Dodaj do ulubionych

Kocia psychoza

05.07.05, 12:19
Piksel ma kocią psychozę - w każdym razie po ostatniej wizycie u lekarza
dostała takie tabletki - właśnie na psychozę.
Znów jest agresywna i gryzie gdzie popadnie - rzuca się w nocy na twarz i
szyję. Jeżeli kuracja nie pomoże - trzeba będzie uśpić.
Poradzcie co można jeszcze jej zaaplikować żeby przystopowała i jak
bezboleśnie dla obu stron podać jej tabletki - od razu powiem że mieszanie z
jedzeniem nie działa - potrafi głodować kilka dni, podobnie jak maczanie
łapki w leku bo nie daje się złapać.

Czekam niecierpliwie
Vicca
Obserwuj wątek
    • annskr Re: Kocia psychoza 05.07.05, 14:05
      Napisz na forum weterynaria, poszukaj po sieci o kocich psychozach - może na
      coś wpadniesz sad(
      • vicca Re: Kocia psychoza 07.07.05, 09:27
        Pytałam swojego weterynarza - to co dostała jest na tyle silne że powinno
        podziałać na człowieka - na nią nie. W związku z tym chyba jednak dojdzie do
        ostateczności choć nie wiem czy będę miała sumienie zrobić to mojej koteczce
        • wiesia.and.company Re: Kocia psychoza 07.07.05, 09:40
          To może jeszcze spróbuj konsultacji z www.vetserwis.pl albo z panią Joanną
          Iracką zwierzęcą panią psycholog behaviorystką tu przyjmowała w Warszawie tel.
          (022) 841-44-40 to jest na recepcję. Tam panie powiedzą Ci, jak złapać kontakt.
          Z tego, co pamiętam (zajrzyj jeszcze na www.psy.pl) teraz ma chyba prywatną
          praktykę.
          Uśpienie to jednak ostateczność. Próbuj zanim zdecydujesz się na rzecz
          nieodwracalną.
          Pozdrawiam
    • striga Re: Kocia psychoza 07.07.05, 09:41
      Bardzo CI współczuje, ciężko jezeli nie ma zgodności charakteru ,albo gdy charakter kota poprostu jest trudny a co dopiero jakas psychoza sadsadsad
      Nie wiem czy dokładnie orientujesz sie w tym zagadnieniu, ale jezeli to psychoza to prawdopodobnie jest endogenna ewentualnie afektywna, lekami wpływasz na mózg. U człowieka leczy sie oprócz terapiami -lekami psychotropowymi. Próbuje sobie wyobrazic jak wtedy podchodzi sie do kota, cieżko mi sobie wyobrazic proces leczenia oprócz ogłupiania psychotropami. Nie wiem jaki to ma sens sadsad
    • angieblue26 Re: Kocia psychoza 07.07.05, 10:52
      Vicca, moze sprobuj skontaktowac sie z ta Pania ?:
      serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53882,2112579.htmlPozdrawiam,
      Ola
      • angieblue26 Poprawiony link : 07.07.05, 10:53
        serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53882,2112579.html
        • angieblue26 I jeszcze adres Pani Doroty 07.07.05, 10:55
          Dorota Sumińska
          Gabinet Weterynaryjny
          ul. Klaudyny 32
          Warszawa
          tel: (22) 833 41 19
    • vicca Re: Kocia psychoza 07.07.05, 16:48
      Dzięki wielkie, spróbuję, mimo że tracę nadzieję już.
      Bierze psychotropy ale mam wrażenie ze one jedynie potęgują jej agresję.
      Tym bardziej że po nich zachowuje się naprawdę dziwnie - np. przychodzi się
      pomiziać, pomruczy - coś w stylu przytul mnie i ukochaj, po czym gdy tylko się
      jej dotknie rzuca się z zębami i pazurami na twarz, szyję i każdy wystający
      kawałek ciała pani czy pana. Z kolei jak ich nie bierze - to jest to samo - za
      wyjątkiem sztuczki z mizianiem bo zawsze była kotem niezależnym i nie lubiącym
      pieszczot.

      Pzdr
      • angieblue26 Re: Kocia psychoza 07.07.05, 16:50
        Moze sprobuj wziac jej do towarzystwa kociaka ? Instynkt macierzynski czyni
        cuda smile
      • beali Re: Kocia psychoza 07.07.05, 17:13
        A próbowaliście homeopatii? Stosuje się w leczeniach agresji psów i kotów,podobno z niezłym skutkiem.Do tego potrzebny wet,a najlepiej tak,jak Dziewczyny napisały zwierzęcy behawiorysta,który może mieć większe dośwadczenie w tej mierze od weta.Przez kilkanaście lat miałam psa z agresją wywoływaną chorobą psychiczną,ale to było dawno i jedynym wyjściem wtedy było uśpienie.Nie mogliśmy tego zrobić i męczyliśmy się z nim,starając się stworzyć jak najlepsze dla niego warunki i unikać ataku.Pierwsze oznaki były już,kiedy był malutki,potem agresja narastała,do końca jego życia nie wiadomo było czego się po nim spodziewaćcrying Żałuję,że wtedy nie było takich możliwości,jak teraz.
        Pozdrawiam
    • angieblue26 Z jakiego jestes miasta ?? n/t 07.07.05, 16:51

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka