Dodaj do ulubionych

Byłam u nowego lekarza

08.08.05, 17:37
Okazało się, że oczko mojej kity było źle leczone do tej pory i blizna na nim
już pozostanie chociaż nie powinna sad(( Wcześniej parę lat w jednej lecznicy u
trzech lekarzy tam pracujących(tylko zaleczali obecny stan) i w drugiej u
dwóch, którzy też nie pomogli sad((
Bosze ... aby teraz było dobrze!
Tak bardzo chciałabym, aby w końcu ktoś zajął się leczeniem mojej Koterii!
Obserwuj wątek
    • kotolub Re: Byłam u nowego lekarza 08.08.05, 19:33
      Trzymamy kciuki za Twoją Kicię!!! Teraz napewno będzie lepiejsmile))
      Bajka i ja
    • tosia_4 Re: Byłam u nowego lekarza 08.08.05, 19:56
      Trzymam mocno kciuki!
    • umfana dzięki za słowa otuchy :o) 08.08.05, 21:44
      Leczenie będzie trwało 3 tygodnie. Jest nawet ewentualna propozycja operacji
      oczka, ale to zobaczymy za niecały miesiąc, czy trzeba będzie robić ją. Trochę
      się boję...
      Druga kota też pójdzie na przegląd :o)
    • carmella Re: Byłam u nowego lekarza 09.08.05, 09:08
      a skad jestes?? jezeli z wawy to macie tam swietnego okuliste dr garncarza.
      • umfana Re: Byłam u nowego lekarza 09.08.05, 17:18
        Słyszałam o dr Garncarzu.
        Niestety on przyjmuję w odległej dzielnicy...
        Dla mnie to "koniec świata" chociaż myślę nad konsultacją z nim!
        :o(
    • umfana "lekarz" szarlatan 14.08.05, 06:44
      Niestety okazało się, że kotka przypłaciła to leczenie zdrowiem: alergia na
      faszerowanie antybiotykami i sterydami w postaci rany na nosie oraz dreszczy,
      drgawek ciała... Teraz walczy o życie. Wracamy do starego lekarza, który jak
      leczył tak leczył, ale były skutki. Kotka nie cierpiała podczas tamtych kuracji.
      Tutaj prostu zakpiono ze mnie perfidnie od początku! Nowa diagnoza i dziwne
      metody leczenia. Ostrzegam Was uważajcie na pseudo weterynarzy, kpiących sobie z
      cierpienia i życia zwierzęcia sad((
      • mirmunn Re: "lekarz" szarlatan 14.08.05, 09:45
        Niestety, to się zdarza. Pamiętacie, jak pisałam, że Maksia o mało nie
        wykończyli przy standardowym szczepieniu?? Jednak na wetów trzeba uważać.
        Myślę, że ich oszustwa są tym gorsze, że człowiek gdy coś jest nie tak to może
        działać i sam się poskarzyć chociaż, a taki zwierzak co? Dopiero jak jest
        niejednokrotnie za późno to można coś zauważyć.
      • tosia_4 Re: "lekarz" szarlatan 14.08.05, 12:00
        sad(((((((
        jak najszybszej poprawy życzę!
        • marta.kunc Re: "lekarz" szarlatan 14.08.05, 13:24
          strasznie mi przykro....
          mam nadzieje ze sie poprawi, chuchaj na kote i dmuchaj...
          a takich sukinsynow wetow to bym golymi rekam zatlukla, tez mialam kiedys z
          takim " przyjemnosc"
          SCISKAM CIE UMFANKO I PRZESYLAM FLUIDY DODAJACE OTUCHY
          KOTE PRZYTUL ODE MNIE (TE ZDROWA TEZ)
          • mirmunn mam nadzieję, że kocia wyzdrowieje 14.08.05, 13:31
            trzymajcie się . Uściski dla Ciebie i głaski dla obu Paniensmile)) informuj, co
            się dzieje.
      • umfana Dzięki za słowa otuchy :o) 15.08.05, 06:36
        Funień wraca do normy tj. odreagowuję eksperymenty nowego lekarza.
        Całe to "leczenie" było farsą. Konsultowałam to na forum Weterynaria i Miau.
        Jestem kretynką, że poszłam do niesprawdzonego weta.
        Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko a moje Kociepanny machają Wam łapkami!
    • groha Re: Byłam u nowego lekarza 14.08.05, 13:29
      To ja chyba mogę powiedzieć, że w przeciwieństwie do lekarzy ludzkich, do
      weterynarzy mam szczęście. Od dwudziestu lat ci sami, czyli nieludzkie
      doktorostwo, potężnie zakręcone na punkcie kotów, permanentnie się
      doszkalające, z gabinetem tak wyposażonym w sprzęt medyczny, że daj nam Boże
      taki w ludzkiej przychodni specjalistycznej, jednym słowem - profesjonalizm i
      wzajemna sympatia w jednym. Ostatnio miałam potężnego stracha, bo Frycek pacnął
      Frotkę pazurem, prosto w jej wielkie, piękne, perskie oko i doszło do
      uszkodzenia rogówki, które źle leczone często kończy się owrzodzeniem.
      Wystarczyły trzy wizyty, dwa (słownie: dwa) zastrzyki plus zakrapianie oka w
      domu i było po sprawie. Dlatego trzymam się tych moich wetów, jak rzep i mam do
      nich pełne zaufanie. Nie ma nic gorszego, niż fatalny lekarz. Człowiek jest
      wtedy tak bezradny... Jak dziecko. Umfano, współczuję Ci bardzo. I trzymam
      kciuki za zdrowie kici i Twoje teżsmile
      • umfana Re: Byłam u nowego lekarza 15.08.05, 06:48
        Masz rację... Ja nie chodzę od 6 lub 7 lat do lekarzy. Jedynie odwiedzam
        stomatologa, który jest sprawdzony i zaufany.
        Funia ma jakiś niefart do wetów. Kiedyś nasz lekarz prowadzący nie mógł nas
        przyjąć i przekazał kotę koledze. Ten drugi odreagował chyba nieudany dzień na
        moim kocie. Tak zbadał ogólnie Fuńkę, że ta okulała i miała na udzie żylak ze
        strupami przez pół roku. Po prostu bydlak zmiarzdzył jej swoją dłonią łapkę.
        Ta kotka jest bardzo potulna i przymilna. Nigdy nie reaguje agresją, etc. a
        chyba szkoda! I bezgranicznie mi ufa :o(
    • smillaaraq Umfi 14.08.05, 21:44
      wjez no do poczty we wolnej chwili, dobra?

      smil
      • umfana Smillaaraq 15.08.05, 00:04
        Dzięki! Masz list ode mnie :o)
    • mirmunn Re: Byłam u nowego lekarza 15.08.05, 08:36
      Dobrze, ze kicia dochodzi do siebie.
      A swoją drogą, to może profilaktycznie nauczysz ją atakować weta, hihih, zeby
      poczuł mores i nie robił głupot?? Zobacz wątek :szczucie kotasmile)))))))
      • umfana Re: Byłam u nowego lekarza 15.08.05, 15:38
        Historię całej tej przygody znajdziecie tutaj:
        forum.miau.pl/viewtopic.php?p=1292525#1292525
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=27672796
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=27519692
        Zwrócicie szczególną uwagę na post Juliusza w moim wątku na forum Miau
        (na stronie trzeciej)
        Kotka już chyba nie ma dreszczy :o))) Teraz siedzi spokojnie na moich kolanach
        i Wam się kłania!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka