Dodaj do ulubionych

ile zjada kotek?

11.10.05, 10:34
pomozcie mi, bo ja chyba juz popadam w paranoje...ile powinien zjadac kotek 2-
3 miesieczny o wadze 700 g? mi sie ciagle wydaje ze on je tyle tylko zeby nie
pasc z glodu..podtykam mu pod nos coraz to inne smakolyki, a on nic...ja bym
chyba oszalala ze szczescia gdyby on sie choc raz na to zarcie rzucil jak
normalny kot, a tymczasem mam z nim jazde jak z malym dzieckiem...na
kolanach, miska pod nos, prosby i grozby...jak zostaje sam w domu, godzinami
nic nie ruszy...kazda kosteczke na nim czuje, lekarz nie mial gdzie igly
wbic...ale z drugiej strony, moze to co on zjada mu wystarcza?

czasami sie trzymam, ale generalnie jestem zalamana...ja wiem, ze potrzeba
czasu i cierpliwosci, ja wiem ze mi mowili w schronisku ze bedzie z nim
ciezko...niech on by sobie siedzial za szafa byle by tylko byl
zdrowy...tymczasem oswajanie idzie jak burza, przeznaczenie kuwety zakumal po
2 dniach, a jesc nie chce...i teraz ta choroba..lekarze mowia - nie bedzie
jesc, nie wygrzebie sie...a on sie jeszcze na mnie obraza za antybiotyk
przepraszam, ze tak jecze, ale jestem bliska lez
Obserwuj wątek
    • joisana Re: ile zjada kotek? 11.10.05, 10:56
      Mam wręcz odwrotny problem, mój dwumiesięczny Rudolf zjadłby konia z kopytami
      popchnął tucznikiem wink, i też się martwię, czy mu to nie zaszkodzi.
      Z doświadczenia po pierwszej kotce: kiedy miała okresy niejadka, trzeba było
      iść na sposób, muszą być rzeczy które kot woli od innych, trudno uwierzyć, żeby
      nie zjadł drobnokrojonej polędwiczki wieprzowej zaparzonej wodą, czy odrobiny
      zupy z obiadu, a porcje muszą być malutkie w większej miseczce, albo resztka
      krupniku z talerza Pani, wtedy kotek myśli, że to tylko przekąska i nikt go do
      niczego nie zmusza. Wiem, że są też różne specyfiki homeopatyczne podawane przy
      braku apetytu i osłabieniu, są niby dla ludzkich dzieci, ale mój weterynarz z
      powodzeniem je stosuje u kociaków i szczeniąt.
    • tunka_i_ja Re: ile zjada kotek? 11.10.05, 10:59
      Witaj1 bardzo chciałabym pomóc Tobie i Twojemu maluchowi dlatego chcę opisać po
      krótce swoja gehenne, która przechodziłam z malutką Tunia (śp).
      Ona także nic!!! nie chciała jeść...a było to do tego stopnia, że nie miała jak
      juz zrobić kupki bo i z czego? , nastepne zagrożenie to wątroba, która może
      ulec trwałemu uszkodzeniu.
      Lekarz zaordynował jej RELANIUM w syropie. Tak tak , możesz się zdziwić ale po
      pierwsze relanium troszkę ją uspokoiło a po DRUGIE!!! chodziło o to, że
      ubocznym skutkiem działania tego leku u zwierząt jest wzmożony apetyt. Kuracja
      trwała tydzień, lekarz naciągał mi na 2-3 dni strzykawke tego relanium i
      podawałam po kilka razy na dzień.
      Kotka zaczęła jeść a potem zaczęła wrecz pochłaniać jedzenie.
      porozmawiaj z swoim wetem o tej metodzie, ponoć jest znana i w ciężkich
      przypadkach się ją stosuje.
      pozdrawiam
    • misia007 Re: ile zjada kotek? 11.10.05, 12:44
      Boe, przecież on jest wychudzony, to i żołądek ma skurczony,dobrze żeby wogóle
      coś jadł.Nie załamuj się, podtykaj mu często małe ilości, może zaskoczy.Ważne,
      żeby pił.Trzymaj się.
      • boe_ Re: ile zjada kotek? 11.10.05, 13:01
        misia, ja wiem, ja to sobie staram wszystko racjonalnie tlumaczyc...ale
        zdazylam juz tak starsznie pokochac ten kawalek cieplego futerka ze jak mi
        lekarz mowi "nie bedzie jesc-nie wyzdrowieje" to mi serce staje w przelyku
        siedze w pracy i cierpie ze nie moge do niego nawet zadzwonicsmile
        • babka71 Im mniej nerwów i namawiania tym lepiej 11.10.05, 13:12
          spokojnie zaskoczy tylko trzeba czasu tak samo jak z dziećmi, sa jadki i
          niejadki, ważne, że w ogóle coś je poczekaj ....
          każdy chory jak przyjmuje antybiotyki nic nie je, bo nie ma apetytu...
          Jak pije wodę lub mleczko dla kociąt to ok
          Jak moja była chora to tydzień nic nie jadła 3 chrupki i woda tak samo u ludzi..
          bedzie dobrze spoko
          • boe_ Re: Im mniej nerwów i namawiania tym lepiej 11.10.05, 13:25
            dobrze, bede to sobie powtarzac jak mantre
            prosze bardzo na mnie krzyczec, jak tu bede rozpaczac za bardzo
    • oxygen100 Re: ile zjada kotek? 11.10.05, 13:51
      wiesz mozna kupic taka bombe kaloryczna w sklepach dla kotow po operacji i
      anorektykow. Sprobuj moze zadziala. Do dzioba strzykawka lub butelka. Ale moze
      ktos podsunie Ci lepsze pomsly.pozdrawiam
    • yoma Re: ile zjada kotek? 11.10.05, 13:55
      A może namów go na żółtko. Wiem, wiem, nie można za dużo żółtka, ale to u
      zdrowych kotów. Żółtko, jak sama nazwa wskazuje, jest odżywcze jak cholera i ma
      w sobie wszystko, co do życia potrzeba. Jak nie będzie chciał jeść, to możesz
      mu pomazać mordkę, żeby się musiał oblizać. I tak po kropekce, po kropelce...
      • boe_ Re: ile zjada kotek? 11.10.05, 14:09
        przemycilam mu juz pol zoltka w paszy!
        pic tez pije, nawet calkiem sporo, nie wymiotuje i kupa tez jest ok, wiec
        chociaz tyle
        w drodze z pracy zatrzymam sie przy sklepie miesnym i wieczorem bede
        eksperymentowac
        chociaz teraz ma mi strasznie za zle ten antybiotyk...patrzy na mnie wyraznie z
        wyrzutem, spojrzeniem typu " to ja ci tu nosek o nosek, a ty mi to...jak
        moglas???!!!" dzis rano nie dal sie skusic niczym, wiec siedze w tej pracy z
        ciezkim sercem
        • yoma Re: ile zjada kotek? 11.10.05, 14:15
          Spróbuj może jeszcze surową rybę. To takie lekkie, że może nie poczuje, że coś
          zjadł smile

          Trzymam kciuki. Ale wiesz, jak z tobą gada, to znaczy nie jest źle.
        • babka71 boe polecam tuńczyk w sosie własnym 11.10.05, 15:15
          ale tylko łyżeczkę lub dwie zobaczysz , że zaskoczy!!!!
          zaufaj mi!!!!!!!!!!
          • boe_ Re: boe polecam tuńczyk w sosie własnym 11.10.05, 15:47
            ok, dzisiaj na kolacje mamy tunczyka !
            dam znac jak poszlo
          • boe_ babko! jestes wielka!:) 11.10.05, 18:59
            zjadl tunczyka...az sie krztusil tak lapczywie zajadal!
            kupilam takiego bez absolutnie zadnych dodatkow - moge mu dac wiecej?
            albo dodawac troche dla zapachu do innego zarelka?

            kamien spadl mi z serca!
            • joisana Re: babko! jestes wielka!:) 11.10.05, 19:09
              Matko jedenasta, tylko nie naraz, bo bidula ma obkurczony żołądek i zwymiotuje,
              albo jelitka zastrajkują i kolka gotowa. A w ogóle cieszę się smile, wszystko
              zmierza ku lepszemu. Pozdrawiam i powodzenia.
              • boe_ Re: babko! jestes wielka!:) 11.10.05, 19:59
                bez obaw, po tunczyku dostal antybiotyk i do jutra go pewnie nie zobaczesmile
                • misia007 Re: babko! jestes wielka!:) 11.10.05, 21:09
                  Strasznie się cieszę, może on po prostu rybojad.
                • babka71 Spokojnie z tym tuńczykiem 12.10.05, 12:35
                  nie cała puszka na jeden raz!!!Kochana
                  podawaj tuńczyka na zmianę z mięskiem surowym typu serduszka wieprzowe
                  drobniutko posiekane ale wcześniej przemrożone obowiązkowo!! zamrozić !
                  i potem po rozmrożeniu podawać malutkie ilości, tak samo z np drobiem typu
                  pierś z kurczaka
                  pokroić cieniutko i podać ale nie całą pierś kurczaka tylko kilka kawałeczków
                  surowe ...i pamiętaj mały kot ma mały żoładek i małe ząbki drobniutko wszystko
                  kroić...
                  pozdrawiam
                  • angieblue26 Tunczyk - uwaga 12.10.05, 12:40
                    Kotu nie nalezy podawac tunczyka na codzien, poniewaz powoduje tzw "gumowa
                    szczeke" i choroby zebow.
                    • babka71 Re: Tunczyk - uwaga 12.10.05, 14:34
                      nikt nie piszę , że codziennie
                      ale od czasu do czasu tak jak mleko lub smietankę do kawy plus serki i jogurty
                      mozna
                      TAK Jak u ludzi każda monodieta nie jest wskazana!!!!!!!!
                      • boe_ Re: Tunczyk - uwaga 12.10.05, 15:22
                        no nie, bez obaw! w zyciu bym nie dala kotu calej puszki na raz!
                        miesko tez daje narazie tylko gotowane i wszystko drobno siekam
                        sek w tym ze on do tej pory nie chcial niczego ruszyc, chyba ze juz padal z
                        glodu, wiec jezeli ten tunczyk tak na nigo dziala, mam zamiar to wykorzystac
                        podlalam mu dzisiaj rano lyzeczka wody z tunczyka kurczaka z ryzem i tez
                        wciagnal z wyrazna przyjemnoscia
                        ponad to moge mu sprobowac w tym tunczyku przemycac antybiotyk, bo obydwoje sie
                        stresujemy, moje cale oswajanie bierze w leb bo kot sie mnie znowu boi jak
                        ognia, a dodatkowo dzisiaj rano mnie ugryzl i oplul smile
                        nie rozchoruje sie przeciez od tej jednej malej puszeczki zjedzonej w przeciagu
                        tygodnia, a wyglada na to ze moze nam to bardzo ulatwic start
                        • babka71 Re: Tunczyk - uwaga 12.10.05, 15:39
                          I bardzo dobrze robisz !! ,
                          a jak bardzo Cię opluł??he he
                          dawaj puszeczkę tuńczyka jak je to dobrze jeszcze nikt od tuńczyka nie umarł!!!
                          Aha druga podpowiedź idź i kup wątróbkę kurzą 10 dkg
                          i zapodaj dzis wieczorkiem
                          zaufaj Mi....
                          czekam na poranne lub wieczorne wiadomości
                          • boe_ Re: Tunczyk - uwaga 12.10.05, 16:38
                            nie zdaze juz dzisiaj...chcialo mi sie posiedziec w zeszlym tygodniu z kotkiem
                            w domu to musze nadrabiac zaleglosci...zreszta mam dla niego tyle rozmrozonego
                            i nagotowanego ze musi to wszystko wciagnac, z tunczykiem czy bez!smile
                            ale ufam ci juz bezgranicznie i napewno w weekend uzupelnie zapasy

                            a w ogole jak przyjemnie mi sie go teraz wyciaga z tych jego kryjowek, gdy
                            palce zamiast pod zebra trafiaja na taki okragly brzuszeksmile

                            tylko kaszle ciagle strasznie..ale staram sie nie denerwowac bo skoro je, to
                            znaczy ze ma sie dobrze
                          • boe_ Re: Tunczyk - uwaga 14.10.05, 11:25
                            no wiec kupilam kurze watrobki. ubabralam sie po lokcie, siekajac, mieszajac i
                            zamrazajac ale faktycznie bylo warto, bo kicia wprawia w drzenie caly dom, na
                            sam zapach watrobeksmile
                            przy czym odkad sie furio odblokowal przy tunczyku, wlasciwie z taka sama pasja
                            rzuca sie na wszystko co da sie pogryzc...to niesamowite jak szybko jego kosci
                            zaczynaja sie pokrywac warstwa sadelka! jeszcze ciagle wyraznie je czuc pod
                            palcami ale juz nie tak bolesnie...no i bez przerwy domaga sie wiecej!
                            z tego wszystkiego zaczyna brykac - gania swoj ogon, szarpie sie z moim
                            kapciem, wreszcie zaczyna zachowywac sie jak kot (przynajmniej w chwilach kiedy
                            sie przed nami nie chowa)
                            babko, to teraz mi jeszcze podpowiedz jak go przekonac do suchego zarcia?smile
                            • lidia1001 Re: Tunczyk - uwaga 14.10.05, 11:58
                              Super, ze Twój kociaczek zaczyna normalnie funkcjonować. Jak pisałas, ze nie
                              chce jeść, to obawiałam się, ze to może nie być dobry znak. Jak teraz czytałam,
                              że maluszek rozkreca się w jedzeniu, to az się lzej na duszy zrobiło.
                              Może sprobuj suche na początek zalewać wodą albo zalewą z tuńczyka- jak
                              posmakuje, to zaskoczy.
                              Póki co dobrze, ze zaczyna rozumieć, co się robi z jedzonkiem.smile
                              pozdrawiam
                            • babka71 Re: suche 15.10.05, 11:52
                              w sklepach zoologicznych sa różne suche karmy może spróbuj kupić jak
                              najdrobniejszą taką dla małych kociaków, może ta, którą masz jest po prostu za
                              duża do chrupania..
                              wiem, że nie każdy poleca whiskasa ale whiskas junior z pasztecikami prawie
                              każdy kotek zjada...zobacz
    • babka71 boe napisz jak tam?? z kotkiem 18.10.05, 12:46
      • boe_ Re: boe napisz jak tam?? z kotkiem 18.10.05, 14:23
        dzieki za zainteresowanie..jakos tak do problemow z kotkiem doszly inne i
        troche ciezko mi sie pozbierac, ale wracajac do kotka to jest troche dobrze i
        troche niedobrze
        kotek wsuwa wszystko co mu podsune, poza suchym..nie pomaga nawet podlewanie
        tunczykiem, po prostu nie chce i juz..a kupilam mu chyba dobre, RC dla kociat,
        male i miekkie, to chyba nie moze byc problem
        tak wiec furio przybiera na wadze i zaczyna sie bawic jak na kotka w jego wieku
        przystalo...kaszel jednak ciagle go meczy (i chyba kichanie, zupelnie sie nie
        moge polapac, co on za dzwieki z siebie wydaje) do tego ma wiecznie mokre oczy,
        jakies takie zapackane...pod koniec tygodnia mam isc na kolejne szczepienia,
        wiec narazie z tym czekam bo nawet mnie nie stac zeby leciec do weta po kazdym
        kichnieciu
        • misia007 Re: boe napisz jak tam?? z kotkiem 18.10.05, 16:01
          Nie chce krakac ale z twojego opisu to coraz bardziej mi wyglada na koci katar,
          przerabiałam to z moim kotkiem .Przykro mi, że dokładam Ci problemów, ale w
          takim stanie na pewno go nie zaszczepią.
        • babka71 BOE Ty mnie nie denerwuj tylko natychmiast 18.10.05, 16:17
          do weta!!!!
          zaropiałe oczka, a Ty siedzisz na tyłku i cieszysz się, że je??
          ewidentnie koci katar albo inna cholera..........
          natychmiast do weta i to już!!!!!!!!!!!!!
          • angieblue26 Re: BOE Ty mnie nie denerwuj tylko natychmiast 18.10.05, 16:37
            Lec do weta, tutaj w gre wchodza oczy kota.
            • boe_ Re: BOE Ty mnie nie denerwuj tylko natychmiast 19.10.05, 11:28
              wiecie co, nie odpisalam wczoraj bo sie balam ze wybuchne...mi sie tu wszystko
              wali, od wczoraj tulam sie z kotem po ludziach...trzese sie nad nim jak nad
              jajkiem podczas gdy najchetniej sama bym wlazla pod ta cholerna szafke, a wy na
              mnie krzyczycie!
              lekarz mi mowil ze to moze potrwac pare tygodni, ktos tu na forum wspomnial to
              samo, jak juz zaczynalam panikowac, kotek dostaje regularnie antybiotyk i
              echinacee, a do tego wsuwa jak szalony, co wiecej moge dla niego zrobic? ale
              poniewaz mnie nastraszylyscie, bylam dzisiaj rano u weta - kotek w dalszym
              ciagu cierpii na to samo zapalenie drog oddechowych, tyle ze teraz mu sie tam
              wszystko luzuje, oczami mam sie nie przejmowac bo to normalne i do konca
              miesiaca dawac ten sam antybiotyk i echinacee. zaplacilam tyle, ze o kolejnych
              szczepieniach narazie nie moze byc mowy
              rozumiem ze chcialyscie dobrze i przepraszam jezeli kogos urazilam, odezwe sie
              jak sie tu z furiem troche pozbieramy
              • misia007 Re: BOE Ty mnie nie denerwuj tylko natychmiast 19.10.05, 16:46
                Boe nie denerwuj sie,nikt na Ciebie nie chciał krzyczeć, po prostu myślałyśmy,
                że jako świeżo upieczona kocia mama nie zdajesz sobie sprawy jakim zagrożeniem
                dla kota jest koci katar. Jak jest leczony to ok, i to rzeczywiście może potrwac
                o czym Ci pisałam.Trzymam kciuki, żeby Ci sie wszystko poukładało.
                • boe_ Re: BOE Ty mnie nie denerwuj tylko natychmiast 21.10.05, 12:06
                  ja wiem, przepraszam, bije sie w piersi...wy jestescie absolutnie fantastyczne
                  i wiem ze nikt nie przejalby sie bardziej losem mojego kotka...chwilowo mam
                  troche stresow, a wlasciwie same stresy i nerwy mi puszczaja przy byle okazji
                  ja faktycznie nie wiem czym grozi koci katar, ale chucham na niego i dmucham i
                  gdybym widziala ze dzieje mu sie gorzej na pewno bym tego nie lekcewazyla...a
                  jemu tymczasem robi sie coraz lepiej...ciagle rzezi i prycha ale oczka ma juz
                  suche..poza tym szaleje cale noce, i wcina jak najety...raptem zrobilo mi sie
                  dwa razy wiecej kotasmile
                  dziekuje wam wszystkim za troske
    • ekobita Re: ile zjada kotek? 23.10.05, 22:06
      boe jesteś wspaniałą kocia mamą, doskonale sobie radzisz!A forumowiczki
      proszę czasem o powściągliwość w wydawaniu opinii, a już w negatywnych
      emocjach najbardziej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka