I EUKANUBA !!!!!! Odpowiedz Link
marta.kunc Re: zgroza!!!! 29.06.05, 09:36 JESTEM VEGA OD 10 LAT A OKAZALO SIE ZE JAK IDIOTKA DALAM SIE OMAMIC REKLAMOM (GARNIER NP. W ZGODZIE Z NATURA I TAKIE INNE PIERDOLY!!!)ZAUFALAM I TERAZ WCIERAM W SIEBIE CIERPIENIE((((( JESTEM WSCIEKLA!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: zgroza!!!! 29.06.05, 10:35 Marta! Tu masz rację, ja sobie kiedyś tę listę pooglądałam i zrezygnowałam z paru firm definitywnie. Chciałabym np. kupować kosmetyki firmy the BODY SHOP. Nie testują, a rzeczywiście w zgodzie z naturą. Czy jest gdzieś w Polsce już sklep tej firmy? Co do Eukanuby i Iams'a: nie wiem, w jaki sposób testują. Muszę się zgodzić z taką linią myślenia - w jaki sposób sprawdzić,czy taka mieszanka surowców pod nową nazwą produktu w ogóle zwierzętom smakuje? I jaki ma wpływ podawanie nowego produktu na życie i kondycję w ciągu kilku lat - czy nie obciąża zbytnio nerek itp. Wiem z kolei, że tylko duże firmy stać na utrzymywanie calych kocich pokoleń w b.dobrych warunkach, aby sprawdzić wpływ swojej karmy na ich całe życie, rozmnażanie i dzieci. Dlatego, jeśli już, to lepiej kupować karmę dużych firm niż maleńkich, nieznanych, które dopiero co pokazały się na rynku i za chwilę znikną (bo np. produkt obciąża wątrobę i powoduje wymioty). Nie wiem po prostu w jaki sposób te firmy Eukanuba i Iams testują. Bo co do jakości karmy Kitekat (testowanej czy nietestowanej na zwierzętach - tego nie wiem) nie będę się wypowiadać, bo cisną mi się słowa mocno negatywne. Dodam, że kotka mojej znajomej karmiona tylko suchą karmą, czasem saszetką ukochanego Kitekata (pańci, nie kotki, bo ta się przyzwyczaiła, wysterylizowana, przeżyła tylko 5 lat i zmarła na niewydolność nerek; koty innego znajomego i zaprzyjaźnionego z dyrekcją Kitekata w Polsce, karmione a jakże Kitekatem (kupowany po niższych cenach niż hurtowe) żyją 4-5 lat, potem jest następny (4- 5 lat) i potem następny (bo Państwo kochają koty) itd. Rozgadałam się, przepraszam. Pozdrawiam Odpowiedz Link
marta.kunc Re: zgroza!!!! 29.06.05, 10:48 HMMM.....moj kocuch odmawia jedzenia czegokolwiek niz whiskas ewentualnie kitekat. eukanube po prostu olal a na zwykle mieso nawet nie chce patrzec.doszlismy do tego po tygodniach prob zachecania i innych takich sugestiach w strone kota. a terz to nie wiem co mam zrobic? tigero je duzo jajek na twardo( po uzgodnieniu z wet ze wzgledu na tragiczny poczatkowy stan siersci)i tak sie w tych jajkach zakochal ze az strach. co do testow iamsa i eukanuby to ja wszystko rozumiem ale czy moze mi ktos wyjasnic zasadnosc wycinania platow miesniowych z ud, celowe wywolywanie porazenia tylnich konczyn, lub wywolywania zapalenia ucha srodkowego????? gdzie sie koncza badania a zaczyna bestialstwo? obejrzalam film z ukrytej kamery z laboratoriow iamsa. to bylo straszne.... dziesiatki psow i kotow upchane cementowych boxach bez dostepu do wody, naturalnego swiatla i swiezego powietrza... na zachodzie jest coraz wiecej kenneli, azylow i lecznic weterynaryjnych ktore iamsa po prostu bojkotuja. pozdrawiam zazdrosna o rozmiary company bo moj tiger to straszny samolub i zadnych innych kotow sobie nie zycz, poki co. popracyjemy na tym juz w anglii Odpowiedz Link
marta.kunc Re: zgroza!!!! 29.06.05, 10:35 w polsce nie testuja takze ; bielenda,ziaja,eris,pollena eva. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: zgroza!!!! 29.06.05, 11:33 O Matko! Straszne! Nie wiedziałam dlaczego moje koty nie lubią Iamsa, a teraz już wiem. One go bojkotują i ja oczywiście też. Dzięki za informację o polskich firmach. O Ziaji wiedziałam, bo piszą. A co do Kitekata, to i ja czasem (ale tylko czasem, jako przerywnik) podaję saszetkę dla siódemki na dobranoc, kiedy już zjadły mięso, a jakoś niechętnie i któryś tam (panowie mi częściej grymaszą, chyba tak specjalnie walczą o względy należne płci wręcz przeciwnej) nie doje. Sosik najlepszy. Reszta zostaje i przez noc niechętnie, po kawałku jest wyjadana. A na dzień dobry wcinają Felixa pasztetowego (i to nie może być ten w puszkach po 400 gram, bo pomiędzy pasztetem są wlepione kawałki), czasem Leonardo, czasem Frieskies (podziabdziany widelcem, bo i tak sosik najlepszy), czasem Dogland kurczakowy, czasem Simba zdziabana. Jednak najlepiej Felix ten mały (dla siedmiu to dwie puszeczki na dzień dobry). Na obiad wieczorny oczywiście musi być mięso (wołowina: a to zrazówka, a to ligawa, albo I krzyżowa, cielęcina czasem, nerki woł. poobierane, wątroba woł.) w czasie dnia (nie ma mnie) mają do dyspozycji w dzielonej misce dwa rodzaje chrupków: Royal Canin + Eukanuba, Nutra, ProPlan czyli Purina różne smaki tych firm i różne wersje (czasem nawet chętnie jedzony RC Mature dla dojrzałych - moje mają od roku do 7 lat, czasem dla persów - dobrze robi bo tłusty i pozwala łatwiej usuwać pilobezoary). Rany! Już nie gadam. Olewam firmy testujące na zwierzętach! Pozdrawiam Cię i domowników! Odpowiedz Link