Dodaj do ulubionych

Szeba leje ! :(((

21.10.05, 19:27
Co za aspołeczna jednostka z tej Szeburii! Sama do człowieka nie przyjdzie...
Zawsze trzeba zabiegać o względy księżniczki! A ona? Ona w najlepsze potrafi
przebić przez zasieki do mojej sypialni i ... tym razem polać mój fotel!
Szkarada perfidna :o) W lato miała jedno takie zagranie, ale fotel powędrował
na balkon po praniu i wysechł w ciąg jednego dnia. Teraz schnie już 3 dzień...
Dziś go wysysałam odkurzaczem i mało nie spaliłam suszarki do włosów i dalej
jest mokry. Oj ta Szeba, Szeba... jak nie łózko to książki, gazety a teraz
fotel :o))) Czemu nie jest taka jak potulna Fuńieczka, która jest grzeczna? Niop!
Obserwuj wątek
    • danusis Re: Szeba leje ! :((( 21.10.05, 23:06
      A fe, niedobra kocica! Tylko co takiemu puszkowi kochanemu zrobic? Ja od tygodni
      tlumacze Elfowi, ze stoly i talerze nie sa dla kotow, ale cos jakby nie
      docieralo... Hmm, ciekawe dlaczego wink
      Pozdr. Oby fotel szybko wysechł.
      • umfana Re: Szeba leje ! :((( 21.10.05, 23:38
        Co kot to inny charakterek :o)
    • smillaaraq Re: Szeba leje ! :((( 21.10.05, 23:12
      Umfi,
      w praktyce nie miałam dotąd do czynienia z kocim siuraniem po domu, więc odwołam
      się do teorii i doświadczeń innych kociarzy. A te naprowadzają na dwie sprawy -
      albo Szebas jednak walczy o terytorium i daje do zrozumienia konkurencji w
      postaci Funi, że to Jej Chata; albo - co względnie łatwo sprawdzić i ew.
      wykluczyć - podziębiła sobie pęcherz (o co w tych dniach nietrudno).
      Może złapać siuśki i dać do zbadania? Gdyby była to infekcja, to można to w
      miarę szybko (ale tydzień minimum) doprowadzić do porządku. A z kolei nieleczone
      może zrobić się bardzo bueee sad
      Czy ona w ogóle nie załatwia się w kuwecie? Jutro sobota, gdyby udało się zebrać
      mocz, to na Gagarina pewnie zrobią, jak się dowiezie do południa.

      Mnie tam Szeby żal, bo widać, że coś dolega - ból duszy albo ciała.

      -
      • umfana Re: Szeba leje ! :((( 21.10.05, 23:37
        Szeba ma naturę neurotyczki a Funia to flegmatyczka... Ciekawe info przeczytałam
        o zasypywaniu kupy kociej i dominacji w stadzie. Wynika z tego, że to Szeba
        dominuje nad Fuńką! Ja sądziła, że jest odwrotnie :o)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=30762422&a=30772196
        Funia zachowuje się jak dziecko. Ciągle się tuli do mnie a Szebę wylizuje. Szeba
        zaś unika kontaktów z innymi, to typowa introwertyczka :o)
        Ostatnio kupiłam im dwie kuwetki i staram się kontrolować ich zawartość, ale
        może coś przyoczyłam sad Biedna Szebusia... Być może jakieś choróbsko jej dokucza...
    • mircea badania moczu 22.10.05, 14:55
      Sikanie kota poza kuwetą może mieć bardziej "prozaiczny" powód - kotka może
      mieć chory pęchęrz albo drogi moczowe - nie zawsze sikanie oznacza znaczenie
      terenu i walkę o dominację, wręcz przeciwnie - bardzo często są to problemy
      zdrowotne - np. kryształy czyli tzw. SUK sad Należało by jak najszybciej zanieść
      mocz kota na badania, żeby wylkluczyć chorobę.
      • realka Re: badania moczu 22.10.05, 16:30
        weszłam na forum żeby zadac pytanie co to może znaczyć jak zawsze idealnie
        grzeczny pod względem sikania kot nagle zaczął lać gdzie popadnie no i od razu
        mam odpowiedzismile
        natomiast nie wiem jak zdobyć koci mocz w stanie nadającym się do badania? kotka
        sika do kuwety ze żwirkiem...
        nie bardzo mam jakiś pomysł i będę wdzięczna za podpowiedź
        • umfana Re: badania moczu 22.10.05, 16:45
          Dziewczyny macie racje!
          Szeba wygląda normalnie... Szaleje po mieszkaniu, bije Fuńkę a mnie drapie, ale
          to nic nie znaczy. Może być chora chociaż jej kuwetka wygląda w porządku.
          Pozdrawiam :o) z Fuńką uwieszoną na mojej szyi.
        • beali Re: badania moczu 22.10.05, 16:55
          Sposób najprostszy;wyjmij żwir,umyj kuwetę dokładnie i postaw licząc na to,że kota wyleje się,potem przelej siuszki i finito.
          Sposób drugi mniej wygodny;miej w pogotowiu jakis spodek,talerzyk,pilnuj kotę i kiedy zauwazysz,że zaczyna siurać,podstaw jej pod dupencję.
          Powodzenia
          • realka Re: badania moczu 22.10.05, 17:39
            dziękismile
            żwirek wyrzucony, spodek przygotowany. czekam na kotkę która utknęła za wanną
            (chyba wie cholera że coś się święci.
            pozdrawiam
    • groha Re: Epidemia, kurczę blade 22.10.05, 17:59
      Kołdra już się suszy... Tak pilnowałam, żeby Frocica nie siadała na zimnym
      parapecie, a mimo to znowu lekko przeziębiła sobie pęcherz. I co podsikała?
      Oczywiście naszą pościel, jakżeby inaczej. Na szczęście choróbsko w porę
      złapane i już leczone. Jak ja nie lubię jesieni i zimy! To nie są pory roku dla
      kotów i ich kotopodobnych domowników...
      • mircea takie różne podpowiedzi...... 22.10.05, 20:18
        Jeśli chodzi o łaopanie moczu kota: najważniejsze, żeby podstawiane pod ogon
        naczynie (pojemnik na mocz, chochelka, spodek) było porządnie wyparzone!
        Najlepiej łapać moćż od razu do sterylnego pojemnika na mocz zakupionego w
        aptece. Kwestia wyparzenia tak samo dotyczy kuwety - jeśli kot ma się zalatwić
        do pustej. Pomysł z kuwetą jest najmniej ciekawy - ponieważ zanim kot sie do
        niej załatwi może dojść do jej zabrudzenia, nawet niewidocznego i wyniki moczu
        będą już do niczego. Acha - co do samego "łapania" moczu - można lekko unieść
        kota za ogon gdy zacznie sikać i podstawić szybko pojemnik wink

        Jeśli chodzi o przeziębienie pęcherza u kotów - tak samo jak u ludzi najlepsza
        jest Furagina w tabletkach. Po 3-dniowej kuracji problemy powinny zniknąć.
        • groha Re: takie różne podpowiedzi...... 22.10.05, 20:43
          Niestety, zdani jesteśmy na zastrzyki, bo Frotka należy do grupy kotów zupełnie
          niepastylkowych. Ale do weta blisko, więc żadnego problemu nie ma.
          Przeziębienie pęcherza u persów, to z nastaniem chłodów dość częsta
          dolegliwość. Niby mamy doświadczenie, a mimo to u Frotki to już druga taka
          przypadłość w jej 6-letnim życiu. I ostania. Na więcej nie pozwolę, choćbym
          miała spać przy zamkniętych oknach.
        • realka Re: takie różne podpowiedzi...... 23.10.05, 13:09
          no niestety wersja z pustą kuwetą okazała się niewypałem. kotka nie
          zaakceptowała jej (od początku przyzwyczajona jest do żwirku) i cichcem w nocy
          nalała obok. teraz czuwam i próbuje wyłapac odpowiedni moment - kot natomiast
          śpi nie przejmując się niczym...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka