Dodaj do ulubionych

kot nie sika - pomocy

15.09.05, 20:05
przepraszam za styl ale jestem roztrzesiona.
tiger w pon w ramach przygotowan do wyjazdu zostal zaszczepiony preparatem
FELOVAX V. We wtorek byl dosc pobudzony a w srode rano zaczal
wymiotowac.pojechalam z nim do weta i okazalo sie ze ma wysoka goraczke i
ogolna infekcje(szansa ze to poszczepionce 1/1000).dostal 2 antybiotyki i cos
przeciwwymiotnego.w srode zjadl 1 mala saszetke i przez caly dzien i noc nie
zrobil siku ani kupy.dzis rano byl bardzo wesoly,brykal i zrobil 1 male
siku.rano nic nie chcial jesc ale w nocy zniknelo troche
chrupkow.pojechalismy do weta na 2 porcje antybiotykow, powiedzialam ze tylko
raz robil siku i ze b.malo jadl a wet stwierdzil ze to od goraczki ale na
wszelki wypadek sprawdzil brzuszek czy sie kule z siersci nie porobily -
brzuszek miekki. po powrocie (13.30)tiger polazil troche po mieszkaniu i
poszedl spac. od tamtej pory zjadl 1/3 saszetki, wody nie chce pic, jest
bardzo osowialy,nie zrobil siku. gdy go podnioslam na rece to plakal a ja
poczulam ze ma twardy wypelniony pecherz. kuweta nie jest
zainteresowany.chodzi na ugietych lapkach i poplakuje sad
nie mam jak z nim jechac do weta bo w radomiu nie ma kliniki ani gabinetow
calodobowych.
jeszcze 2 godziny temu bylo wzglednie ale jest coraz bardziej smetny.i
brzuszek(pecherz???) go chyba boli bo jak go biore na rece to placze tak
gruchajaco( wiecie o czym mowie?) jak mu pomoc? czy to osowienie to moze byc
po antybiotykach? czy on moze tak nie sikac od goraczki i od tego ze malo je
i prawie nie pije?
to moj pierwszy kot, nigdy wczesniej nie chorowal. dobija mnie ta bezradnoscsad
Obserwuj wątek
    • mama007 Re: kot nie sika - pomocy 15.09.05, 20:22
      ja bym nie ryzykowala i znalazla jakiegos weta na telefon. sama nic nie zrobisz. to jeszcze trudniej niz z dzieckiem chorym... to moze byc cos powaznego (odpukac), szukaj jak najszybciej. i daj znac jak sie kocur czuje.
      pozdrawiam i trzymam kciuki
      aga
    • umfana Re: kot nie sika - pomocy 15.09.05, 20:52
      Martwię się o Twojego kocurka Marto sad Może zadzwoń do jakiegoś pogotowia wet z
      innego miasta(poszukaj necie) i poproś o konsultację telefoniczną... Trzymam
      kciuki!
    • groha Re: kot nie sika - pomocy 15.09.05, 21:36
      O żesz no! sad Kurcze, chyba te szczepionki obniżyły mu odporność i złapał
      infekcję pęcherza? Szlag... Marto, napisz co jest, bo mnie pokręci z niepokoju!
      Jejuniu, no już tak trzymam za Was kciuki, że mi kostki zbielały... Tiger,
      kocie, nie dawaj się, walcz!!
      • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 15.09.05, 21:59
        przez chwile sie bawil ze mna.teraz znowu spi.dzwonilam do calodobowej kliniki
        w wawie.kazali mi jutro z samego rana jechac do weta. podejrzenie zatkania
        cewki moczowejsadkurrr... pieprzona wiocha!!!!!!!!!zeby ani jeden wet nie byl
        24h/dobe otwarty.
        siedze i rycze
        • umfana Re: kot nie sika - pomocy 15.09.05, 22:23
          sad((....... no kurcze, że nic nie można zrobić !!!
    • groha Re: Marta!! 15.09.05, 22:47
      Nie rycz, tylko bierz za telefon i dzwoń do prywatnych weterynarzy! I błagaj,
      niech któryś ruszy tyłek i przyjeżdża natychmiast! Kota trzeba cewnikować, bo
      noc będziecie mieli tragiczną. Nie ma na co czekać, dzwoń! A potem tutaj...
      Zresztą, masz gg? Poczekaj zaraz wyślę Ci swój numer na @.
      Dzwoń do weterynarza!! Już!
      • jul-kot Re: Marta!! 16.09.05, 02:44
        Witaj!
        Doraźnie możesz mu podać NO-SPĘ podskórnie lub w tabletce, to jest środek
        rozkurczowy i przeciwbólowy, może się wysika. Ja tak kiedyś ratowałem w środku
        nocy znajomego kota i pomogło. Nie pamiętam dawkowania, w zastrzyku dawałem
        chyba 0,5 ml, nie wiem ile jest w tabletce, musiałabyś zapytać weterynarza.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • pixie65 Re: Marta!! 16.09.05, 08:03
          Marta!Jak tam Kociejas????
          • mama007 Re: Marta!! 16.09.05, 08:25
            no wlasnie!! jak tam?
            • marta.kunc Re: Marta!! 16.09.05, 09:24
              jestem oslupiala!!!!!!!!!
              wstalam 15 minut temu.w kuwecie siku zakopane jak zwykle z rozmachem, nos
              kocieja zimny i wilgotny (po raz pierwszy od 4 dni) a pan tiger bryka po
              miszkaniu.juz mi obgryzl nogi!
              nadal nie bardzo ma apetyt, skubnal tylko z miski i pocwalowal do pokoju.
              w nocy spal caly czas ze mna(bo ja to tylko przysypialam, zasnelam dopiero nad
              ranem)i troche gruchal przez sen.
              nie wiem, jechac z nim do weta?
              znowu go stresowac?
              jak sie sam wysikal i chyba bez problemu bo mnie zadne miauki ani nic w tym
              stylu nie obudzilo to z pecherzem wszystko ok?
              moja wetka w nocy (udalo mi sie ja namierzyc) powiedziala ze mam przyjechac
              JESLI MU NIE PRZEJDZIE. sama nie wiem.prosze o porade.
              • wiesia.and.company Re: Pewnie teraz ulżyło i kotu i Tobie.. 16.09.05, 10:36
                Jeśli przeszło, to ja bym nie jechała. Może się zestresował podczas wizyty,
                dodatkowo doszło dzialanie szczepionki i tak mu się porobiło. Na wszelki
                wypadek go poobserwuj, pomacaj, bierz na ręce prawdzając, czy nie narzeka.
                Gdyby coś, to wtedy jedź. A na wszelki wypadek, to telefonicznie porozmawiaj z
                weterynarzem i uprzedź go, że nawet w nocy do niego zadzwonisz lub po doraźną
                pomoc. Trudno, etyka lekarska...itp.
                Pozdrawiam Was!
                • pixie65 Re: Pewnie teraz ulżyło i kotu i Tobie.. 16.09.05, 11:31
                  Ja to bym jednak poszła...Szczepionka szczepionką, a problem z sikaniem może
                  być "niezależny"...Może warto byłoby zrobic analizę moczu. W sprawach
                  urologicznych wolę dmuchać na zimne...Dobrze radził Jul-kot: warto mieć w domu
                  NO-SPĘ, a ja osobiście uznaję (i polecam) leki homeopatyczne (na takie sprawy-
                  Berberis)
    • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 16.09.05, 12:17
      wet zadecydowal ze kota dzisiaj przetrzymac w domu i jesli sie powtorzy syt z
      wczoraj to dac mu nospe i jutro na 8.00 na usg i ewentualnie
      cewnikowanie.powiedzial ze to moze byc i cos z pecherzem i kombinacja reakcji
      na szepionke polaczona ze stresem.trzymajcie kciuki.
      koto brykal, teraz spi.znowu troche gruchal.zjadl 1/2 saszetki.
      a ja jestem na granicy rozstroju nerwowego.....
      • pixie65 Marta! 16.09.05, 12:24
        Nie jestem weterynarzem, ALE...skoro kot zrobił jednak siusiu, to po co go
        cewnikować? Nie chcę Cię straszyć, ale znam fatalną historie cewnikowanego
        (przez konowała) kota. A nie mówił nic o analizie moczu? Przecież to podstawa!
        Wiem, że USG jest ważne ale też DUŻO KOSZTUJE, warto zacząć od prostych
        sposobów diagnozowania...Może to tylko kryształy, albo bakterie a do USG trzeba
        kota wygolić, więc dodatkowy stres...
        • wiesia.and.company Re: Rada z badaniem moczu bardzo mi się podoba 16.09.05, 12:37
          Słusznie!
          Pozdrawiam i życzę poprawy - może to tylko chwilowo przeziębiony pęcherz.

          • marta.kunc Re: Rada z badaniem moczu bardzo mi się podoba 16.09.05, 15:25
            dziewczyny/chlopakismile
            po pierwsze dziekuje za wsparcie i rady (GROHA TOBIE SZCZEGOLNIE - TY JUZ WIESZ
            ZA CO smile
            PO DRUGIA JA WIEM ZE SA WETERYNARZE KTORZY POWINNI ISC NA ODSTRZAL. NA
            SZCZESCIE TA PARA DO KTOREJ JA CHODZE DO NICH SIE NIE ZALICZA.BARDZO IM UFAM I
            WIEM ZE NIE DZIALAJA NA SZKODE ZWIERZECIA W IMIE ZYSKU.WIEM TO BO
            NIEJEDNOKROTNIE WYKONYWALI ZABIEGI ZA DARMO LUB PLACILAM TYLKO ZA LEKI I MOGE
            ICH MOLESTOWAC Z NAJDROBNIEJSZA PIERDOLA.PRZYCHODZA TAM DZIECIAKI Z BEZDOMNYMI
            ZWIERZETAMI, PTASZKAMI ZE ZLAMANYM SKRZYDLEM ITP.I TE ZWIERZAKI SA LECZONE ZA
            DARMO. Z RESZTA DO TEGO WETA ODSYLAJA INNI RADOMSCY WECI JESLI SA BEZRADNI.
            (przytocze tu historie kici mojej kolezanki - kicia pojechala na badanie
            kwalifikujace do sterylki - calosc razem z usg 25 zl- do sterylki
            zakwalifikowana. poniewaz pani doktor chciala zabieg sfilmowac do jakiej swojej
            pracy naukowej, zapytala o zgode i po jej uzyskaniu pan doktor z uwagi na fakt
            filmowania tegoz zabiegu przez wspolpracownice obnizyl cene o 50% -
            55zl.wszystkie antybiotyki posterylkowe gratis + gratis badanie kontrolne. kici
            bardzo sie nie spodobal kaftanik pooperacyjny totez dotad wierzgala az puscil
            szew i zrobila sie przepuklina. operacja przepukliny, antybiotyki - gratis
            koszt opieki po operacji przepukliny(2 tyg wizyt co 2 dni) - 50 zl(w tym inny
            niz poprzednio kaftanik,opatrunki, leki. to sa naprawde wspaniali ludzie)
            to moja wina ze zle zrozumialyscie jego telefoniczna porade bo ja napisalam w
            telegraficznym skrocie. poprawiam sie.
            wet powiedzial ze cewnikowanie najprawdopodobniej nie bedzie potrzebne bo kot
            sie sam wysikal, oczywiscie doradzil jesli mi sie uda wziecie probki moczu.
            poniewaz syt ulegla poprawie zasugerowal ze to wszystko moglo byc w duzej
            mierze efektem stresu totez lepiej sie wstrzymac do jutra z przywozeniem
            zwierza.POWIEDZIAL ZE JESLI SYTUACJA SIE POWTORZY TO WTEDY ZAPRASZA NA USG(20
            ZL - KICIA MOJEJ KOLEZANKI MIALA ROBIONE PRZED STERYLKA)I JESLI SIE OKAZE ZE
            JEDNAK COS GO BLOKUJE TO WTEDY ZADECYDUJE O CEWNIKOWANIU.
            doraznie w przypadku takiej sytuacji w nocy zalecil nospe.
            na razie staram sie byc dobrej mysli - chociaz marnie mi to idzie.
            kot spi.

            ps.a ja od pon zaczynam wolontariat w tej lecznicy.
            • groha Re: Marto, pewnie już śpisz, wtulona w Tigera:)) 17.09.05, 00:07
              A ja dopiero dotarłam do domu i od razu tutaj, żeby zobaczyć, co z Wami.
              Ufff... Dobrze jestsmile Mam nadzieję, że wszystkiemu winna była ta szczepionka,
              więc sytuacja już się nie powtórzy i Tiger będzie sikał zdrowo, bez żadnego
              cewnikowania. A z tym wolontariatem, to poważnie mówisz? Dzielna jesteśsmile
              Moje bidule siedziały dzisiaj same przez calutki dzień, więc lecę je
              poprzytulać, bo też się za nimi stęskniłam niecosmile
    • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 17.09.05, 15:45
      bylam u weta. najbardziej prawdopodobny scenariusz to:
      szczepionka - wstrzas po - wymioty - wet zastrzyki -stres - wet zastrzyki2 -
      duuuuzy stres - nerwowe zaparcie - zatrzymanie perystaltyki - bol brzucha -
      wymioty(z kepami klakow) znow dzisiaj rano -odrzut od jedzenia i picia od 5
      dni- brak kupy od 5 dni i siki raz na dobe.
      dzis u weta tigero dostal paste odklaczajaca, parafine, difergan w zastrzyku(co
      by nie rzygal i sie wyluzowal) i jeszcze jeden zatrzyk na rozluznienie skurczu
      jelit.CALE LECZENIE ZA DARMO. teraz po tym diferganie taki ospaly jest(ale to
      norma przy jego dzialaniu uspokajajacym) ale jak tylko wrocilismy opedzlowal
      pol miseczki i sie napil wody.TERAZ CZEKAMY NA KUPE.bo jak nie to jutro jeszcze
      powtorka z rozrywki a jesli to nie pomoze to w pon lewatywa w znieczuleniu.

      JAKKOLWIEK BY TO DEBILNIE NIE ZABRZMIALOsmile - TRZYMAJCIE KCIUKI ZA TO CZEKANIE
      NA "OBCEGO" W KUWECIE( INNYMI SŁOWY NA UROBEK)

      PS.tak z ty wolontariato/stazemsmile to na serio.zaczynam w poniedzialek. a w
      anglii juz znalazlam studia 2 letnie na pomocnika weterynarza (cos pomiedzy
      pielegniarka a terapeuta zwierzecym).za rok ide zeby nie wiem cosmile
      pal licho te moje przemadre 3 fakultety. to jest cos co naprawde bym chciala
      robicsmile
      • umfana Re: kot nie sika - pomocy 17.09.05, 17:31
        Trzymamy kciuki ;o)
        • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 17.09.05, 17:42
          na razie nic sad
          tyle zre jak chory goral.....
    • marta.kunc :))))))))))))))))))))))))))))))) 17.09.05, 21:22
      to tak wygladaja kamienie kałowe?
      no nie dziwie sie ze 5 dni unikal kuwety.tegie chłopisko chyba by sobie samo z
      czyms takim nie poradzilo.
      byla 1 nieduza kupka(a raczej cos suche przetykane wlosami)potwornie
      woniejaca.pojawila sie pol godziny po podaniu nospy.
      teraz czekamy az zacznie wychodzic na swiatlo dzienne parafina....uncertain
      • umfana Re: :))))))))))))))))))))))))))))))) 17.09.05, 21:36
        Wszystko będzie dobrze :o)
    • marta.kunc acha..... 17.09.05, 22:55
      zapomnialam wspomniec iz moj wlasny kot dzisiaj podczas wizyty u weta
      rozharatal mi palca wskazujacego prawie do sciegna swymi klami.aktualnie palec
      spuchniety jak balon.zapomnialam rowniez wtracic iz dzisiaj pierwszy raz
      podawalam swemu kotu tabletke.udalo sie.wykorzystalam sposob wiesi - "calus z
      dubeltowki".

      o dalszych kupach cicho poki co.......
      • marta_i_koty Re: acha..... 18.09.05, 00:51
        Moje kocisko tez miało taki problem... Z dnia na dzień opuścił go dobry humor,
        apetyt i w ogóle siedział osowiały... Dostał lewatywę, parafinę i no-spę...
        I przeszło jak ręką odjął....smile
    • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 11:21
      w nocy zrobil male siku i mala kupke o konsystencji zelu.teraz znowu male
      siku.pije wode ale znowu nie bardzo chce jesc.czy po odklaczaniu takia sytuacja
      jest normalna?
      dac mu nospe czy jechac z nim do weta?
      czy moze po prostu czekac jeszcze?
      wczoraj zjadl sporo.
      sama nie wiem.
      poradzta ludziska bo wet tylko do 13.00!!!!!!!!!!!
      • marta_i_koty Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 11:44
        Jeżeli jest zakłaczony, to musi sie porzadnie wys...., żeby apetyt powrócił...smile
        Jest to o tyle zrozumiałe, że człowiek majacy kolosalna obstrukcje też nie ma
        apetytu, [prawda...?smile
        A czy przy sikaniu napina sie bardzo mocno i potem nerwowo liże siusiaka...? Bo
        jesli tak, to najprawdopodobniej układ moczowy i trzeba zacząt leczyc to
        antybiolami... Mój Kuba chwile po odklaczeniu miał problemy z siakniem , ni i
        trzeba było zastosować antybiotykoterapię... Jeśli masz w domu Furagin, to daj
        mu jedna tabletke, to preparat, który doskonale odkaza drogi moczowe, nie tylko
        ludzkie, no i zdecydowanie pomaga...smile
        • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 11:51
          Ja poluję bezskutecznie na siuisu jednej kociepanny... Latam za nią ze
          spodeczkiem do kuwety i nic. Jeśli już to kropelka z krwią sad Koteczka ma mnie
          już dosyć, wiadomo dlaczego... Dostaje Furgin i No-Spa od piątku. sad((
          • marta_i_koty Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 12:13
            Zwykle przy takich sensacjach moje koty są leczone antybiotykami o szerokim
            spectrum działania - mocz badam, jeśli mam wyjątkowe szczęscie, bo trudno jest
            upolować nawet kropelkę , gdy kot sika na dworze...smile Ostatnio właśnie w ten
            sposób został wyleczony mój kocur - wet zaordynować środki, które pomogły (bez
            analizy moczu)...
            • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 12:16
              nie napina sie chyba a jesli tak to niezauwazalnie.dalam mu nospe.i czekam....sad
              cholera ja w pt lece do uk na 2 tygsad musze go wyleczyc bo zostaje z moja
              siostra kocim laikiemsad
              jestem wykonczona nerwowo.
              • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 12:17
                nerwowo sie tez nie lize.
                • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 12:23
                  U mnie napina się i po kropelkowaniu bidulka wylizuje podogonie sad
                  • marta_i_koty Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 12:25
                    Marta, dałaś mu parafinę...?
                    A Ty Umfana leć do weta, jak jest kompetentny, to poradzi sobie i bez analizy...
                    • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 12:36
                      parafine dostal wczoraj.zreszta pare wpisow wyzej napisalam co mu podano.tyle
                      ze ja mam wrazenie ze ta zelowa kupka to byla ta parafina.nic to.czekam na
                      efekty nospy i ide do babci po furagin.nie zaszkodzi mu jak wezmie 1 tabletke.
                      umfi idz do weta!!!
                      prawda ze bezsilnosc jest najgorsza?.....sad
                    • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 12:41
                      Byłam u weta jednego i drugiego. Pierwszy dał leki i kazał robić analizę moczu i
                      z tym wrócić. Drugi to samo- analiza moczu a następnie lecznie sad Teraz kotka ma
                      brać tylko to co dał pierwszy. Dwie różne kliniki... Kotka ogólnie rozrabia z
                      drugą kitą i nie wygląda na chorą, tylko przy napadzie siusiania(raczej
                      niemożności jego zrobienia) cierpi sad(( Napady kuwetowe ma pół godziny po
                      wzięciu leku/ów i tak z godzine kombinuję ze swoim podogoniem. Później się
                      uspokaja i kita śpia na mnie, albo gania się z drugą panna futrzastą po domu. Do
                      tego po wizytach u wetów powróciły dreszcze...
                      • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 12:45
                        Tak myślę że wezmę kropelkę moczu i poniedziałek im zawiozę... sad((
                        • marta_i_koty Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 13:14
                          Ale po furaginie wynik moze byc zafałszowany...sad
                          Marta, mojemu pomogła lewatywa.... Ale nie ja go dopadłam, tylko wet...
                          • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 13:22
                            Wiem o tym... dlatego wkru... mnie to wszystko sad((
                            • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 13:25
                              Mówiłam o tym drugiemu wetowi, że kotka siusia samym prawie lekiem sad Widać w
                              kropelkach że furagina
                              • marta_i_koty Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 13:35
                                Ehh, to co to za lekarz, ktory kaze badać "zafuraginiony" mocz...? Bez obrazy,
                                ale jakis średnio kompetentny... Czy nie może, na Twoja odpowiedzialność, zacząć
                                kota wreszcie leczyć...? A gdzie ta klinika...?
                                • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 13:51
                                  W Warszawie... To nie ich wina. Mój wet miał zabieg steryliki, jak przyszłam z
                                  kotką i po mimo tego nas przyjął dając leki. Drugi już nic nie mógł zrobić, bo
                                  kotka była po lekach sad więc ...
                                  • marta_i_koty Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 14:02
                                    No tak, ale to nie poprawia stanu kota... Zapytam mojego weta, jakie kliniki w
                                    Warszawce by polecił (to jest naprawde dobry lekarz i z powołania, wiec mam do
                                    niego pełne zaufanie...)... Może gdzieś blisko Ciebie jest jakaś...Szkoda, że
                                    mój wet jest Otwocku, bo on z pewnoscia pomógłby Twojemu kotu...sad A w jakiej
                                    dzielnicy mieszkasz...?
                                    • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 14:10
                                      Jelonki czyli na Bemowie, blisko jest Wola lub Włochy.
                                      • marta_i_koty Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 14:12
                                        Ok, zapytam...smile
                                        • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 14:14
                                          Dzięki Marta :o)
                                          • marta.kunc JESTEM W PUNKCIE WYJSCIA:( 18.09.05, 16:56
                                            NIE JE, NIE PIJE.ZNOWU WYMIOTUJE I PLACZE.WLAZL POD WANNE I NIE CHCE WYJSC.
                                            KUPY ZERO, SIKOW ZERO.

                                            JUTRO NA 8.00 DO WETA. POKI CO BEDE W NIEGO WMUSZAC WODE STRZYKAWKA ZEBY SIE
                                            NIE ODWODNIL.
                                            JEZU MAM TYLKO 4 DNI!!!!!!!!!!!!!!!sad(((((((((((((
                                            • umfana Re: JESTEM W PUNKCIE WYJSCIA:( 18.09.05, 17:30
                                              Słuchaj... zwierzęta wyczuwają instyktownie to co ma się zdarzyć, nadejść. Może
                                              on wie poświadomie, że to tylko już 4 dni i dlatego jego organizm się zbuntował?
                                              Każda choroba ma ponoć podłoże w psychice. Martwie się o Twojego bidulka, bo to
                                              co piszesz wygląda bardzo nieciekawie sad((
                                              • marta_i_koty Re: JESTEM W PUNKCIE WYJSCIA:( 18.09.05, 17:58
                                                Wiesz co Marta, wydaje mi sie, że lekarz musi obejrzec kota, mało tego, sądzę,
                                                że powinien gruntownie go przebadać... Powiedz mi, czy sprawdzałas w necie
                                                informacje o szczepionce, którą otrzymał kot i o ewentualnych skutkach
                                                ubocznych...? Bo może, kurczę, Twój kot jest jednym z tego tysiąca....
                                                • mama007 marta, tylko nie panikuj 18.09.05, 18:21
                                                  u mnie im bardziej ja panikowalam, tym bardziej burek chorowal... dopiero jak ja sie troche uspokoilam to zaczelismy wychodzic na prosta...
                                                  spokojnie po pierwsze, a po drugie idz do zaufanego weta, a nie jakiegos znachora... musi chlop (czy babka) wiedziec co robi, zeby kotu to bokiem nie wyszlo. bedzie dobrze, zobaczysz.
                                                  pamietaj, ze jestesmy tutaj wszyscy chyba po przejsciach ze zwierzakami i kazdy napisze, ze jak juz kot porzadnie zachoruje to jest panika, strach i nei wiadomo co dalej przez jakis czas. ale mija, uwierz mi.

                                                  a, i jeszcze cos - koty (przynajmniej moje) ZAWSZE choruja w niewygodnych momentach, ZAWSZE.... uncertain widocznie nie tylko moje maja takie wlasciwosci...

                                                  trzymaj sie!! pamietaj, ze jestesmy wszyscy z Toba!!
                                                  pozdrawiam mocno
                                                  Aga
                                                  • marta.kunc cd 18.09.05, 18:39
                                                    troche poskubal jedzenia.daje mu siemie lniane.wypil sam lyzke stolowa i
                                                    zdolalam mu wepchnac jeszcze pol strzykawki najmniejszej.
                                                    kupy brak.
                                                    siku brak.
                                                    placzemy oboje.
                                                  • umfana Re: cd 18.09.05, 19:17
                                                    sad((
    • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 19:20
      Marta spytaj się na forum Weterynaria. Ciekawe co eksperci napiszą na ten temat?
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=525
      • marta.kunc Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 22:51
        na weterynarii juz pytalam.nic mi to nie dalosaddowiedzialam sie od pani doktor
        tego samego co powiedzial moj wet.
        poki co chetnie pije to siemie.juz wypil 1/3 szklanki.nie musze go zmuszac.ssie
        strzykawke jak smok,aczkolwiek malymi porcjami.
        kupy brak.
        siku brak.
        bawi sie swoja kuleczka ze sreberka po czekoladzie.
        chyba jednak jutro lewatywa.chyba ze wymodle dzialanie siemienia....
        • umfana Re: kot nie sika - pomocy 18.09.05, 23:09
          Dobrze że chociaż pije siemie lniane.
          Moja kota zrobiła siku 'duże' dopiero teraz. Mocz jest barwy ciemnej herbaty,
          po prostu brązowy. Kota oczywiście drży, ma dreszcze... Już wszystkiego dość sad
          Pozdr
          • wiesia.and.company Re: umfana! marta! - jak teraz 19.09.05, 11:55
            Nie mam komputera w domu - będę miała, ale to za trochę. Teraz zobaczyłam całą
            tę korespondencję. Jak jest teraz?
            Hej!
            • umfana Wiesia 19.09.05, 19:14
              Moja kitula sika furaginem... Nie widać aby chorowała bo rozrabia.
              Ja wróciłam do pracy i teraz będę klikać raczej wieczorami na forum sad
              Pozdr :o)
      • jul-kot Re: do Marty i Umfi 19.09.05, 13:25
        Witam!
        Co do szczepienia: szczepienie szczepionką nawet poczwórną może powodować
        wstrząs i kłopoty jak powyżej, toteż koty, które nie wychodzą powinny być
        szczepione potrójną, koty wychodzące najlepiej jeszcze oddzielnie białaczką. To
        czwarte szczepienie, już nie pamiętam na co, oprócz tego że może dawać wstrząs
        wcale nie tak rzadko (to jest opinia mojego znajomego weterynarza) daje
        odporność najwyżej na kilka miesięcy, więc nie ma większego sensu.
        Co do badania moczu: moczu z krwią się nie bada, bo wiadomo gołym okiem, co w
        nim jest, a obecność krwi zmienia inne wyniki.
        Kot z krwią w moczu, bez względu na powód, powinien dostawać antybiotyk (ja
        dawałem synulox), jeśli kropelkuje, powinno być sprawdzone wypełnienie
        pęcherza, jeśli jest pełny, no-spa, a jeśli nie pomoże, to cewnikowanie.
        Dotyczy to również kotek, które ze względu na wymiary cewki zatykają się
        rzadziej, ale też. Dobrze jest, a po cewnikowaniu konieczne, aby kot dostał
        przynajmniej przez kilka dni kroplówki i środek moczopędny w celu przepłukania
        dróg moczowych.
        Antybiotyk podaje się do ustąpienia ciemnego zabarwienia moczu i trudności z
        oddawaniem, wtedy robi się badanie moczu i jeśli jest w porządku a kot w dobrym
        stanie, można przerwać. To czasem trwa długo, nawet kilka tygodni.
        Jeszcze co do kota Marty: nie wiadomo, czy jego stan jest wynikiem tylko
        szczepienia. Być może wstrząs i stres zaostrzyły chorobę pęcherza lub nerek,
        która wcześniej nie była zauważana. Według mnie konieczne jest systematyczne
        leczenie. I jeszcze jedno: jeśli kot zaraz po szczepieniu dostał antybiotyk, to
        właściwie całe to szczepienie jest nieważne, bo organizm nie miał okazji do
        wytworzenia własnej odporności.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • marta.kunc Re: do Marty i Umfi 19.09.05, 14:40
          kupy 2.
          siki2.
          oba urobki dosyc male ale sa.
          dzisiaj zjadl normalnie.poki co jest w porzadku ale mam go obserwowac do
          jutra. nie zamierzam sie jeszcze cieszyc.
          juliuszu! ja to wszystko wiem tyle ze ja mam obowiazek przy wyjezdzie szczepic
          kota tym czym wymaga angielska DEFRA np. na wscieklizne tylko i wylacznie
          RABISINEM. kot potrojna szczepionke w zeszlym roku zniosl rewelacyjnie a ta
          teraz, bardziej skomplikowana zrobila mu taka jesien sredniowiecza.
          szczerze mowiac wali mnie w tym momencie czy ona dziala czy nie - jest wbita w
          paszport przez autoryzowanego weta. wazniejsze dla mnie bylo ratowanie kota a
          wet podawal takie antybiotyki zeby jak najmniej te szczepionke oslabic.nic to.
          poki co modle sie o ozdrowienie calkowite tego mojego puchatka.ale dziekuje ci
          za rady.wszystkim wam dziekuje bo tylko dzieki nim nie postradalam poki co
          zmysłowsmile
          umfi!!!!!!!!! co to za wet debil co sie pozwala kotu meczyc praktycznie tydzien
          bez sikania?!i jak mozna zbadac mocz po furaginie? przeciez to lek
          przeciwzapalny,zafalszuje wynik! trzymam kciuki za ciebie i za kocuche...
          MUSI BYC LEPIEJ!!!!dawaj znac co i jak ok?

          pozdrawiam odretwiala emocjonalnie

          ps. pierwszy dzien w lecznicy byl w porzadku, chociaz kilka razy sie
          zagotowalam na ludzka glupote....uncertain
          • wiesia.and.company Re: Umfana, a co u Ciebie? 19.09.05, 15:41
            Marto, dziękujemy za informacje. Jul-kot, dzięki za info również. To już trochę
            i Twojemu kotkowi, Tobie i nam ulżyło (o te dwa urobki). Może będzie z górki.
            Ale jesteś dzielna z tymi dyżurami w klinice wet. Przypadki są różne - jak to
            wytrzymujesz. Ja bym się chyba w niektorych momentach zapłakała albo musiała
            mieć wsparcie,a tu pewnie wszyscy wizytujący oczekują wsparcia. Pomijając fakt,
            że niektórzy ludzie są absolutnie nie do zniesienia - o ile ich podopieczni są
            spokojniejsi, to ludzie na siebie wzajemnie ujadają.
            Pozdrawiam
        • umfana Re: do Marty i Umfi 19.09.05, 19:17
          Jednym słowem muszę się rozstać ze starym wetem na dobre sad Pozdrawiam Juliuszu!
    • umfana Marta 20.09.05, 19:36
      Jak się czuje Twoje kocisko? Moja wariatka chyba dobrze. Sika aż miło...
      • marta.kunc ostrozny optymizm 20.09.05, 19:53
        jest lepiej ale to dopiero 2 dni wiec nie chce sie tak entuzjazmowac.
        umfismile tak sie ciesze ze z kociepanna juz oksmilewycaluj ja ode mnie i powiedz ze
        takie numery nie sa smiesznewink
        JESTEM POTWORNIE ZMECZONA.TYM TYGODNIOWYM NAPIECIEM.I TERAZ TA PRACA W
        LECZNICY.O TYM NAPISZE OSOBNY WATEK W CZWARTEK JAK BEDE WOLNIEJSZA.

        SCISKAM WAS WSZYSTKICH I WASZE KOTYsmile
        • umfana Re: ostrozny optymizm 20.09.05, 20:02
          PoZDRÓWKA ;o)
          • wiesia.and.company Re: Śledzę....i czekam na wiadomości 21.09.05, 11:15
            Także i czwartkowe opisy. Pozdrowienia i oby do przodu i z górki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka