Dodaj do ulubionych

tak jakby, hmm, doła mam :(

28.10.05, 22:17
wiecie co, ja nie lubie jak mi smutno. bardzo nie lubie. ale tak jakos, eh,
zle mi sad
jakby ktos mial dobry humor i chcial go stracic to niech czyta dalej...

smutno mi, bo...
bo wieje wiatr, bo zimno jest, bo nie mam SWOJEGO miejsca, bo koty sa w
krakowie, a ja nie, bo nie wiem co bedzie dalej, bo zrobilam sie nerwowa i
zachowuje sie jak histeryczka momentami, bo mamy prezydenta-kurdupla (nie
odwoluje sie do polityki tylko wygladu), bo nie mam pieniedzy, bo nie mam
pracy, bo nie wiem czy bede dalej nalezala do zwiazku strzeleckiego, bo musze
przeczytac Chlopow, Ziemie obiecana, Popioly, Ludzi bezdomnych, Noce i dnie,
Ulissesa i w cholere innych ksiazek, na ktore srednio mam teraz ochote..., bo
czuje sie taka malutka i samotna, bo przestalam cwiczyc, bo tutaj nie ma
sciany wspinaczkowej sad((((((, bo nie mam roweru, bo nie stac mnie na wlasne
auto, bo mi dziecko awantury na kazdym kroku robi, bo, bo, bo..... do jutra
tak moge pisac sad
zasmiecam forum, wiem, ale mnie jakos to dobija wszystko. nie chce tu byc sad
nie chce byc zalezna od tylu ludzi sad nie chce wciaz prosic o cos sad
a do tego noga mi sie popsula sad uszkodzony nerw czy cos tam. nie wiem, bo na
tym zadupiu w paitek przed dlugim weekendem nawet nie mozna dorwac
ortopedy... PRYWATNIE nie mozna! sad
beznadzieja sad czuje sie jak taki maly zblakany szczeniaczek uncertain
Obserwuj wątek
    • groha Re: tak jakby, hmm, doła mam :( 29.10.05, 00:20
      Uuuu, dużo tego nawymyślałaś, ale ja to rozumiem. I myślę, że to chwilowy
      dołek. A jak jest dołek, to zaraz bedzie górka, bo życie lubi urozmaicony
      krajobrazsmile Wiatrem, zimnem i prezydentem się nie przejmuj w najmniejszym
      stopniu, bo to już jest masochizm, a o to Cię nie podejrzewam. Lektury mogę Ci
      streścić, chcesz? smile A reszta... Trzymam kciuki! Będzie dobrze. Musi być, łaski
      nie robi! Tylko się trzymaj i nie dawaj! Pozdrawiam serdeczniesmile
      • boe_ Re: tak jakby, hmm, doła mam :( 29.10.05, 01:22
        mamo, trzymaj sie...ja w zeszlym tygodniu gdybym nie miala kota, nie wstalabym
        z lozka...ale kotek musi zjesc, nawet ja ja mam zoladek scisniety i musi miec
        czysty zwirek nawet gdy ja nie moge sie zmusic zeby umyc zeby
        tez nie lubie sie zalic, a jeszcze tak publicznie...a szczegolnie o 2 w nocy po
        winku z przyjaciolmi
        ale wiesz co, jak by nie bylo zle to wierze ze spadne na 4 lapy
        czego i tobie zycze
        sciskam mocno
        boe
        • ela.kowalik To minie - jest przełom pór roku 29.10.05, 09:35
          coraz dłuższe noce, chłodniej, idzie ku zimie. To dlatego jesteśmy bardziej
          podatni na zły nastrój i gorzej znosimy przeciwności losu. Mamo - jesteś
          wspaniałą, pełną ciepła i energii osobą! Będzie dobrze, cierpliwości. Krok po
          kroku i wszystko się ułoży. Zobaczysz. Życzę wszystkiego najlepszego, oby jak
          najprędzej! smile
    • pixie65 MA<MA!!! 29.10.05, 10:40
      Ja króciutko, bo mam full roboty, której też mi się nie chce robić....
      Takie dni TYLKO SIĘ ZDARZAJĄ, wszystkie inne, te dobre SĄ! No, nie ma bola,
      trzeba przeczekać...U mnie też nie wesoło, szerzej odezwę się w środe dopiero
      bo nie mam dostępu do kompa, ale myślę o Tobie BARDZO CIEPŁO, i moge Ci
      ZAGWARANTOWAĆ, że to minie, wszystko się ułoży. To jest początek Twojej nowej
      drogi (myślę, że lepszej) każda zmiana wymaga wysiłku, trudu, często sami
      stawiamy temu opór. A żeby zacząć podróż trzeba zrobić ten pierwszy krok, Ty
      juz go zrobiłaś, więc...Do przodu! Nie buntuj się, wszystko jest tak, jak być
      powinno! Jestem o tym przekonana, żeby nie powiedzieć, że wręcz pewna jestem.
      Zaufaj Starej Czarownicy...smile))
      Buziaki i do środy.
      Danka
      • beali Re: MA<MA!!! 29.10.05, 11:01
        Pixi-mądra baba!

        "Zawsze trzeba wiedzieć,kiedy kończy się jakiś etap w życiu.Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne,tracimy radość i sens tego,co przed nami."-P.Coelho
        Życzę Ci,by wszystko się poukładało,może nawet niekoniecznie tak,jakbyś chciała,jeśli życie ma dla Ciebie coś lepszegosmile
        Ucałuj Asię
        • mama007 no bo wiecie, to jest tak, ze... 29.10.05, 12:54
          .... ze ja nie znosze sie dolowac. nie lubie, nie lubie , nie lubie. jak mi sie
          smutno zaczyna robic to znak, ze najwyzsza pora zaczac dzialac, robic
          cokolwiek - przemeblowanie zrobic, przemalowac mieszkanie, zapisac sie na
          silownie, znalezc sobie jakies nowe, pracochlonne zajecie... no cokolwiek, byle
          nie siedziec bezczynnie i nie myslec. a tutaj, eh sad MUSZE CZEKAC. jak ja
          nienawidze czekac. czekac na wszystko. bo po 1 sa swieta, po 2 wazne sprawy
          teraz musze zalatwic w krakowie, a nie tutaj, a wreszcie po 3 - TUTAJ NIE MA CO
          ROBIC. zwlaszcza jak jest taka pogoda. juz nie mowiac o tym, zeby z dzieckiem
          gdzies pojsc. jest jeden basen - zlodowata woda, w taka pogode Asi nie
          zabiore..., nie ma zoo, nie ma krytego placu zabaw (bo na dworze zimno
          jak.... ), no nie wiem, tu po prostu czas jakby stal w miejscu uncertain
          nie wiem, moze ja sie do krakowa przezwyczailam i teraz wybrzydzam. ale tam
          pogoda czy niepogoda, deszcz, wiatr, snieg, cokolwiek - zawsze cos mozna bylo
          zrobic. a tu mam dolki i tylko siedze i sie w sciane gapie sad
          i caly czas sie ze wszystkimi kloce................ i to chyba mnie najbardziej
          dobija sad(((( chlip, chlip.... czuje sie taka, no, malutka sad
          i gitare zostawilam w krakowie sad zabralam tylko harmonijke, bo lekka - tylko
          na niej grac jeszcze nie umiem indifferent wiec siedze, ucze sie gamy i tylko
          slysze "przestan wreszcie brzeczec!"......

          groha - a te lektury to ja wiem o czym sa smile tylko widz na tym polega, ze musze
          je znow na swiezo zaliczyc, i czytac pod innym katem uncertain jedna z rzeczy, ktorych
          najbardziej nie znosze to jak zdaje egzamin przed kims kto ma mnie za
          inteligentna, ambitna osobe, a na egz okazuje sie ze ja tylko na zajeciach taka
          madra, a jak przyjdzie co do czego to tylko walic glowa w sciane, bo wcale taka
          madra nie jestem..... co roku sobie obiecuje, ze "nastepny egz z historii
          literatury bedzie wygladal inaczej....!"

          boe - na forum czasem dobrze sie wyzalic. glupie to moze, ale ja bym bez tego,
          eh, z nikim tak nie pogadala ... dobrze, ze tu cierpliwe kobitki sa. i za
          psychologa robia jak nikt inny big_grin

          musze isc, przylazl moj brat i chce JEGO KOMPA (moj w krakowie....wrrr). znowu
          zaraz klotnia bedzie. eeeeh.

          pixie - kochana jestes. WSZYSTKIE JESTESCIE KOCHANE.
          dzieki z calego serca
          aga
          • misia007 Re: no bo wiecie, to jest tak, ze... 29.10.05, 20:05
            To do Ciebie nie pasuje, takie smucenie ,gdzie ta normalna mama zapedzona,
            energiczna,żywiołowa,chyba została w Krakowie.Jeśli musisz tam zostać to strzel
            sobie piwko i postaraj sie znależć jakies pozytywy tej sytuacji.Jakieś muszą
            przecież być i Ty je musisz znależć, bo inaczej zwariujesz.Może jutro będzie
            lepiej.Trzymaj sie mama.
          • groha Re: no bo wiecie, to jest tak, ze... 29.10.05, 23:07
            Aga, z tymi lekturami, to przecież tylko tak sobie zażartowałamsmile
            Popatrz, ile nas tu jest, widzisz? I wszystkie jesteśmy myślami z Tobą. Ty
            wiesz, jaka to wielka, pozytywna siła? Nie ma przeproś - musi zadziałać. Tylko
            się nie poddawaj! Wiesz, wczoraj na zaprzyjaźnionym forum, przeczytałam
            przepiękną opowieść o Aniele Stróżu. O tym, jak to zwykły, w miarę szczęśliwy
            człowiek, wracając codziennie do domu brzegiem morza, zawsze widział obok
            swoich drugie ślady. To były ślady jego Anioła Stróża. Aż pewnego dnia wszystko
            zaczęło mu się w życiu walić i wtedy - ślady Anioła znikły. Pojawiły się znowu,
            gdy człowiekowi minął życiowy kryzys i wszystko znowu zaczęło się udawać. Więc
            gdy znowu zobaczył ślady obok swoich, zwrócił się do Anioła z pretensjami, że
            teraz znowu jest, a wtedy, gdy był mu taki potrzebny, to zniknął.
            A Anioł mu odpowiedział:
            - Zawsze szedłem przy tobie, a gdy już nie miałeś siły, wtedy niosłem cię w
            swych ramionach...
            Czyż to nie piękne? Może twój Anioł Stróż właśnie pomaga Ci się dźwignąć? A my
            podpieramy Cię swoimi ciepłymi myślamismile
    • wrexham Re: tak jakby, hmm, doła mam :( 29.10.05, 19:51
      mama, choc mamy ze soba duzo wspolnego (kot i biurko - to wiecej niz czasem
      laczy niejeden dlugoletni zwiazek) wlasciwie cie nie znam; wiem tylko z innych
      postow, ze jestes dzielna, niezniszczalna, pelna energii, dobra, a nawet
      lepsza, o dobrym sercu i ogolnie bohaterska; nie dziw wiec, ze w koncu cos
      nawalilo; latwiej jest pomagac innym niz sobie - to prawda dosc banalna;
      energii tez wiecej sie z siebie wykrzesze dla potrzebujacych niz dla siebie;
      nie ma ludzi niezniszczalnych - i herkules dupa kiedy ludzi kupa, a mama
      wysiada gdy ja smutek dopada smile); cohelo pewnie mial racje, ze bezsensem jest
      przedluzac jakis etap swojego zycia na sile, ale jesli ci nie przejdzie za
      jakis czas (a sadze, ze nie przejdzie, bo jesli nie uwazasz tego miejsca za
      swoje, jednoczesnie znajac je dobrze, to male szanse zeby to sie zmienilo), to
      zbieraj sie stamtad; zle z toba, jesli widzisz, ze wieje wiatr jednoczesnie nie
      zauwazajac pieknego slonka bo przeciez pogoda cudna, a kolory takie, ze ach;
      nie wiem, jak ci pomoc bo nie wiem czego ci trzeba, oprocz rzeczy oczywistych
      jak wlasny kat i wystarczajaca ilosc gotowki (czy moze praca); trzymaj sie, a
      jak bedziesz sie wybierala do wawy (kto wie gdzie cie los zagna) to daj znac -
      jesi bede mogla to chetnie pomoge
      pozdrawiam marta z klonem smile
      • monikate Re: tak jakby, hmm, doła mam :( 29.10.05, 20:15
        Mamo, poczekaj może, aż miną święta jeden i drugie (bo i 11 listopada jest).
        Zacznie się praca, zajęcia, będziesz wyjeżdżała do Krakowa, organizowała swoje
        sprawy...i wszystko minie, wszystko się ułoży, czas zostanie wypełniony do
        ostatniej sekundy.
        Uch! Na swój sposób nie lubię "długich weekendów", kompletnie potrafią wyssać
        energię z człowieka, a zebrać się do kupy potem trudno.
    • mama007 ide wieczorem do knajpy , a co ! 30.10.05, 12:11
      wczoraj bylam na babskim wieczorze - 3 psiapsioły z dawnych lat siedzialy i
      popijaly sycylijskie winko.
      ale na dola nie pomoglo sad
      dzisiaj ide sie pobawic z ekipa, ktorej nie widzialam ze 3 lata. moze pomoze.
      tylko noga dalej popsuta sad
      a jak nie pomoze to, hmm, to wymysle cos innego.

      gonie do sklepu po tubisiowy krem... na nic nie mam czasu uncertain
      dzieki dziewczyny za wszystko
      aga
      • umfana Re: ide wieczorem do knajpy , a co ! 30.10.05, 12:24
        Aga to jesienna deprecha... a raczej chandra. To minie z czasem :o)))
        Jedz dużo owoców i przebywaj w pomieszczeniach pełnych światła.
        Łatwo mi to pisać, ale trudniej zastosować w życiu ;o)))
        • mama007 kilka slow od zdolowanej :) 30.10.05, 17:52
          rano nie moglam wiecej napisac jak zajrzalam. jak siade to zaraz sie ktos
          przyczepia i wygania, wrr.
          ale tak mysle sobie i mysle o tym wszystkim co napisalyscie. bardzo pieknie
          zreszta napisalyscie i bardzo madrze. tylko najgorsze jest to, ze jak ma sie
          takiego chwilowego dolka to takie rzeczy nie pomagaja.
          jak sobie w takich sytuacjach siadam i zaczynam myslec "no ale dlaczego tak mi
          sie zle uklada? przeciez jestem raczej dobra, no, staram sie dobrze robic,
          pomagac, bezinteresownie tyle rzeczy robie, a tu...." - wtedy mnie to jeszcze
          bardziej doluje. czuej sie jak taka wykorzystywana sierota sad ja wszystko dla
          innych, a sama jak taki "dziad".
          ale, dobra, koniec z tym. przynajmniej na dzisiaj.
          zaraz przychodzi po mnie kumpel z dawnych lat - nie widzielismy sie dlugo,
          wreszcie bede mogla sie wygadac i nikt mi nie powie, ze jestem wariatka i
          glupia baba. tzn moze powie, ale zartobliwie i w zupelnie innym sensie smile i
          moze wcisne mu jakiegos kota big_grinDD
          a potem sie zbieramy z ludzmi, ktorych nie widzialam jeszcze dluzej - chyba od
          konca liceum, ciesze sie , ze wszystkich zobacze. a potem sie zbieram, zmieniam
          lokal i ide na urodziny do przyjaciolki. juz 21sze, eh, ale ten czas leci.
          mam nadzieje, ze bedzie fajnie.
          ide sie dalej pieknic, bo mam maseczke na twarzy smile
          trzymajcie sie kobietki.
          po swietach jade do krakowa. i zaczynam robic ustrojstwa na kaloryfery dla
          kotow, itp. mam pare pomyslow suspicious
          i moze mieszkanie bedzie juz wstepnie podpisane tutaj , eeeeeeeeeh, marze o
          tym smile
          trzymajcie sie i milego weekendu (tez ich nie lubie.... czlowiek ma za duzo
          wolnego czasu)
          aga
          • ameli133 Re: kilka slow od zdolowanej :) 30.10.05, 19:55
            Czesc,
            mam nadzieje, ze imprezka sie udała jak i kumpel cierpliwie Cie wysluchalwink
            kurcze -tak sobie mysle, ze to na pewno nadchodzaca zima tak wplywa na ludzi ale
            i zmiana miejsca z K-owa na Chelm (to na Ciebie)- na pewno bedzie ok.. ale
            tymczasem czemu jak masz dosc nie wezmiesz Aski i chocby pod pretekstem wielu
            waznych spraw w K-owie (np. koty sa bardzo waznewink nie wyrwiesz sie z Chelma -
            masz jeszcze tu mieszkanie, jest ladna pogoda - mozna wiec z dzieckiem połazic
            itp...Pozniej jak juz nie bedziesz wynajmowac tu mieszkania bedzie gorzej a poki
            jeszcze je tu masz to bym to wykorzystala...Mam nadzieje, ze Pchełka ma sie
            dobrze - tesknimy za nia no i za Burkiem i Kota tezwink
            nasza kicia juz po sterlce i tez ma sie swietnie
            paaa
            • mama007 ameli 01.11.05, 09:17
              wyslalam Ci niedawno pare zdjec Pchelki - ma sie swietnie i rozstawia
              wszystkich po katach smile) charakterny kot big_grin
              a do krakowa zamierzam z Asia jeszcze przyjechac na jakies 2-3 tygodnie
              niedlugo. tylko tutaj trzeba wszystkiego przypilnowac uncertain mieszkanie (mam
              nadzieje, ze juz wszystko bedzie ok i to tylko kwestia czasu), mnostwo
              papierkowych spraw, lekarze itp.
              tymczasem dzisiaj jade do krakowa na 2 dni, zalatwic kolejne sprawy - urzad
              pracy, wymeldowanie, uczelnia, eh..
              wczoraj sie nie odezwalam, bo , hmm, tak jakby glowa mnie bolala smile ale bylo
              fajnie smile gardlo wysiadlo, kaszle, chrypie, mowic nie moge i jestem chora, ale
              dolek mija, mija smile
              trzymajcie sie cieplo ! smile
              aga
              • ameli133 Re: ameli 01.11.05, 09:38
                faktycznie dostałam zdjecia - dzieki - Pchelka sliczna jak zwyklewink
                podam Ci inny adres e-mailowy bo tego niesprawdzam prawie wcalewink
                paaa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka