Dodaj do ulubionych

Ehhhhhhh.....

24.08.05, 00:02
Czesto, na kanale Animal Planet pokazuja filmy na temat angielskich instytucji
zajmujących się opieka nad bezpańskim zwierzętami... I, przepraszam za
wyrażenie, chuj mnie strzela, kiedy widzę, JAK TAM SIE SZANUJE ZWIERZAKI...
Zobaczcie, jak wygladają ich schroniska, jak bardzo zależy im na adopcji
niczyich zwierzat, jak opiekuja sie chorymi... Ehhh, a u nas, jeśli ktos sam
nie zadba o bezpańskie zwierzaki, to na pomoc instytucji nie ma co liczyc...
Nie planowałam 10 kotow... Ale przygarnęłam je i mam, dbam i kocham, chociaż,
jak wiadomo, kosztowne jest wykarmienie takiej zgrai (przeciez nie moge im
dawac resztek ze stołu....), sterylizacja, leczenie, szczepienia,etc... Ale od
osiedlowych bab słyszę "A po co pani tyle kotow, ja bym pogoniła..." Ehhh,
bycie nieczulym na los zwierzaków jest w tym kraju zdecydowanie
wygodniejsze... Ale skoro u nas wyrzuca sie noworodki na smietnik, to czego
moge oczekiwać jeżeli chodzi o zwierzeta...? Ehhhh.....sad
Obserwuj wątek
    • groha Re: Ehhhhhhh..... 24.08.05, 00:40
      Po tym właśnie poznać na jak niskim poziomie jest nasze społeczeństwo.
      Etycznie, intelektualnie, uczuciowo i w ogóle. Przeraża mnie ten stan
      schamienia, prostactwa, okrucieństwa, pazerności i egoizmu. Też oglądam te
      filmy i zazdroszcząc myślę, jak potworna przepaść dzieli nas od normalności. I
      wcale nie widać, by miała zamiar się zmniejszać. Wprost przeciwnie. Ale dopóki
      są tacy ludzie, jak Ty, Marto i inne "wielokotne" rodziny, to ja nie tracę
      nadziei w człowiekasmile Trzymajmy się mocnosmile
      • marta_i_koty Groha.... 24.08.05, 01:02
        nie bądź taka skromna, tez jesteś kocim człowiekiem...smile A poza tym nie mysl
        sobie, ja tez kiedys tylko miałam dwa koty...smile))))
    • groha Re: Ehhhhhhh..... 24.08.05, 01:25
      Wiem, zwykle od dwóch się zaczyna. A potem, to już lecismile Ja kiedyś będę miała
      prawdziwy, adopcyjny "dom kotów". Taki jak na angielskim filmie: ogrodzony
      elegancko, z kanapami do drapania, poduchami do spania, pokojami dla kocich
      mamusiek, opieką weterynaryjną i wszystkim, co tylko kotom do szczęścia
      potrzeba. Nawet fajną działkę mam już na oku. Brakuje mi tylko nędznych paru
      złotychsmile) Ale od czego są marzenia? Od spełniania podobnosmile Więc marzę.
      • marta.kunc Re: Ehhhhhhh..... 25.08.05, 21:24
        to ja juz taki koci raj stworzylam smile na razie tylko swojemu kotu ale w
        przyszlosci...po paru wizytach ( w uk tez wizytuja dom przed adopcja zwierzaka)
        w kocim niebie na ziemi bedzie kotow co najmniej kilkasmile pal licho meble jak
        koto szczesliwy smile on i tak daje mi tyle ze nawet 100 kanap nie wyrowna
        rachunku.
        a co do sytuacji zwierzat w polsce.... taaa....u nas DZIKI WSCHOD sad
    • umfana Re: Ehhhhhhh..... 24.08.05, 08:37
      To prawada co Marta i Gocha napisały sad
      To typowy przykład, jak traktuje się u nas zwierzęta:
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=31241
      lub ten wątek, który już znacie:
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=31055
      • marta_i_koty Re: Ehhhhhhh..... 24.08.05, 09:44
        Marzę, aby ktos zrobił Wielka Orkiestrę Kociej i Psiej Pomocy....
        • umfana Re: Ehhhhhhh..... 26.08.05, 18:31
          marta_i_koty napisała:

          > Marzę, aby ktos zrobił Wielka Orkiestrę Kociej i Psiej Pomocy....

          Marto to świetny pomysł!!! Gdyby tylko ktoś chciał go wprowadzić w życie!!!
    • aniabe13 Re: Ehhhhhhh..... 24.08.05, 11:40
      Podpisuję się pod tym co napisałaś rękami i nogami oraz czterema łapkami mojej
      koty.
      • mama007 wiecie mnie najbardziej dobilo jak kiedys 24.08.05, 14:35
        wlasnie na animal planet w takim programie ktos powiedzial, ze musieli przeprowadzic psa z boksu do dyzurki, gdzie sa ludzie, bo wygladal na smutnego. a oni musza dbac o psychike zwierzat, bo takiego osowialego psa nikt nie bedzie chcial wziac.
        normalnie nie wiedzialam jak zareagowac. bo tutaj oby psy w schronisku miche dostaly, a czy sa osowiale, chore, smutne, brudne, czy ,za przeproszeniem, zasrane to nikogo nie obchodzi... sad
        pozdrawiam
        Aga
        • groha Re: wiecie mnie najbardziej dobilo jak kiedys 24.08.05, 15:25
          W polskim schronisku, to nawet z tą pełną michą nic pewnego...
          A w takim NY na przykład, adopcja kota wiąże się z kilkoma wizytami kogoś w
          rodzaju komisji śledczej, czyli przedstawicielki domu adopcyjnego, która
          sprawdza, czy kot trafił w dobre ręce. A u nas nawet kurator sądowy olewa swoją
          robotę i zostawia dzieci na pastwę patologicznego środowiska. I jak tu nie
          wzdychać żałośnie? Się nie da.
          • moomoo Re: wiecie mnie najbardziej dobilo jak kiedys 26.08.05, 16:11
            W zachodniej Europie większośc kotów i psów jest wykastrowana i nie mają tam
            właściwie problemu z bezpańskimi zwierzaczkami.
            Ale faktem jest, że Anglicy mają FIOŁA na punkcie swoich petów. Bardzo to miłe,
            choć czasami ociera się o przesadę. Choć z drugiej strony czy można kota zepsuć
            miłością ????
    • mam_to_w_nosie Re: Ehhhhhhh..... 28.08.05, 13:17
      Ehhh, życie. Jak już tu pisano taka sytuacja świadczy tylko o poziomie naszego
      społeczeństwa, niestety (poziomie rozumianym w różnych apsektach) i braku
      wrażliwości, całe szczęście, że są jednak ludzie dobrego serca, którzy starają
      się pmagać zwierzętom, tyle tylko, że skromniutkie mają możliwości, no bo co
      z tego, że ja przygarnęłam 1 kota, niechby nawet 10 jak Ty Marto, skoro setki
      innych bidulków żyje na ulicy, ginie pod kołami samochodów czy z rąk okrutnych
      bezmyślnych ludzi... smutne to niestety sad(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka