Kochani, mam gorącą prośbę. Na weterynarii jest wątek o sikającym gdzie
popadnie kocie. Jedna z osób odpowiadających pisze, że to u kotów rzecz
bardzo często spotykana

(( Jestem trochę przerażona, bo nie zetknęłam się
z tym takim problemem u moich zakoconych znajomych. Jedni mieli (w maleńkiej
kawalerce) 3 szalone koty-huncwoty, zbóje i oryginały, o których opowiadali
mrożące krew w żyłach historie, ale nigdy nie wspominali, by któryś z nich
obsikiwał meble.